Malbork. O obwodnicy miasta znów zrobi się głośno? Władze chcą podjąć walkę o budowę nowej drogi, bo to uchroni przestrzeń przed ekranami

Anna Szade
Anna Szade
Radosław Konczyński
Udostępnij:
15 lat temu pojawiła się nadzieja, że ruch tranzytowy zostanie wyprowadzony z miejskiego odcinka drogi krajowej nr 22 za sprawą obwodnicy Malborka. Ale choć drogowcy z Gdańska wzięli się wówczas ostro do planowania, to nowej trasy nie ma do dzisiaj. Dlatego włodarze chcą na nowo zainteresować decydentów tym tematem. Zdaniem magistratu, to może również uchronić miasto przed "ekranozą". Bariery akustyczne mają ograniczać uciążliwości, ale prędzej oszpecą przestrzeń i na dodatek przesłonią zamek.

Podpis złożony dokładnie 15 lat temu, 26 października 2006 r., przez ówczesnego szefa gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, dawał malborczykom wielką nadzieję. A to dlatego, że uruchamiał zlecenie opracowania Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowego obwodnicy Malborka.
Oczami wyobraźni mieszkańcy widzieli już, jak odzyskują miasto, które sieka na pół droga krajowa nr 22. Gdy otwierano tę trasę, miała przynieść Malborkowi rozwój, sławę i chwałę, jak kiedyś kolej żelazna. Ale stała się przekleństwem, bo przez lata śmigają „krajówką” tir za tirem, które kursują między Wschodem a Zachodem.

Obwodnica Malborka. Projekt trafił na półkę i do Wikipedii

Choć obwodnicy Malborka nie ma, to… zasłużyła nawet na wpis w Wikipedii. Jest tam prezentowana jako „projektowana droga główna ruchu przyspieszonego omijająca miasto Malbork. Stanowi fragment drogi krajowej nr 22 prowadzącej od przejścia granicznego do Rosji w Grzechotkach do przejścia granicznego do Niemiec w Kostrzynie”.
Przejechanie jej zajmuje ok. 5 minut. Ale to podróż niczym palcem po mapie. Tyle trwa wirtualna podróż, bo w ramach przygotowywanej dokumentacji powstały wizualizacje zarówno południowego, jak i północnego przebiegu obwodnicy. Filmy został przygotowane przez gdański oddział firmy Arcadis oraz Biuro Inżynierii Komunikacyjnej Maciej Berendt.

Marna pociecha, że do realizacji został kilkanaście lat temu wytypowany wariant północny, bo drogi i tak nie ma. Temat wraca co jakiś czas. Także teraz, gdy władze samorządowe czterech miast: Malborka, Nowego Stawu, Sztumu i Nowego Dworu Gdańskiego zamierzają zabiegać o poprawę infrastruktury na drodze krajowej nr 55, która również przebiega przez miasto. Ma temu służyć organizacja, którą samorządowcy chcą powołać do życia, czyli Stowarzyszenie Samorządów na Rzecz Nadwiślańskiego Korytarza Transportowego.

To nie znaczy, że pomysł obwodnicy w ciągu drogi krajowej nr 22 umiera. Chcemy walczyć o obydwie drogi przebiegające przez miasto – zapewnia Marek Charzewski, burmistrz Malborka.

Malborska obwodnica trafi do rządowego programu? Władze będą zabiegać

Ale Malborka próżno szukać w rządowym „Programie budowy 100 obwodnic na lata 2020-2030”, za co dostało się malborskim włodarzom, bo według krytyków, mogli starać się bardziej.
Jednak resort infrastruktury nie pozostawiał złudzeń. Obwodnica Malborka w ciągu dróg krajowych 22 oraz 55 miałaby mieć długość ponad 20 kilometrów.

Inwestycja stałaby się jednym z najdroższych tytułów inwestycyjnych wśród zidentyfikowanych zadań, o wartości przekraczającej wielokrotnie koszty pozostałych inwestycji – tłumaczył nam Szymon Huptyś, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury w marcu 2020 r.

Tamten żal o nieskuteczność władz miasta nieco przyblakł, ale to nie znaczy, że mieszkańcy nie upominają się o obwodnicę Malborka. Temat wraca jak bumerang zawsze, gdy tylko mowa jest o jakiejkolwiek inwestycji drogowej.
Dlatego, jak dowiedzieliśmy się w magistracie, opracowywana jest strategia boju o radykalne rozwiązanie problemów komunikacyjnych miasta. Niewiele, zdaniem władz, pomoże planowana przez GDDKiA przebudowa krajowej „22”, czyli al. Rodła i al. Wojska Polskiego.

Zarządca drogi przedłożył burmistrzowi raport o jego oddziaływaniu na środowisko planowanej inwestycji.

Ten remont, to żaden remont drogi, niczego nie załatwia. Dostaliśmy wielostronicowy dokument, w którym numerem jeden wśród problemów na tej drodze są są ekrany dźwiękochłonne. Nie ma dziur, skrzyżowań, przejść i rond, tylko jest ekran, ekran i ekran. Jeśli tak to jest ważne, to na te ekrany wcale nie muszą czekać do remontu drogi, już mogą sobie je budować – komentuje Jan Tadeusz Wilk, wiceburmistrz Malborka.

Dlatego władze chcą zaprosić szefową GDDKiA do Malborka, by na własne oczy przekonała się, jak wygląda ruch w Malborku.
- Pani dyrektor zobaczy, ile samochodów rzeczywiście jeździ po mieście i że nie jest to ruch śladowy, tylko intensywny ruch towarowy od granicy do granicy, między Kostrzynem nad Odrą a Kaliningradem, Białorusią, Litwą, Estonią, Łotwą. Nie ma tu systemu e-Toll, więc po co kierowca tira będzie płacić na „siódemce”, jak tu może za darmo jeździć – mówi Jan Tadeusz Wilk.

Zdaniem wiceburmistrza, to doskonały pretekst, by wrócić do rozmowy o konieczności budowy obwodnicy Malborka.

Ruch się z miasta wyprowadza, a nie buduje paskudne ekrany. To droga jest intruzem w mieście, ono tu było i ktoś tu wprowadził drogę. Dlatego chciałbym, by dyrektor GDDKiA to zrozumiała i sama skierowała do ministra wniosek o włączenie obwodnicy do rządowego planu – tłumaczy wiceburmistrz Wilk.

Bariery akustyczne oszpecą miasto, a nawet minister nie ma ich w Warszawie

To właśnie grożąca miasto „ekranoza” ma być jednym z argumentów, które mają być w grze.
- Pan Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury, ma swoją siedzibę przy wielopasmowej ul. Tytusa Chałubińskiego. Mało tego, że jest tam olbrzymi ruch, to jeszcze przez środek przebiegają dwie linie tramwajowe. I choć jest hałas, nie ma tam żadnego ekranu. Bo mu architekt z Warszawy nie pozwoli na jego postawienie, bo jeszcze tego brakuje, by stolicę „skanalizować” – słyszymy od wiceburmistrza Wilka.

Malborscy włodarze od dawna próbują to uświadomić drogowcom, że jeśli chcą zlikwidować uciążliwości dla mieszkańców, to nie poprzez stawianie barier akustycznych. Bo to oszpeci Malbork.

To jakbym pojechał do Paryża i nie mógł go oglądać. Zresztą w polskich wielkich miastach też nie widuję przy drogach ekranów. Naprzeciwko dworca PKP w Gdańsku nie ma ekranów, a przecież jest hałas. A a u nas ktoś stwierdził: „A, zrobimy wam ekrany” – argumentuje wiceburmistrz.

W magistracie mówią, że umieszczenie takich paneli wzdłuż „krajówki” stworzy coś w rodzaju wielkiej rynny. I choć ma być lepiej, to może być... gorzej. Ta ochrona przed hałasem oszpeci nie tylko miasto, bo ukryje przed wzrokiem zmotoryzowanych obiekt wpisany na listę UNESCO, dla którego przyjeżdża się do Malborka z całego świata. Tymczasem jego ekspozycja jest pod ochroną.
- Tu popierają nas konserwatorzy i Muzeum Zamkowe, bo czy 7 czy 10-metrowy nie zasłoni zamku? - tłumaczy Jan Tadeusz Wilk.
Czy te argumenty wystarczą, by przekonać drogowców i ministra infrastruktury? Nie udało się podczas konsultacji programu budowy obwodnic, choć władze Malborka mogły wówczas liczyć na wsparcie ze strony innych samorządów.

Być może ponownie potrzebne będzie stanowisko Rady Miasta w sprawie obwodnicy, a o jej potrzebie jednym głosem będą mówić również sami mieszkańcy.

Obwodnica Malborka na sesji Rady Powiatu. Apel do rządu przy...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie