III liga. Radunia Stężyca chce awansować, a Grom Nowy Staw i Bałtyk Gdynia nie spaść. Komentarze przed decyzją zarządu PZPN-u

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Drużyna Raduni Stężyca nastawia się na walkę o awans do II ligi. Czy pomorskiemu zespołowi dane będzie jeszcze podjąć to wyzwanie?
Drużyna Raduni Stężyca nastawia się na walkę o awans do II ligi. Czy pomorskiemu zespołowi dane będzie jeszcze podjąć to wyzwanie? FB/Radunia Stężyca
We wtorek, 12 maja 2020 roku dowiemy się, czy rozgrywki III ligi zostaną wznowione. Na tę decyzję z niecierpliwością czekają trzy z czterech drużyn na Pomorzu. Po 18 kolejkach Radunia Stężyca jest wiceliderem i chce walczyć o awans do II ligi. Grom Nowy Staw i Bałtyk Gdynia zajmują ostatnie miejsca i liczą na zakończenie rozgrywek bez spadków. Względnie spokojny jest tylko KP Starogard Gdański, który jest w środkowej strefie tabeli.

W drugiej grupie III ligi rozegrać udało się 18 kolejek. Na szczycie tabeli jest KKS 1925 Kalisz, który zgromadził 45 punktów. Tuż za nim jest Radunia Stężyca z 40 "oczkami". KP Starogard Gdański jest ósmy i ma 25 punktów. Stawkę zamykają Grom Nowy Staw (14 punktów) oraz Bałtyk Gdynia (10). Na bezpiecznym, 15 miejscu jest Jarota Jarocin, która ma 15 punktów. Gra nabierała rumieńców. Wiosną udało się jednak rozegrać tylko jedną kolejkę (6-7 marca), bo plany sportowe przerwała pandemia koronawirusa.

Czy rozgrywki III ligi zostaną wznowione?

Na wtorek, 12 maja 2020 roku zapowiedziane zostało zebranie zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej. Podczas tego spotkania zapadną decyzje odnośnie rozgrywek III ligi mężczyzn, rozgrywek kobiecych oraz pozostałych prowadzonych przez centralny związek.

Rozwiąż quiz: Jak dobrze znasz piłkarskie kluby z Pomorza? [QUIZ]

W Nowym Stawie i Gdyni starają się trzymać nerwy na wodzy. W Gromie i Bałtyku usłyszeliśmy, że nie mają przecieków odnośnie decyzji PZPN-u.

- Wiemy tyle, ile przewija się w mediach - mówi Jerzy Jastrzębowski, który od 4 stycznia 2020 roku jest trenerem Bałtyku Gdynia. - Jesteśmy w takiej sytuacji, że musimy czekać. Nie mamy praktycznie na nic wpływu. Przygotowywaliśmy się na walkę. Podjęliśmy pewne finansowe wyzwanie i w związku z tym ponosimy koszty. Do zespołu doszli m.in. Igor Biedrzycki i Przemysław Trytko. Nie ukrywam, że liczymy na wznowienie rozgrywek. Jeśli chodzi o widmo spadku, to strata pięciu punktów jest do odrobienia przy tej liczbie pozostałych meczów. Ktoś może powiedzieć, że zaliczyliśmy u siebie falstart (Bałtyk przegrał z Unią Janikowo 0:5 - przyp.). Ja twierdzę, że ten mecz nie wyglądał tak, jak sugeruje wynik. Byliśmy przygotowani do rundy wiosennej. Nadal wierzę, że powalczymy o utrzymanie. Czekamy na decyzję PZPN-u.

Piłkarze Bałtyku od zeszłego tygodnia trenują w Gdyni podzieleni na grupy. Sześciu piłkarzy z trenerem jest na boisku, a sześciu kolejnych z drugim trenerem w lesie. W ciągu dnia są więc w stanie zagospodarować ćwiczenia dla wszystkich zawodników. Na grupowe treningi nie zdecydowali się jeszcze w Nowym Stawie. Grom do tej pory trenował indywidualnie. Beniaminkowi z 4-tysięcznego miasteczka sportowo nie wiedzie się po historycznym awansie do III ligi. Klub może liczyć na przychylność burmistrza i w głównej mierze na tym opiera swoje finanse.

