Wybierz region

Wybierz miasto

    Żywność pod lupą

    Autor: Liliana Kalita, (ros, mej)

    2001-01-31, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Sanepid przeprowadza intensywne kontrole w zakładach produkcyjnych, sklepach, hurtowniach, punktach gastronomicznych i kioskach handlujących żywnością. Ich efektem jest wycofywanie z obrotu produktów zawierających ...

    Sanepid przeprowadza intensywne kontrole w zakładach produkcyjnych, sklepach, hurtowniach, punktach gastronomicznych i kioskach handlujących żywnością.
    Ich efektem jest wycofywanie z obrotu produktów zawierających wołowinę i jej pochodne pozyskane ze zwierząt z terenów Unii Europejskiej.

    - Pod lupę brane są towary z najważniejszych krajów Europy, tj. Niemcy, Francja, Anglia, Szwajcaria, Hiszpania, a ostatnio dołączone zostały Włochy - mówi Aleksander Hołówka, kierownik działu żywności, żywienia i przedmiotów użytku Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.

    W ciągu miesiąca inspektor sanepidu dociera do 150-200 obiektów, dziennie średnio do trzech. Gdy sklep zrzeszony jest w dużej sieci wystarczy kontrola jednego z jego punktów, bowiem zwykle wszystkie mają tego samego dostawcę.


    - Towar gromadzony jest u właściciela punktu. Ma on obowiązek poinformowania w jaki sposób się go pozbył - mówi Zofia Dąbrowska, kierownik działu żywności, żywienia i przedmiotów użytku Powiatowego Inspektoratu Sanitarnego w Gdańsku. - Nie może on być przeznaczony na paszę dla zwierząt hodowlanych, ale można nim żywić np. psy i koty. Zakwestionowaną żywność można zniszczyć na wysypisku śmieci, poprzez spalenie lub oblanie lizolem. Zakład, który dokonywał utylizacji winien wystawić potwierdzenie, że do niej doszło.
    Nie do wszystkich dotarła informacja o zawartości żelatyny z Niemiec w gumie Mamba.


    - Czekam na sygnał od producentów, odnośnie wycofania towarów zawierających żelatynę wołową. Na razie Mamba jest na półce - stwierdza Łucja Resler, współwłaścicielka sklepu spożywczego.
    W niewielkim sklepie spożywczo-warzywnym w centrum Chojnic, Mamba nie jest zbyt popularnym towarem. - Do tej pory ta guma sprzedawała się słabo. Po informacjach telewizyjnych zainteresowanie gumą zmalało do zera, dzisiaj jeszcze nikt nie kupił ani paczki.

    Także słupski sanepid nie otrzymał oficjalnego nakazu wycofania ze sprzedaży Mamby.

    - Pomimo braku dyrektyw, to mówiące o sprawie media obligują nas do podjęcia pewnych działań - mówi Alina Klimowicz, rzecznik słupskiego sanepidu.


    Problemem według pracowników Sanepidu jest fakt, że produkty takie jak np. guma do żucia sprzedawane są często w placówkach nie podlegających kontroli sanepidu. Szacunkowo w powiecie słupskim ilość takich obiektów sięgać może nawet 60 proc. liczby kontrolowanych przez sanepid sklepów spożywczych.

    - Musielibyśmy mieć całą armię, by skontrolować te placówki - twierdzi rzecznik Klimowicz.

    Sonda

    Czy chcesz utworzenia województwa Środkowopomorskiego?

    • NIE (60%)
    • TAK (28%)
    • NIE OBCHODZI MNIE TO (12%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.