Wybierz region

Wybierz miasto

    Wigilia protestujących pielęgniarek

    Autor: (sr)

    2000-12-26, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Na choince powiesiły, prócz kilku bombek, pielęgniarskie czepki i kartki informujące o głodówce. Wigilię świętowały w sali spotkań Szpitala Specjalistycznego na gdańskiej Zaspie.

    Na choince powiesiły, prócz kilku bombek, pielęgniarskie czepki i kartki informujące o głodówce. Wigilię świętowały w sali spotkań Szpitala Specjalistycznego na gdańskiej Zaspie.
    Decyzję o nieprzerwaniu strajku w czasie świąt podjęły jednomyślnie. Mężom i dzieciom tłumaczyły, że tak trzeba...

    W niedzielne popołudnie korytarze szpitala na Zaspie są wyludnione, a na salach leżą tylko ci pacjenci, którzy ze względu na ciężki stan zdrowia nie mogli spędzić Wigilii w domach. Do niezbędnego minimum ograniczony jest również personel medyczny placówki i tylko z sali spotkań w piwnicy szpitala dobiegają ożywione kobiece głosy - w tym wyjątkowym dniu kilkanaście pielęgniarek zdecydowało się bowiem zastąpić koleżanki, które wyczerpane głodówką musiały przerwać akcję strajkową.

    - Każdej z nas jest przykro i niezwykle smutno, że nie może zasiąść wraz z bliskimi do wigilijnej wieczerzy w domu - mówi Grażyna Czaczka, jedna z pielęgniarek strajkujących na Zaspie. - Jednak teraz nie możemy się poddać, nie wolno nam przerwać akcji, bo tak naprawdę walczymy o byt nasz i naszych bliskich. Po 23 latach pracy dostaję miesięcznie na rękę 850 zł. I za to mam utrzymać dzieci i dom?!

    O godz. 22 odwiedzą je koleżanki z dyżuru i te, które są teraz na zwolnieniach lekarskich, wyczerpane głodowaniem. Już teraz jednak, choć pierwsza gwiazda jeszcze nie ukazała się na niebie, przychodzą do szpitala mężowie i dzieci pielęgniarek.

    Na widok bliskich pielęgniarki promienieją. A potem są już tylko łzy, opłatek i życzena. Mąż pani Grażyny życzy jej, by zawsze była tak twarda i nieugięta jak teraz, podczas tej niezwykłej Wigilii na materacu w szpitalu.

    - Wiele lat pracowałem w służbie zdrowia - mówi po chwili mąż Grażyny Czaczka. - To niełatwy chleb i dlatego rozumiem żonę. Nie powinna się teraz poddać!





    Sonda

    Czy chcesz utworzenia województwa Środkowopomorskiego?

    • NIE (60%)
    • TAK (28%)
    • NIE OBCHODZI MNIE TO (12%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.