„Każdy WAT na wagę złota - czyli pomorskie dzieci i młodzież uczą się, jak efektywnie oszczędzać energię w szkole” - to kampania, w której uczestniczy Szkoła Podstawowa nr 9 w Malborku.

W kampanii biorą udział szkoły z dziewięciu gmin województwa pomorskiego - także z Gdyni, Kobylnicy, Krokowej, Rumi, Sopotu, Słupska, Sztumu i Ustki. Celem jest uczenie dzieci i młodzieży, że trzeba przeciwdziałać zmianom klimatu i że warto robić to, racjonalnie wykorzystując energię. Nauka odbywa się za pomocą innowacyjnej metodologii „50/50”.

- Koncepcja "50/50" polega na działaniach, które mają na celu ograniczenie zużycia energii poprzez stworzenie finansowej zachęty między innymi dla szkół, jak i podmiotu finansującego rachunki za energię (zwykle są to władze lokalne). I tak - 50 procent kwoty zaoszczędzonej dzięki środkom oszczędności energii zastosowanym przez uczniów i nauczycieli zostaje wypłacone szkole, zaś kolejne 50 procent stanowi oszczędność dla władz lokalnych, które płacą rachunki - wyjaśnia Bożena Wereszczyńska, nauczycielka SP 9 w Malborku.

Zaoszczędzone pieniądze można następnie zainwestować na realizację innych potrzeb.

Kampania „Każdy WAT na wagę złota – czyli pomorskie dzieci i młodzież uczą się, jak efektywnie oszczędzać energię w szkole” jest współfinansowana ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku, a koordynuje ją Stowarzyszenie Gmin Polska Sieć „Energie Citès”.

Nauka

Komentarze (4)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Malborczyk (gość)

Właśnie zapytałem syna, czy w szkole jest zimno.
Powiedział, że jest ok. Zapytałem czy chodzi na krótki rękaw - odpowiedział, że nie - w sweterku i jest idealnie.
Każdy nieco inaczej może odczuwać temperaturę, natomiast nie jestem zwolennikiem przegrzewania dzieci, choć nie powinno im być również zimno. Prawdopodobnie wystarczy ubrać nieco lepiej. Choć na miejscu osób, które napisały, iż ich dzieciom jest zimno, ja wybrałbym się do szkoły i sam przekonał jak jest z temperaturą - nic prostszego.

anna f. (gość)

Witam. Ja mam dwoje dzieci w dziewiątce. Ubieram je prawidłowo i też mówią, że w szkole jest zimno. Uczniowie rozkręcają termostaty a nauczyciele za nimi zakręcają. A dwie poprzednie wypowiedzi to chyba obrażona kadra bo ja mam kontakt z rodzicami innych dzieci i również podchodzą roszczeniowo do tej sprawy.

Zimny wychów (gość)

Daj jej kanapkę i termos z ciepłą herbatą, to nie zmarznie. I ubierze adekwatnie do pory roku i warunków.

rodzic (gość)

A moje nie marzną. Może trzeba ubrać dzieci odpowiednio do temperatury otoczenia. Dziecko nie musi siedzieć w krótkim rękawie, może mieć sweterek lub bluzę. Popieram pomysł.

ala (gość)

A dzieciom w szkole zimno, skarżą się na chłód, chorują...No ale program!
moje dziecko gdy powiedziało, że mu zimno, nauczyciel na to:" weź nie przesadzaj"- niezwykle pedagogiczne podejście!
Dzieci w szkole marzną- panie dyrektorze!!!