Gm. Malbork. Łosie biegają po polach. Spotkanie z dziką zwierzyną na drodze jest bardzo możliwe, więc warto uważać

Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
archiwum prywatne
Udostępnij:
Widok dzikiej zwierzyny blisko ludzkich osiedli nie jest już niczym niezwykłym. Na polach buszują na przykład łosie. Jako ciekawostkę możemy podać, że w miniony weekend były widziane koło Stogów w gminie Malbork. Można powiedzieć, że żadna to sensacja, ale na powód do ostrożności.

Jeden z mieszkańców podmalborskich Stogów nagrał w niedzielę (15 maja) parę łosi zmierzających przez pola i przebiegających przez drogę. Mimo że takie obrazki nie są już niczym dziwnym, to zawsze robią wrażenie. Z jednej strony wywołują rozbawienie, ale z drugiej powodują refleksję, że kierowcy muszą bardzo uważać, bo nawet nie wiedzą, kiedy zwierzę może im wyskoczyć przed samochód.

Drodzy mieszkańcy, uwaga na łosie w naszym sołectwie - zaapelował więc w mediach społecznościowych Bartosz Nowak, sołtys Stogów, po tym, jak otrzymał filmik od innego mieszkańca.

Akurat na Żuławach przeważnie wszystko widać jak na dłoni, więc można odpowiednio szybki zareagować, ale dużo trudniej jest na obszarach zalesionych. W przeszłości życie już pokazywało, że zderzenie z łosiem, zwierzęciem pokaźnych rozmiarów, kończyło się tragicznie dla człowieka. Akurat – odpukać – w powiecie malborskim aż tak dramatycznych zdarzeń od bardzo dawna nie odnotowano.

Łosie i inne zwierzęta zapuszczają się w okolice ludzkich osiedli w poszukiwaniu pożywienia. Zdarza się, że zawędrują aż do miasta. Przykładem sytuacja z czerwca 2021 roku, gdy młody łoś wbiegł na Stadion Miejski przy ul. Toruńskiej w Malborku, gdzie ogrodzone boiska stały się dla niego pułapką. Przerażony, wreszcie sam uciekł ze stadionu. Łosie to dobrzy pływacy. Niewykluczone, że przypłynął z drugiej strony Nogatu. Mógł też polami i rzeką przedostać się od strony gminy Stare Pole.

W sierpniu 2018 roku było głośno o łosiu, który wpadł do studni inżynieryjnej w okolicy nasypu kolejowego w Kałdowie Wsi. Wyciąganie go trwało około trzech godzin. Najpierw lekarz weterynarii zszedł do dołu po drabinie i podał zwierzęciu leki uspokajające. Następnie strażacy owinęli mu liną poroże i udostępnioną ładowarką teleskopową wyciągnęli z dołu.

Jest więcej niż pewne, że zobaczymy jeszcze niejednego łosia w naszej okolicy. Na szczęście, jak się dowiedzieliśmy w Powiatowym Inspektoracie Weterynarii w Malborku, w tym roku nie było żadnych zgłoszeń o wypadkach z udziałem dzikiej zwierzyny ani innych tego typu niepokojących informacji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Koniec tygodnia pod znakiem rekordowych temperatur

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie