(© Gminne Zrzeszenie Ludowe Zespoły Sportowe w Trąbkach Wielkich)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Patriotycznie Zakręconym Pomorza, wybranym przez Komisję Plebiscytową, został Jan Trofimowicz. Zwycięzcę pytamy o wrażenia po wygranej oraz życie prywatne i zawodowe.

Gratuluję wyboru przez komisję Patriotycznie Zakręconym Pomorza.
- Jest mi niezmiernie miło. Aż łezka w oku się zakręciła z wrażenia.

Proszę zatem powiedzieć kilka słów o sobie.

- Jestem dyrektorem Gminnego Ośrodka Kultury w gminie Linia (powiat wejherowski) od 2007 roku, z zawodu nauczyciel, żonaty, od 2 miesięcy szczęśliwy tata.

Ale pochodzi pan z Ełganowa w powiecie gdańskim i tam głównie działa społecznie.
- Pochodzę z rodziny nauczycielskie. Mama nauczycielka i przez 30 lat dyrektorka szkoły w Ełganowie, tata też nauczyciel, wuefu. Nasz dom zawsze był otwarty dla innych, a sport bardzo nam bliski. To z domu rodzinnego wyniosłem takie wartości jak praca dla drugiego człowieka, oddanie się społeczeństwu.

Pierwsza akcja społeczna...
- Gdy dorosłem, nadszedł czas, by zacząć samemu działać. Byłem i nadal jestem działaczem LZS. W ubiegłym roku wraz z kolegami napisaliśmy 250-stronicową monografię 40 lat LZS-u. Ale wracając do początków, zaczęliśmy od zrobienia boiska sportowego w Ełganowie. To był pierwszy przyczółek. Nie było boiska, więc je zrobiliśmy. Teraz ono świetnie działa, świetlica też.

Drugi filar Pana działalności to pielgrzymki.
- W 1996 roku poszedłem pierwszy raz na pieszą pielgrzymkę z Helu na Jasną Górę. Miał być raz, a pielgrzymuję do tej pory, nie opuszczając ani jednej. Teraz jestem tam też głównym porządkowym. Notabene, właśnie podczas pielgrzymki poznałem moją obecną żonę, która pochodzi z Łodzi.

Jest też Pan wielkim miłośnikiem historii.
- Bo historia naszej miejscowości, Elganowa jest piękna, historia tamtejszego szkolnictwa pasjonująca... Kto je ocali od zapomnienia, jeśli nie my? Od 1998 roku pisze kronikę wsi, która ma teraz jakieś 2 tysiące stron. Byłem inicjatorem postawienia obelisku w Ełganowie, pamiątkę polskiej szkoły. Przypomnę, że Ełganowo po I wojnie światowej znalazło się w granicach utworzonego Wolnego Miasta Gdańska. Nazywane było Gniazdem Polaków. W 1932 roku otworzono tu polską ochronkę, a od 1934 roku działała Szkoła Polska Gdańskiej Macierzy Szkolnej.

Kolejna pasja to harcerstwo...
- Jasne, to też moja wielka miłość, obok sportu - organizowanie wyjazdów, spędzania wolnego czasu dla dzieci i młodzieży.

I jeszcze nietypowo: słynie Pan też z pisania ogromnej liczby kartek z życzeniami...
- Bo według mnie komunikacja mailowa, smsowa jak najbardziej, ale są okazje, kiedy trzeba życzenia złożyć inaczej. A że znajomych mam mnóstwo, na święta piszę jakieś 150 do 170 kartek z życzeniami.

Kiedy Pan znajduje na to wszystko czas?
- Doba ma aż 24 godziny, a ja nie muszę dużo spać, wystarczą mi 4 godziny. Więc zdarza się, że wychodzę z domu do pracy o 7 rano i wracam o 23. Ale to właśnie wyniosłem z domu rodzinnego: działać z ludźmi i dla ludzi.

I jeszcze gwoli wyjaśnienia: jak Pan to łączy: praca w powiecie wejherowskim, działalność społeczna także w rodzinnej miejscowości powiatu gdańskiego. To zbyt blisko nie jest?
- Wszystko można pogodzić. Obecnie w rodzinnym Ełganowie bywam co najmniej raz w tygodniu, a na co dzień pracuję w Lini i mieszkam w niedalekim Pobłociu.
(jk)

Komentarze (11)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Jan junior (gość)

Odbieram tę nagrodę - niespodziankę nie jako dowód moich dokonań ale środowiska wsi Ełganowo, w której wzrastałem, sportowców spod znaku LZS z gminy Trąbki Wielkie i województwa, harcerzy szczególnie instruktorów seniorów ZHP z powiatu gdańskiego, Pielgrzymów, z którymi przeszedłem ponad 10 tyś. km, a także w imieniu wszystkich z terenu Gminy Linia, gdzie obecnie z oddaniem pracuję. A dedykuję nagrodę Rodzicom -śp. Mamie Zofii oraz Tacie Janowi, seniorowi oraz cierpliwej Małżonce Agnieszce. Co do wpisu gościa - poprzednika to nie klikałem bo nie mam nawet facebooka. Nie będę też startował w gminie Trąbki Wielkie - tamtejsze "kółko wzajemnej adoracji" samo się musi i gminę niestety tez wykończyć. A tym, którzy oddali głosy - dziękuję. Wspólnie czujmy się zwycięzcami

gość (gość)

Doba ma aż 24 godziny, a ja nie muszę dużo spać, wystarczą mi 4 godziny.Siedzę i klikam i klikam i klikam .................i k l i k aaaaaam.

R.G

Panie Janie gratuluję zwycięstwa
Pozdrawiam
Ryszard Gołuchowski
Przewodniczący Społecznego Komitetu Obrony Linii Kolejowych

dziękuję (gość)

DZI|ĘKUJĘ! gratuluję i czuję ulgę z powodu przegranej kapusia SB Henryka K( kombinatora,konfidenta,kapusia,k**y i kapiszona)

betovet (gość)

Gratuluję zwycięstwa.!!! - Choć najbardziej pocieszające jest to, że nie wygrał - "kaszeba z odzysku." - totalna kompromitacja.