Nagroda Baszty Maślankowej ma za sobą mały jubileusz. Po raz piąty wręczono ją organizacjom pozarządowym z powiatu malborskiego oraz mecenasom wspierającym stowarzyszenia i fundacje.

Ideą konkursu organizowanego z inicjatywy stowarzyszenia Malborskie Centrum Kwadrat jest wspieranie lokalnego trzeciego sektora, czyli organizacji pozarządowych. Jubileuszową, piątą edycję wspólnie zorganizowały Grupa Nieformalna Układ Homera, MC2 oraz Starostwo Powiatowe w Malborku. Na organizację spotkania podsumowującego konkurs, które odbyło się w Hotelu Majewski, udało się pozyskać grant z Funduszu Akumulator Społeczny dofinansowanego ze środków Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.

Kandydatów w czterech kategoriach można było zgłaszać do 20 listopada. Laureatów wybrała kapituła złożona z organizatorów oraz osób, które były wyróżniane w poprzednich latach.

W kategorii "Osobowość Roku" wyróżnienie otrzymali Bożena Belcarz - dyrygentka malborskiego chóru Lutnia oraz Bernard Jesionowski - człowiek wielu pasji, m.in. pasjonat lokalnej historii, a nagroda główna powędrowała do Jerzego Kapejewskiego, prezesa stowarzyszenia Koło Przewodników Malborskich.

W kategorii "Wolontariusz" - dla osoby oddanej swojej misji, społecznikowi z „krwi i kości” - wyróżnienie otrzymali: Kamila Stahn (ZHP), Waldemar Sadowski (Polski Związek Niewidomych) i Janusz Gutkowski (koordynator zbiórek żywności dla osób w potrzebie z Malborka). Basztę Maślankową odebrał Szymon Klein, miłośnik historii, Żuław, specjalista w dziedzinie fire-show (wraz ze swoimi towarzyszami co roku wspiera m.in. Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy).

Mecenasem roku została firma Leier Malbork, a w jej imieniu nagrodę główną przyjął prezes Mirosław Rogaczewski. W tym przypadku nagradzano przedsiębiorstwa i instytucje za wspólne działania na rzecz środowiska lokalnego. Wyróżnione zostały też firmy An-Mar oraz Malnaft.

Kategoria czwarta - „Projekt Roku” - to znów zwrócenie uwagi na to, co robią lokalne organizacje pozarządowe. Kapituła uznała, że projektem numer 1 w mijającym roku był pomysł Stowarzyszenia Inicjatyw Kulturalnych MaKULl@TURA, które w starym, zapomnianym budynku (wynajętym od miasta) stworzyło miejsce, które teraz żyje. Powstała tam Przestrzeń Aktywności Twórczej MaKUL@TURA.
W tej kategorii zostały też wyróżnione projekty stowarzyszenia Latorośl działającego przy Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym w Malborku oraz Stowarzyszenia Miłośników Nowego Stawu.

W tym roku organizatorzy przygotowali również nagrodę specjalną - ”Szczególnie zasłużeni dla Malborka”. Trafiła ona do Stowarzyszenia Szpitala Jerozolimskiego. Prezesem jest dobrze znany w mieście dr Klaus Hemprich, ale w imieniu jego i pozostałych członków tej organizacji Basztę odebrał Janusz Biedroń.

Swoją nagrodę ufundował również starosta malborski Mirosław Czapla. To nagroda dla wyróżniającej się postaci wśród działaczy NGO z powiatu malborskiego. Otrzymał ją Stanisław Ptak, członek Stowarzyszenia Miłośników Nowego Stawu i kilku innych organizacji pozarządowych.

Na sam koniec warto jeszcze dodać, co wydarzyło się... na początku uroczystości wręczenia Baszt Maślankowych. Dla uczestników spotkania zaśpiewała pochodząca z Malborka aktorka teatralna i filmowa - Dorota Gorjainow.

Wiadomości

Komentarze (25)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Marianek (gość)

Waldemar Sadowski (Polski Związek Niewidomych) ten koleś to ma za to pensje a nie nagrody niesprawiedliwie bo Wcale to nie jest wolontariat Stowarzyszenia Inicjatyw Kulturalnych MaKULl@TURA już Drugi Raz otrzymała Nagrodę gdzie ta sprawiedliwość

mazur (gość)

Malborskie organizacje pozarządowe cieszą się z wyniku II tury wyborów! Może kilka organizacji nie tak bardzo, ale bez obaw. Jeśli działacie i robicie coś fajnego, to nie macie się czego obawiać.Oprócz Was jest sporo takich, które nie doczekały się dobrego słowa od ustępującego, który na pewno nie był przyjacielem NGO. Mamy nadzieję, że Pan Charzewski obierze inny kurs i będzie traktował wszystkie organizacje jednakowo.

taka prawda (gość)

W naszym mieście jest cała masa wolontariuszy którzy pracują za darmochę (najniższą krajową) i dla nich szacunek

Histeryk (gość) (zamkowy)

Podaj przykłady na rzekome preferencyjne traktowanie historii Niemiec przez p. Bernarda. I zapomniałeś, że nie chodzi o rozróżnianie historii Polski i innych krajów, bo każdy kraj ma swoją, ale o rozgraniczanie i preferowanie. Przecież to absurd i to wie każdy, kto ma wykształcenie oraz ROZUM, który ułatwia obiektywny ogląd, a nie subiektywne kierowanie się preferencjami (np. prorosyjskość, antyniemieckość).

zamkowy (gość) (Histeryk)

Dobrze się podpisałeś- histeryk!
Bo każdy historyk rozróżnia historię danego kraju. Ba! Nawet na studiach oprócz historii powszechnej poznaje historię Polski.Ale żeby to wiedzieć potrzebne jest wykształcenie.
Pan Benek podchodzi do historii tak samo obiektywnie, jak ty histeryku do niego.

Histeryk (gość) (Ewa)

Inteligencji brakuje temu, kto rozgranicza historię na "polską" i "niemiecką". Akurat p. Benek historię szanuje i podchodzi do niej obiektywnie. Bo historia jest obiektywna, tylko niektórzy subiektywnie ją wypaczają, pani Ewo.

Ewa (gość) (Znam ja takie)

Skąd tyle jadu? W jakąś drażliwą nutę uderzyłam? BARDZO dobrze znam tego pana od wielu, wielu lat- więc naprawdę wiem czego jest miłośnikiem.A takie ubliżanie świadczy po pierwsze o braku kultury a po drugie o naprawdę niskiej inteligencji.

Nie do końca (gość) (Mit01)

Akurat pan Ptak zasługuje na nagrodę - naprawdę dużo robi, a że się nie chwali? To mu się chwali. Inaczej odbieram tego drugiego pana, ale cóż.

Mit01 (gość)

i PTAK...za co? Statysta,nic nie robi, żuje tylko gumę nieprzyzwoicie w przyzwoitych miejscach- żenujące, albo Klein ZA specjaliste fire-show? śmiechu warte

Znam ja takie (gość) (Ewa)

Droga EWO. Pan Bernard jest znanym pasjonatem historii - bez rozróżniania, co niemieckie, a co polskie. Tak jest OBIEKTYWNIE, ale TY zapewne nie wiesz, co to słowo oznacza, gdyż masz za ciasny móżdżek! Zrobił akurat bardzo wiele dobrego dla Malborka, zaraził innych swoją pasją, a umiłowania naszego kraju nie sposób mu odmówić. Tylko takie zawistne osóbki, pozbawione szerszych horyzontów, mogą w ten sposób o nim pisać. Idź i nie grzesz.