Wybierz region

Wybierz miasto

    Rozmowa o powrotach pomorskich zabytków z Ferdynandem Ruszczycem, dyrektorem Muzeum Narodowego w Warszawie.

    Autor: Maria Giedz

    2001-01-18, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    - W warszawskim muzeum znajduje się 16 obiektów zabytkowych wywiezionych po wojnie z Pomorza. Tylko cztery eksponowane są w galerii w całości. Obiecał pan zwrócić Pomorzu trzy z tych szesnastu obiektów.

    - W warszawskim muzeum znajduje się 16 obiektów zabytkowych wywiezionych po wojnie z Pomorza. Tylko cztery eksponowane są w galerii w całości. Obiecał pan zwrócić Pomorzu trzy z tych szesnastu obiektów. Nie dotrzymał pan słowa, dlaczego?

    - Nie wyobrażam sobie tej części galerii, która ukazuje Pomorze, bez poliptyku z Grudziądza, bez poliptyku z Pruszcza, ołtarza Jerozolimskiego, ołtarza baldachimowego, czy też galerii sztuki obcej bez ołtarza Reinholda. Jednak sporo dzieł do Gdańska już przekazaliśmy. Swego czasu prokuratura w Gdańsku wytoczyła nam proces. Miało dojść do ugody. Angażowali się politycy, łącznie z prezydentem Wałęsą. Do Gdańska pojechało 19 obiektów, głównie do Bazyliki Mariackiej. Wydawało się, że sprawa została załatwiona. Teraz okazuje się, że to był tylko etap w przejęciu wszystkiego, co mamy.

    - Te dzieła wykonano dla pomorskich, średniowiecznych kościołów i powinny być eksponowane w ich wnętrzach, w otoczeniu sztuki tamtych czasów.

    - Tak pani sądzi? Dlaczego regionalizacja ma dotyczyć tylko dzieł sztuki, a nie innych sfer kultury? Czy w Filharmonii Gdańskiej będzie się grać tylko muzykę gdańską? Dlaczego wszyscy chcą coś zabrać z Warszawy? Sztuka jest w całej Polsce. Dlaczego największe muzeum w stolicy państwa ma nie posiadać żadnego przykładu sztuki gdańskiej? Muzeum Narodowe nie jest regionalnym muzeum miasta stołecznego Warszawy, czy historycznym muzeum Warszawy. Jest to muzeum centralne, pokazujące nasz dorobek na terenach Rzeczypospolitej.
    - Tworzenie sztucznej kolekcji, oderwanej od kontekstu, jest koncepcją muzeum z ubiegłego wieku. Dzisiaj wykorzystuje się oryginalne wnętrze, dla którego dzieło stworzono.
    - Rozumiem, że jest to pani własna koncepcja. Rozproszenie obiektów w kościołach nie jest rozwiązaniem, bo nikt nie będzie jeździł po całym Pomorzu, żeby obejrzeć pięć ołtarzy w pięciu różnych kościołach: Hel, Pruszcz, Gdańsk, Suchy Dąb...

    Ceły wywiad publikowany jest w dzisiejszym Dzienniku Bałtyckim

    Sonda

    Czy chcesz utworzenia województwa Środkowopomorskiego?

    • NIE (60%)
    • TAK (28%)
    • NIE OBCHODZI MNIE TO (12%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.