Wybierz region

Wybierz miasto

    Po meczu Polpharmy z Wuppertalem 93:87

    Autor: Adam Suska

    2001-02-09, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Zwycięstwem na własnym parkiecie z BTV Wuppertal 93:87 koszykarki Polpharmy VBW Climy zakończyły eliminacje grupowe na pierwszym miejscu w grupie E Euroligi.

    Zwycięstwem na własnym parkiecie z BTV Wuppertal 93:87 koszykarki Polpharmy VBW Climy zakończyły eliminacje grupowe na pierwszym miejscu w grupie E Euroligi.


    Oznacza to, że w następnych dwóch rundach, w których gra się do dwóch zwycięstw, gdynianki będą w uprzywilejowanej sytuacji. Gdyby po dwóch grach był remis 1:1, decydujący trzeci mecz rozegrają we własnej hali w której w tym sezonie nie przegrały jeszcze żadnego spotkania.

    Mistrzynie Polski stoją przed wielką szansą awansu do Final Four. Choć mecz z Wuppertalem nie mógł zmienić już klasyfikacji w grupie E, kibice na brak emocji narzekać nie mogli. Spotkanie miało swą dramaturgię. Pod koniec pierwszej kwarty Niemki prowadziły już 16 punktami, ale to, co zademonstrowały gdyńskie koszykarki w III kwarcie, rzuciłoby na kolana każdy zespół z europejskiej czołówki.

    Wspaniały mecz rozegrała Ticha Penicheiro. Portugalka nie tylko zaliczyła rekordową liczbę 9 asyst, ale w krótkim odstępie czasu trzy razy posłała piłkę zza linii 6,25 m.
    Małgorzata Dydek tym razem postawiła na bloki. W całym meczu wykonała ich aż 11, co pozostanie trudnym do pobicia rekordem Euroligi. ,Ptysiowi" zabrakło trzech zbiórek do osiągnięcia bardzo cenionego w amerykańskiej zawodowej koszykówce ,triple double" (potrójna dziesiątka). Zdobyła 12 pkt, 11 razy blokowała rzuty rywalek i zebrała 7 piłek z tablicy.

    Spotkanie oglądał prezes PZKosz Marek Pałus w towarzystwie wiceprezesa Tadeusza Hucińskiego, który po prawie trzech latach po raz pierwszy przekroczył próg gdyńskiej hali.

    - Obiekt po modernizacji wygląda lepiej. Zawsze marzyłem o takim zespole, jakim dzisiaj jest Polpharma VBW Clima i zazdroszczę trenerowi Tomaszowi Herktowi takiego zespołu - stwierdził po meczu trener Huciński.
    Prezes Pałus ubolewał, że poza Małgorzatą Dydek polskie koszykarki nie należały do zawodniczek pierwszoplanowych. - Takie są realia gry w Eurolidze - przekonywał go ,Hucior".

    Sonda

    Czy chcesz utworzenia województwa Środkowopomorskiego?

    • NIE (60%)
    • TAK (28%)
    • NIE OBCHODZI MNIE TO (12%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.