Malbork. O szpitalach w świetle reform przygotowywanych przez rząd. Posłowie i senatorowie PO odwiedzili starostwo

Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Starosta malborski, posłowie i senatorowie Koalicji Obywatelskiej rozmawiali w Starostwie Powiatowym o ochronie zdrowia. Okazuje się, że plan rządu dotyczący centralizacji placówek powiatowych jest już nieaktualny. Teraz mówi się o czterech kategoriach szpitali.

Mirosław Czapla, starosta malborski, jest członkiem Zarządu Powiatów Polskich, którego przedstawiciele pracują w Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Między innymi stąd ma wiedzę o aktualnych pomysłach rządu na reformy w ochronie zdrowia. I nie zgadza się z nimi, bo był jednym z ojców (chociaż matek też tam nie brakowało) sukcesu przy stawianiu na nogi miejscowego szpitala.

Starosta apeluje do rządu po łacinie

W poniedziałek (19 lipca) starosta był gospodarzem spotkania, w którym wzięli udział posłowie i senatorowie z jego opcji politycznej, czyli Koalicji Obywatelskiej. Przytoczył m.in. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 28 listopada 2019 r., z którego wynika, że to wcale nie złe zarządzanie jest problemem.

TK stwierdził, że problem leży po stronie systemu i zbyt małych środków przekazywanych na sektor ochrony zdrowia. Trybunał określił horyzont czasowy na naprawę tego stanu rzeczy do końca maja 2021 r. - powiedział Mirosław Czapla.

Starosta przypomniał, że 23 grudnia 2020 r. minister wydał zarządzenie w sprawie utworzenia zespołu ds. przygotowania rozwiązań legislacyjnych dotyczących podmiotów leczniczych. To wtedy zaczęło się mówić o planach centralizacji szpitali powiatowych, gdzie 49 proc. udziałów zostawiono by samorządom, a resztę przejąłby Skarb Państwa.

Mirosław Czapla poinformował, że eksperci Związku Powiatów Polskich przeprowadzili analizy, z których wynika, że jednak „75 proc. problemów generują podmioty, dla których organem założycielskim nie jest powiat”.

- Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Wygląda na to, że nie ma skąd dosypać pieniędzy do systemu, a wyrok TK zmusza do działań, zatem wymyśla się reformę, którą będzie można pokazać, że podjęło się jakieś kroki. Reformę, w której zły gospodarz – centrala będzie uczył tego dobrego gospodarza – powiaty, jak dobrze zarządzać środkami finansowymi. Przy okazji przemyca się pomysł, aby szpitalami mogli zarządzać certyfikowani menedżerowie w ochronie zdrowie. Resort powoła odpowiedni organ, który odpowiedniej grupie pozwoli na uzyskanie takiego tytułu. Strach się bać, co w dzisiejszej upolitycznionej rzeczywistości trzeba będzie zrobić, aby ten tytuł uzyskać – mówił Mirosław Czapla.

Rządzącym starosta dedykował łacińską maksymę „primum non nocere”.

Po pierwsze, nie szkodzić, która jest jedną z naczelnych zasad etycznych w medycynie, a doskonale pasuje do obecnie czynionych przygotowań – dodał Mirosław Czapla.

Szpitale będą podzielone na cztery kategorie?

Elżbieta Gelert, posłanka PO, poinformowała, że plan centralizacji już jest nieaktualny. Jest nowa koncepcja.

- Grupa, która była powołana, taką koncepcję przedstawiła ministrowi i ona została klepnięta przez ministerstwo i pewnie przez cały zarząd PiS. Natomiast ona się przedstawia w ten sposób, że wszystkie szpitale zostaną podzielone na cztery kategorie – A, B, C, D. W zależności od tego, jaki będzie wynik finansowy, takie będą dalsze losy tego szpitala. Oprócz wyniku finansowego mówi się również o składnikach jakościowych, ale tak naprawdę nikt jeszcze ich nie zna. Wskaźniki finansowe są proste, jak w każdym przedsiębiorstwie – płynność finansowa, zadłużenie – mówiła Elżbieta Gelert.

Ministerstwo na pytania odpowiadało, że jest około 30 szpitali na ok. 700, które znalazłyby się w tej grupie czwartej – szpital poddawany byłby głębokiej restrukturyzacji lub zamykany. Jeśli szpital jest w trzeciej kategorii, to przedstawia plan restrukturyzacji. Jeżeli sobie pomoże, to dobrze; jeżeli nie, to wchodzi komisarz – kontynuowała posłanka.

Elżbieta Gelert, która sama przez wiele lat kierowała szpitalem w Elblągu, przyznała szczerze, że ochrona zdrowia to trudny temat, z którym nie radziły sobie także poprzednie ekipy rządowe.

Z kolei senator Leszek Czarnobaj narzekał na brak wizji zmian.

- Zobaczcie państwo taką rzecz. Trafiają pod obrady Sejmu projekty ustaw, tam się dyskutuje, a w ogóle jaka jest koncepcja państwa wobec ochrony zdrowia? Dopóki nie określimy tego docelowego w Polsce, w każdym województwie modelu funkcjonowania ochrony zdrowia, to wszystkie rzeczy są pozorne. Mój profesor mówił tak: "Jeżeli masz piramidę kompetencji dotyczącą zarządzania i zmiany, które chcesz wprowadzić, a wymienisz jedną cegiełkę i chciałbyś powiedzieć, że zmieniłeś piramidę, to jesteś naiwny. Jeżeli nie tworzysz piramidy od podstaw ze strategią, to będziesz te cegiełki całe życie wymieniał". My tylko te cegiełki od paru lat, raz lepiej raz gorzej, wymieniamy, a potrzebne są kompleksowe rozwiązania – mówił Leszek Czarnobaj.

Piotr Adamowicz, poseł z Gdańska, opowiedział o sejmowych pogłoskach w kontekście ochrony zdrowia i powiatów.

Drodzy państwo, znajdujemy się w Starostwie Powiatowym. To jest bardzo ważne. Znajdujemy się w siedlisku samorządności. Takie przesłuchy też były, że sprawa przejęcia szpitali to miał być krok fundamentalny do likwidacji powiatów. O tym trzeba pamiętać, dlatego że ochrona zdrowia jest jednym z fundamentalnych zadań powiatów. Jak się to zabierze, to się rodzi pytanie o sens istnienia czegoś takiego jak powiat. To, że w tej chwili pomysł się zdematerializował, to nie znaczy, że nie wróci, dlatego że istotą działania obecnego obozu władzy jest centralizacja państwa – powiedział poseł Adamowicz.

I zaapelował, by samorządowcy wspierali siebie nawzajem i działali jak najprężniej na forum korporacji samorządowych.
- W większości korporacje samorządowe, czy to Związek Miast Polskich, czy Związek Powiatów Polskich, czy też Unia Metropolii Polskich - raz - działają ręka w rękę i walczą o jak najlepsze i godne finansowanie, dwa – przeciwdziałają ograniczaniu samorządów, bo jeżeli tak dalej pójdzie, to będziemy mieli powrót do gospodarki państwa centralnie sterowanego, które centralnie rozdaje pieniądze na wszystko - mówił poseł, przypominając, że rząd nie ma swoich pieniędzy.

- Wiele ludzi nie wie, skąd się biorą pieniądze. Są to podatki. Rząd nie ma własnych pieniędzy. Dzisiaj wysłuchałem z rozbawieniem pewnych badań, które były robione całkiem niedawno. Okazało się, że co czwarty Polak jest przekonany, że pieniądze „rządowe” to są pieniądze, które rząd ma. Część społeczeństwa nie wie, że to jest ich, to, co odprowadzili. Nie rozumieją tego, VAT, nie VAT. Jeżeli oni zrozumieją, to przekonają swoje rodziny, swoich najbliższych. O takiej pracy organicznej, przepraszam bardzo, że posługuję się takimi staroświeckimi określeniami sprzed ponad stu lat, zależeć będzie, kim będziemy dziś, jutro i pojutrze - kontynuował Piotr Adamowicz.

W spotkaniu uczestniczył m.in. także Paweł Chodyniak, prezes Powiatowego Centrum Zdrowia, spółki należącej do samorządu powiatu malborskiego. Ona akurat jest przykładem dobrze zarządzanego podmiotu leczniczego. Od czasu utworzenia co roku jej finanse są na plusie. Prezes opowiedział o inwestycjach w ostatnich latach i wyzwaniach na przyszłość.

Malbork. Szpital w "Złotej setce" krajowego rankingu. Zdecyd...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie