Malbork. Autobusów elektrycznych brakuje? Pasażerowie zdziwieni, bo zamiast pojazdów "na wtyczkę" jeżdżą spalinowe. I grzeją, a jest ciepło

Anna Szade
Anna Szade
Radosław Konczyński
Pasażerowie komunikacji zbiorowej przyzwyczaili się, że „jedynkę” i „szóstkę” obsługują autobusy elektryczne. Ale od kilku tygodni pojawiają się też inne marki. Jak mówią mieszkańcy, nic nie mają do mercedesa, ale „elektrykiem” ciszej i wygodniej. Dziwią się również, że w tak ciepłą jesień włączane jest ogrzewanie.

Co się stało, że zabrakło autobusów elektrycznych w Malborku? Na linii nr 6 jeździ żółty mercedes albo „obcy” pojazd, na gdańskich tablicach, który nagle jeździ w barwach Miejskiego Zakładu Komunikacji. Pasażerowie zaczęli się zastanawiać, czy może coś stało się z elektrykami. Tym bardziej, że niedawno o stan pojazdów, „stłuczki” i wypadki pytał radny Dariusz Rowiński.

PRZECZYTAJ TEŻ: Malbork. O autobusy elektryczne pyta radny Dariusz Rowiński. Jak często uczestniczą w stłuczkach i wypadkach, po których czeka je postój?

Ale prezes MZK w Malborku sp. z o.o. uspokaja: to przejściowa sytuacja.

Na linii nr 6 jeździ autobus zastępczy za ten, który jest uszkodzony. Natomiast dodatkowy kurs jeździ jako tzw. bis, przed godz. 8, dowożąc dzieci do szkół. Zdarzają się również przypadki, że pojawiają się inne autobusy, jeśli w danym momencie autobus elektryczny musi być serwisowany bądź z innych uzasadnionych powodów nie wyjeżdża na linie. Jednak zasadniczo na linii nr 1 i 6 jeżdżą autobusy elektryczne – zapewnia prezes Małgorzata Zemlik.

Uszkodzony autobus na wtyczkę to „jedynka”, która brała udział w wypadku na ul. 500-lecia. Pojazd jest naprawiany w autoryzowanym serwisie marki Solaris.
- Mam nadzieję, że to ostatnie dni naprawy. Są problemy z częściami, nie można ich pozyskać, dlatego dostaliśmy autobus zastępczy. To długo trwa i spędza mi sen z powiek, ale sama nie wyprodukuję tych brakujących elementów. Jak mnie zapewniają, jest już bliżej niż dalej – słyszymy od Małgorzaty Zemlik.

„Stare” spalinowe autobusy to nie jedyne uwagi pasażerów. W ciepłe dni niektórzy „pufają” z gorąca, bo wygląda na to, że włączone jest już ogrzewanie. W dobie obowiązkowego oszczędzania z powodu kryzysu energetycznego, niektórzy są coraz bardziej uczuleni na takie marnotrawstwo.

W autobusach zostały porozkręcane zawory do uruchomienia ogrzewania, ponieważ w godzinach wczesnoporannych bądź wieczornych jest zimno i ogrzewanie jest włączone. Natomiast w ciągu dnia nie jest włączane, ale w związku z tym, że zawory zostały otwarte, to z sama cyrkulacja powietrza sprawia, że „dmucha” ciepłem – wyjaśnia prezes Zemlik.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rząd planuje finansową pomoc dla PKP Intercity

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na malbork.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie