W świetlicy Gimnazjum Gminnego w Kałdowie odbyły się konsultacje w sprawie budowy biogazowni na terenie gminy wiejskiej Malbork.

W spotkaniu uczestniczyło ok. 50 osób. Mieszkańcy gminy wyrazili swój sprzeciw wobec inwestycji. Obawiają się, że z biogazowni będzie docierał fetor do ich domów. Boją się też wzmożonego ruchu samochodów dostarczających surowiec do zakładu. Biogazownia planowana jest na terenie dawnego poligonu wojskowego.

Obawy mieszkańców próbowali rozwiać m.in.: Henryk Wolski, autor raportu o oddziaływaniu na środowisko, Piotr Furgała, inwestor z firmy Arcona w Malborku, oraz Ryszard Wirtwein, zastępca wójta gminy wiejskiej Malbork.

Zapraszamy do obejrzenia galerii z konsultacji społecznych.
O szczegółach przebiegu konsultacji czytaj w piątek (12 bm.), w papierowym wydaniu "Dziennika Malborskiego".

Czytaj także

    Komentarze (17)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    OzeInvest.pl (gość)

    około 550 kg odpadów komunalnych które teraz składujemy na hałdach budując Eko Bombę dla naszych dzieci /wnuków. Jeśli przymniemy wzorce ludzi którzy się na tym znają np. społeczeństwa szwedzkiego możemy zminimalizować tą liczbę z 550 do 20 kg. Jest to całkowicie realne więc pozwólmy c chętnym na takie inwestycje. Myślę ,ze warto. Jeśli dzisiaj tego nie zrobimy to scieżki rowerowe i turystyka w brudzie ,szambie nie ma racji bytu.

    EcoPan (gość)

    JEDNAK POMIMO XXI WIEKU MAMY DALEJ CIEMNOGRÓD - A SWOJE GÓWIENKA BĘDZIEMY ZAWIJAĆ W POZŁOTKA I WYSYŁAĆ DO AFRYKI GŁODNYM MURZYNKOM.

    mieszkanka tbs (gość)

    Nie wiem czy Prezes TBS zmierzył kierunek i siłę wiatru, ale wszyscy wiemy, że np. zapachy z cukrowni czuć prawie we wszystkich dzielnicach miasta - na Piaskach i w śródmieściu i nie sądzę, że wiatr niosący odór z biogazowni ominie TBS. A o tym, że taki odór będzie wiemy z doświadczeń innych miast.

    mieszkaniec (gość)

    Najłatwiej jest napisać "coś chyba w życiu się nie powiodło"... Po prostu pełnia zrozumienia drugiego człowieka i dawanie prawa do swobodnej wypowiedzi... A smród? Skąd wiadomo, że on będzie? Rozumiem niepokój ludzi, którzy mieszkaliby w bezpośrednim sąsiedztwie, ale TBS? Jak Pan Prezes to wymierzył, że tam dotrze smród z hermetycznego zakładu? Zbadał siłę wiatru albo to, z jakich kierunków wiatr najczęściej wieje i że najczęściej wieje w stronę TBS?

    mama (gość)

    A mnie nikt "mózgu nie prał" chociaż mieszkam w TBS i nie zgadzam się na śmierdzącą biogazownię. Tuż za moim blokiem buduje się przedszkole i mam nadzieję, że moje dzieci będą tam chodziły. Nie chcę żeby mieszkały i bawiły się w smrodzie. A tak w ogóle to mam wrażenie, że autorów "hideo" i "ba-ko" sam temat nie wiele interesuje. Widać, że wykorzystują każdą okazję żeby sobie ulżyć. Coś chyba w życiu się nie powiodło? Proponuje do lasu i wykrzyczeć się do woli żeby rozładować napięcie. To dużo zdrowsze:)

    kurojad (gość)

    Co jakiś czas w telewizji przedstawiają problemy jakie niosą biogazownie. Ostatnio przedstawiali jak to rewolucyjna biogazownia o fantastycznych możliwościach która nie miała zagrażać mieszkańcom - ostatecznie wyludniła uzdrowiska w Kołobrzegu. Nie twierdzę że są niepotrzebne, uważam że stawiane są w niedopowiednich miejscach a ktoś za to otrzymuje profity nie licząc się ze społeczeństwem. W Malborku śmierdzi cukrownia z odstojnikami, ulica Kościuszki no i jeszcze dojdzie nam biogazownia. REWELACJA. Miasto turystyczne z MC hahahaha. Koń by się uśmiał.

    ba-ko (gość)

    Nareszcie poruszono ważny wątek czyli PRYWATY po Malborsku. "hideo" i "obserwatora" stać było na zdystansowanie się od powszechnej nagonki i wytwarzania wokół biogazowni "smrodu". Obydwaj wskazali na większy SMRÓD, który może się ciągnąć za lokalnymi układami wzajemnego wsparcia czy jak to zwą TWA (towarzystwem wzajemnej adoracji). Do tych rozgrywek wciągnięto mieszkańców, którym w imię własnych (lukratywnych interesów) wciskany jest populistyczny KIT. Efekt wciskania tej indoktrynacji wyraźnie było widać w czasie konsultacji gdzie jak jeden mąż prawie wszyscy byli przeciw biogazowni, a wręcz teatralne zachowanie Pana Kułakowskiego przypominało wezwanie do pospolitego ruszenia - "Za mną na barykady, ja was popieram". Poprzeć to se Pan możesz... w ustronnym miejscu - lub też publicznie ale w granicach prawa !!!. Wbrew rozbudzanemu przez zainteresowanych przekonaniu, podsycanemu przez miejską śmietankę biznesowo - towarzyską władze gminy podjęły działania z zachowaniem wszelkich obowiązujących procedur, a co ważne nie poddając się naciskom tzw. lokalnych (czytaj miejskich) "układów" i za to im CHWAŁA. Jedynym przedstawicielem miasta, która zachowała względny umiar w wypowiedziach był radny Berliński, nie licząc kilku innych osób z sali. Hitem za to była wypowiedź radnego gminy, który wezwał oponentów do krucjaty przeciw biogazowni... Oczywiście mając w tym uzasadniony interes (prawdopodobne kandydowanie na wójta w tegorocznych wyborach). ;)

    hideo (gość)

    jest dokładnie tak jak pisze obserwator dochodzi jeszcze sprawa ziemi w pobliżu działki przeznaczonej pod inwestycję należącej między innymi do pana burmistrza.... wszystko odbywa się u Nas po cichu a szary obywatel daje sobie wciskać ciemnotę (pranie mózgów mieszkańcom TBS) lol

    zainteresowany (gość)

    Zapytajcie się ludzi, którzy mieszkają przy oczyszgalni jak się im żyjje,ile muszą scierpieć i to samo szykujecie tym co przez lata odkładali aby dziś mieć problem. To nie jest normalne..To jest nabijanie ludzi w butelkę.Najlepsze miejsce to Kamienica lub osiedle królów. Należy rozważyć.
    Nikt nie ma wątpliwości co do uczciwości pana F.ale to są dwie rożne sprawy.

    obserwator (gość)

    Pan F.jest z poza układu,człowiek nieprzeciętnie uczciwy oraz przyzwoity więc rzuca się mu klody pod nogi,gdyby to był np.udziałowiec spółki,która buduje obiekt hotelowo-handlowy przy ul.Kościuszki to nikt by nie krzyczał /czepiam się, tam nie ma ojców miasta tylko ich......żony/.
    Pod tą inwestycję wyremontowano centrum, a to,że budynek wybudowano po obrysie działki to szczegół mało istotny, Nadzór Budowalny jest dla motłochu.....

    xyz (gość)

    Strach ma wielkie oczy.Nie taki diabeł straszny jak go malują.A może sopra część miasta mogła by korzystać z tańszej ciepłej wody produkowanej w tej "piekielnej fabryce"

    hideo (gość)

    Po drugie…
    Prezydent Lech Kaczyński podpisał ustawę z 8 stycznia 2010 r. o zmianie ustawy - Prawo energetyczne. Ustawa zawiera zapisy wspierające wytwarzanie biogazu rolniczego. Nowe przepisy umożliwią podłączanie biogazowni do niskociśnieniowych systemów przesyłowych. Oznacza to, że jeśli wystraszymy Pana Furgałę którego projekt zakłada wytwarzanie prądu w kogeneracji czego produktem ubocznym jest ciepło potrzebne do zasilania Aquaparku, to następny inwestor nie koniecznie wybuduje nam Aquapark tylko wpuści gaz prosto do sieci i taki będzie tej imprezy finał…
    Po trzecie – biogazownia ma powstać na terenach „zarezerwowanych” na działalność gospodarczą. Oznacza to, iż mieszkańcy którzy pobudowali się w pobliżu, protestują przeciw inwestycji rozłożonej na 4-8 hektarach zasilanej 10 ciężarówkami na dobę…. Na tym samym areale może powstać 30 mniejszych zakładów zaopatrywanych przez 130 samochodów. Zwykły zakład naprawczy będzie bardziej szkodliwy dla środowiska niż wielka biogazownia.
    PEACE!!!

    hideo (gość)

    1.Według rządowego projektu \\\"Biogazownia w każdej gminie\\\", do 2020 roku w Polsce ma powstać około 2000 zakładów biogazowych. Jak się domyślam oznacza to, że tak czy siak taka inwestycja pewnego dnia stanie w Malborku lub jego bliskim sąsiedztwie. Projekt ten jest ściśle związany z nowelizacją ustawy o odpadach w, myśl której będziemy „niestety” musieli się w końcu dostosować do norm unijnych czyli segregacja - papierek tu, butelka tam, a organiczne siam – czyli surowiec na biogaz będzie i to w dużych ilościach czy tego chcemy czy nie…

    mieszkaniec (gość)

    Pozostala tylko modlitwa do Boga"Boże oświeć rozum nnaszym włodarzom,bo nie wiedzą co czynią" jak można zatruwać życie mieszkańcom "swoim"

    zbożowy (gość)

    Dlaczego podstawiasz problem Malborka mieszkańcom Nowego Stawu ? . I w Malborku istnieje bezrobocie . Chcesz budować ścieżki rowerowe a nie znasz okolicy . Wokół N.S.jest bardzo dużo gęsto położonych wiosek i myślisz że ich mieszkańcy wyrażą zgodę na Twój niechciany " smród "?. A co do Sztumskiego Bakutilu to zakład który już dawno powinien być zamknięty . Nie spełnia podstawowych norm tego typu zakładom . Wszelkie wymuszane modernizacje zostają tylko na papierku . Niby oczyszczone w normie ścieki są spuszczane do Nogatu . Tu jest problem GOŚ

    Więcej na temat: