Malbork. Miejskie schronisko młodzieżowe czekają w tym roku zmiany? W pierwszym półroczu ma zapaść decyzja

Anna Szade
Fot. materiały Szkolnego Schroniska Młodzieżowego w Malborku
W ciągu pół roku ma być wiadomo, co dalej z niedochodowym schroniskiem młodzieżowym prowadzonym przez miasto. Ten temat pojawia się co jakiś czas, zwłaszcza gdy mowa jest o stanie malborskich finansów. Tym razem był to jeden z powodów, dla którego opozycyjni radni nie chcieli nawet uchwalić budżetu miasta na 2020 r. w formie proponowanej przez burmistrza.

Do działalności schroniska, które odpłatnie przyjmuje turystów, samorząd dokłada blisko trzy czwarte kosztów. W tym roku, według planu, miałoby to być 242 tys. zł, bo schronisko - jak zakłada jego kierownictwo - ma zarobić 91 tys. zł.

- Uważam, że liczba pracowników zatrudnionych w schronisku i jego przychody są nieadekwatne w stosunku do tego, co znalazło się w proponowanym budżecie. Przychody na 2020 rok są założone na poziomie ponad 90 tys. zł, ale realnie w 2019 roku to było 52 tys. zł. Nie mam wiedzy, jak było w grudniu, ale nie sądzę, by wiele się zmieniło - tłumaczy Jacek Markowski, malborski radny.

Zdaniem radnego, nie powinno się z miejskiej kasy dopłacać do każdej osoby, która korzysta z usług samorządowej placówki, zwłaszcza że są to osoby przyjezdne. Jacek Markowski wyliczył, że do każdego nocującego trzeba dołożyć nawet 70 zł.

Według malborskiego włodarza, aż tak źle nie jest. Jednak zgadza się, że o przyszłości Szkolnego Schroniska Młodzieżowego trzeba rozmawiać. Tym bardziej, że radny Markowski proponuje, by zmniejszyć o 100 tys. środki przekazywane z budżetu na utrzymanie schroniska. Ta poprawka ma być głosowana podczas najbliższej sesji Rady Miasta.

- To proponowane przesunięcie zmusiło nas wszystkich, i organ wykonawczy, i organ uchwałodawczy, do prac nad restrukturyzacją schroniska. Umówiliśmy się z radnymi, że dajemy sobie na to pół roku. Na razie nie wiadomo, na czym ona będzie polegała: czy na całkowitej likwidacji, czy na przekazaniu komuś - mówi Marek Charzewski, burmistrz Malborka.

Ewentualne zmiany miałyby zacząć obowiązywać najwcześniej po sezonie turystycznym.

W malborskim schronisku jest łącznie 45 miejsc w pokojach 2-, 3-, 4-, 5- i 8-osobowych. Łazienki są na korytarzach, kuchnia jest samoobsługowa. Za ten standard od kwietnia do końca października młodzież płaci 24 zł za nocleg, a turysta indywidualny - 30 zł, za pokój 2-osobowy trzeba zapłacić 64 zł. Poza sezonem wszystkie ceny obniżane są o 4 złote.

Schronisko jest traktowane jako lokum w razie sytuacji kryzysowych. 2-3 razy w roku trafiają tam poszkodowane rodziny.

Polka wśród najbardziej wpływowych ludzi

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie