Sobota, 20 Marca 2010 Imieniny: Aleksandra, Klaudia, Anatol Wyślij kartkę Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Malbork >> Wydarzenia >> Lokalne >> Malbork-Kościerzyna. Tym razem burmistrz przysłuchiwał się podczas rozprawy w sądzie

Malbork-Kościerzyna. Tym razem burmistrz przysłuchiwał się podczas rozprawy w sądzie

Polska Dziennik Bałtycki (RK)

2009-11-20 13:57:09

Marcin Modrzejewski, burmistrz Kościerzyny, znowu odwiedził Sąd Rejonowy w Malborku. Przed godz. 13 zakończyła się druga rozprawa w procesie, w którym występuje w roli oskarżonego.

Przypomnijmy - Prokuratura Okręgowa w Gdańsku zarzuca burmistrzowi działanie na szkodę interesu publicznego, przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków. Sprawa dotyczy rokowań z 25 października 2005 r. na sprzedaż miejskich działek na Osiedlu Zachód w Kościerzynie. Modrzejewski, wtedy wiceburmistrz, był przewodniczącym komisji przetargowej, która sprzedała m.in. po dwie nieruchomości jego matce, siostrze i ówczesnej przyjaciółce. 
Dzisiaj burmistrz wystąpił w roli słuchacza, bo swoje zeznania złożył na pierwszej rozprawie w październiku.

Tym razem byli przesłuchiwani nabywcy działek w tamtych rokowaniach. Matka burmistrza skorzystała z przysługującego jej prawa, jako osobie najbliższej, do odmowy składania zeznań. Zeznawała za to była już partnerka życiowa Marcina Modrzejewskiego. Wyjaśniła, że przed rokowaniami nigdy nie rozmawiała z ówczesnym swoim partnerem na temat działek na Os. Zachód. Na przełomie marca i kwietnia 2006 r. ona odsprzedała obie nieruchomości. Wcześniej w Kościerzynie pojawiały się głosy - że ze sporym zyskiem.


- Sprzedałam je chyba za tę samą cenę, co kupiłam. Chciałam po prostu spłacić raty w Urzędzie Miasta (UM zgodził się w 2005 r. na zapłatę w ratach - dop. red.). Nie chciałam mieć długów - mówiła dzisiaj przed sądem.


Według rozporządzenia Rady Ministrów z września 2004 r. w sprawie sposobu i trybu przeprowadzenia przetargów oraz rokowań, oferta złożona przez rodzinę powinna być odrzucona. Na to powołuje się prokuratura. W związku z tym, zdaniem śledczych, burmistrz Modrzejewski, widząc w czasie rokowań osoby sobie bliskie, które chciały kupić ziemię od samorządu, powinien zareagować, by do tego nie dopuścić. A nie zrobił tego - także podczas podpisywania aktu notarialnego z nabywcami.

Marcin Modrzejewski przed wydaniem wyroku nie chce komentować sprawy. Na pierwszej rozprawie tłumaczył się tym, że jego bliscy byli jedynymi chętnymi na zakup tych konkretnych działek, które nabyli w czasie rokowań.
strona: 1 z 1
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »

regulamin

ZOBACZ KONIECZNIE