- Nasza przyszłość uzależniona jest od finansów, a wygląda to blado - mówi wyraźnie przybity Marek Gałczyński, prezes Gromu Nowy Staw. - Nie wiem, jak podejdzie do tego urząd. Nasi lokalni sponsorzy się powycofywali. Wątpię, żebyśmy mieli grać. Piłkarze mieli indywidualne rozpiski treningów, ale po miesiącu przerwy wszystko praktycznie trzeba zaczynać od nowa. Przecieków nie mamy, ale obserwujemy na bieżąco wypowiedzi prezesa Zbigniewa Bońka. Nie widać chyba możliwości, aby nie było spadków w III lidze. W czwartek, 14 maja o godz. 13 mamy zebranie zarządu Pomorskiego Związku Piłki Nożnej i wtedy będziemy dostosowywać się do decyzji zarządu związku centralnego.

Koszt testów jednego klubu piłkarskiego na obecność koronawirusa to nawet 25 tys. złotych. To wydatek porównywalny z miesięcznym uposażeniem wszystkich zawodników Gromu Nowy Staw.

Ze względnym spokojem na rozwój wydarzeń w Warszawie czekają natomiast w KP Starogard Gdański. Drużyna z Kociewia jest w środku tabeli, więc "nie grozi" jej awans, a tym bardziej spadek.



- Szesnastu pozostałych kolejek nie dogramy, bo to fizycznie niemożliwe. Po pierwsze chodzi o zdrowie zawodników, a po drugie o napięty kalendarz spotkań - mówi z przekonaniem Błażej Mierzejewski, trener KP Starogard Gdański. - Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłoby podzielenie ligi na pół i gra w tzw. grupie spadkowej i mistrzowskiej. Nie wyobrażam sobie, żeby nie było spadków. Liga będzie droga. Wyjazdy, noclegi to są znaczące koszty. Na poziomie III ligi nie można mieć kadry 18 zawodników, tylko większą.

- Przecieków nie mamy, ale osobiście uważam, że III liga nie będzie wznowiona. W następnym sezonie ta makroregionalna liga będzie już podlegać pod PZPN. W naszym przypadku zawodnicy trenowali indywidualnie według rozpisek, które otrzymali i wywiązali się z nim, bo otrzymaliśmy już raporty. W grupach jeszcze nie zdecydowaliśmy się na ćwiczenia, ale czekamy na decyzje z Warszawy, aby rozpocząć przygotowania pod kątem nowego sezonu. Czy liga ruszy już teraz, czy nie, to trzeba wejść na pewne obroty. Jeśli teraz zaczniemy, to myślę, że w lipcu będziemy już na odpowiednim poziomie - dodaje trener Mierzejewski.

Żywo zainteresowana zasadami awansów i spadków jest Radunia Stężyca. Wicelider grupy II w trzeciej lidze chce gonić KKS 1925 Kalisz.

- Warto byłoby dograć ten sezonu, aby udało się awansować. Może dwa zespoły awansują, a żaden nie spadnie - zastanawia się Kazimierz Mejer, prezes Raduni Stężyca.

Radunia treningi w małych grupach rozpoczęła w poniedziałek. I jak zaznacza prezes, na razie wygląda to niemrawo. Wszyscy chcieliby jednak wiedzieć, jaka będzie ostateczna decyzja. To od niej uzależnione jest działanie w najbliższych dniach. Tak piłkarzy, trenerów, jak i zarządzających klubami prezesów.

Ich nie zobaczysz już w Ekstraklasie w tym sezonie

Wideo

Materiał oryginalny: III liga. Radunia Stężyca chce awansować, a Grom Nowy Staw i Bałtyk Gdynia nie spaść. Komentarze przed decyzją zarządu PZPN-u - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3