Malbork. Dawny cmentarz za Szpitalem Jerozolimskim ma przejść metamorfozę. Magistrat po raz kolejny szuka wykonawcy. Tym razem się uda?

Anna Szade
Anna Szade
Radosław Konczyński
To ostatni tydzień dla firm zainteresowanych przeprowadzeniem metamorfozy dawnego cmentarza za Szpitalem Jerozolimskim w Malborku. Oferty będą przyjmowane do 27 września. Czy tym razem uda się znaleźć wykonawcę na kieszeń miasta?

Przedsięwzięcie nazywane w Urzędzie Miasta „Rewitalizacją obszaru parkowego z przeznaczeniem na rozwój działalności Inkubatora Kultury w Malborku” nie ma szczęścia. Władze już kilka razy próbowały zlecić realizację tego zadania, ale rynek odpowiada: "Chętnie zrobimy, ale chcemy więcej pieniędzy niż możecie zaoferować".
Ta różnica tylko w ostatnim przetargu między kwotą, jaką dysponuje miasto a najniższą ofertą wynosiła prawie pół miliona złotych. Inwestycja została wyceniona na 716 762,99 zł, a najtańsza propozycja jednej z firm to 1 198 869,98 zł.

Kolejne postępowanie zostało już ogłoszone. Potencjalni wykonawcy mogą się zgłaszać do 27 września.

Rozpropagowaliśmy w różnych miejscach ten przetarg. Zobaczymy, jaki będzie efekt. I wtedy zobaczymy co dalej. Pewnie i tak oferty będą wycenione wyżej niż mamy to zapisane w budżecie. Wówczas trzeba będzie zdecydować, czy szukamy tych dodatkowych środków w budżecie, czy będziemy zmieniać zakres zadania. Ale tam już za bardzo nie ma czego zmieniać – mówi nam Marek Charzewski, burmistrz Malborka.

Nie da się ukryć, że w górę poszybowały zarówno ceny materiałów budowlanych, jak i robocizna. Na dawnym cmentarzu prace nie są za bardzo skomplikowane, nie będzie też ingerencji w zachowany charakter tego terenu. Dzisiaj to raczej park, dlatego metamorfoza ma przede wszystkim ułatwić spacery. Pojawi się utwardzenie alejek, ale mieszanką mineralną, trochę ławek, koszy na śmieci, schodki tam, gdzie są przydatne. Na obrzeżach, zgodnie z sugestią mieszkańców, będzie też strefa aktywniejszego wypoczynku, czyli siłownia pod chmurką oraz nieduży plac zabaw.
Ważnym elementem ma być lapidarium, które upamiętni tę dawną funkcję przestrzeni.

Próbujemy obniżać koszty tego przedsięwzięcia, pewne kroki mamy porobione. Nieco zmniejszony został zakres zlecenia, co nie znaczy, że to, o co zmniejszyliśmy, nie będzie zrobione. Tak jest choćby z oświetleniem. Będzie wykonane, ale oddzielnie, nie w ramach tego zadania. W tym przypadku mamy taką możliwość – informuje Józef Barnaś, wiceburmistrz Malborka.

To nie pierwszy przypadek, gdy władze kilkakrotnie rozpisują postępowania przetargowe, by w końcu znaleźć podmiot, który podejmie się wykonania inwestycji. To pokazuje, że może nie warto pisać z dużym wyprzedzeniem tak dużych projektów, jak choćby program rewitalizacji, który obejmuje nie tylko prace za Szpitalem Jerozolimskim, ale też remonty kamienic czy modernizacje podwórek i skwerów w Śródmieściu.
- Ale pamiętajmy, że od momentu, w którym tworzy się projekt do momentu, w którym się go realizuje, zazwyczaj mijają 2 -3 lata czy więcej. Zawsze się tak działo, że jak prowadziliśmy przygotowania to ceny były inne niż przy wykonaniu zadań. Tak samo było przy bulwarze nad Nogatem. Niestety, tak już jest – podsumowuje Marek Charzewski.

Program rewitalizacji „Malbork na plus” jest dofinansowany z funduszy unijnych. Ma być realizowany do końca 2022 r.

Zobacz Malbork na wizualizacjach. Co powstało, a co nie? Jak...

3 polskie organizacje na czarnej liście Facebooka

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie