Malbork po katastrofie smoleńskiej [ZDJĘCIA]. Tak było 10 kwietnia 2010 roku i podczas żałoby narodowej

Radosław Konczyński
11 kwietnia, msza św. w kościele MBNP w Malborku Archiwum "DB"/Anna Arent-Mendyk
To miała być msza za Polaków pomordowanych w lesie katyńskim... Życie dopisało inną tragiczną intencję. Takimi słowami zwracali się duchowni do mieszkańców Malborka, którzy 10 lat temu przyszli na mszę żałobną za ofiary katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Dzień wcześniej, 10 kwietnia 2020 r., zginęło 96 osób - członkowie delegacji państwowej, funkcjonariusze BOR, obsługa samolotu.

Tak mieszkańcy Malborka wspominali ofiary katastrofy:

Lipiec, 2007 r.,malborskie lotnisko. Od lewej - śp. gen. Andrzej Andrzejewski (zginął w katastrofie CASY pod Mirosławcem w 2008 roku), śp. gen.Andrzej Błasik i śp. Aleksander Szczygło, wtedy szef MON.

W katastrofie smoleńskiej zginęły osoby dobrze znane mieszka...

W Malborku w sobotę, 10 kwietnia, bardzo szybko zostały wywieszone na ulicach biało-czerwone flagi przepasane kirem. Wielu mieszkańców wywiesiło je też np. na balkonach. W niedzielę, 11 kwietnia, wiele sklepów, w tym markety dużych sieci, było zamkniętych. Oficjalną miejską uroczystością żałobną była niedzielna msza święta, która o godz. 13 rozpoczęła się w kościele Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Świątynia wypełniła się po brzegi. Msza pierwotnie była planowana jako oddanie hołdu ofiarom zbrodni katyńskiej sprzed 70 lat.

– Planowaliśmy tę uroczystość od dłuższego czasu. Myśleliśmy o oddaniu hołdu ofiarom niewiarygodnej zbrodni wojennej na polskim narodzie: oficerach wojska, policji. Katyń – to słowo-symbol. Katyń to wspomnienie wielu miejsc męczeństwa i więzienia. Wymordowano połowę korpusu oficerskiego polskiego wojska,wśród nich oficerów rezerwy: nauczycieli, lekarzy. Zabrano nam najlepszych, elitę, tych, którzy mogli formować następne pokolenia. Do tej uroczystości doszła nowa tragiczna okoliczność - Katyń numer 2, jak czują to nasze serca – mówił o katastrofie lotniczej ks. Arkadiusz Śnigier, dziekan dekanatu Malbork II proboszcz parafii MBNP.

- Dziś nasze serca przenika ogromny ból. Przeżywamy ze wszystkimi rodakami po tragicznej stracie prezydenta, jego małżonki, całej delegacji państwowej udającej się na obchody 70 rocznicy zbrodni katyńskiej. Wtedy i wczoraj ginie kwiat polskiej inteligencji. Zebraliśmy się na modlitwę za nich – mówił ksiądz prałat Jan Żołnierkiewicz, były proboszcz parafii MBNP. - Modlitwa jest miejscem spotkania z nimi, bo fizycznie już się nie spotkamy. Niech modlitwa będzie wyrazem miłości i troski o ich zbawienie. Niech to spotkanie modlitewne doda siły nam, którzy nie potrafimy przeniknąć tajemnicy tej tragedii. Chcemy wierzyć, że z niej wyrośnie dobro, że zjednoczymy się dla dobra Ojczyzny. Znikną podziały i nienawiści.

Malborski prałat w mocnych słowach wspominał m.in. Lecha Kaczyńskiego.

Bóg zabrał nam prezydenta, tak czasami niszczonego, można nawet powiedzieć, że poniewieranego. Tymczasem to zginął człowiek, który budował patriotyzm i dbał o zapomnianych patriotów,na przykład takich, jak Anna Walentynowicz, która też zginęła w tej katastrofie. Budował patriotyzm, dbał o pamięć, podnosząc autorytet Polski w świecie. Był głęboko wierzący. Codziennie w kaplicy prezydenckiej słuchał mszy świętej, przyjmował komunię. Wiemy to od jego kapelana, nadzwyczajnego człowieka – przemawiał ksiądz Jan.

Nawiązał też do śmierci Jana Pawła II.

- Pięć lat temu, w niedzielę 3 kwietnia, obchodzona była w bazylice na pl. św. Piotra rocznica – święto Bożego Miłosierdzia. Serca ludzi były pełne smutku, a oczy pełne łez, tak jak w Katyniu i Polsce, bo kilkanaście godzin wcześniej odszedł do domu Ojca Jan Paweł II. W południe odczytano orędzie napisane przez papieża. Słusznym byłoby, jakby zza grobu, posłuchać go teraz: _„Ludzkości, która niekiedy wydaje się zagubiona i opanowana żądzą zła, egoizmu i strachu, Pan zmartwychwstały ofiarowuje dar swojej miłości, która przebacza, doprowadza do pojednania i otwiera duszę na nadzieję. To jest miłość, która nawraca serca i daje pokój. Jak bardzo świat potrzebuje zrozumienia i przyjęcia Bożego miłosierdzia!_” Dziś też mamy dzień miłosierdzia. I cóż z tego zostało po pięciu latach, po śmierci papieża?My, Polacy, nie zmieniliśmy się, nie potrafiliśmy się zjednoczyć, przyjąć orędzia miłości - mówił.

– W tych samych dniach Bóg przyjął ofiarę potężną dla opamiętania się nas wszystkich. U Boga nie ma przypadków, bo Bóg jest Panem czasu i życia – kontynuował ks. Jan. - Człowiek skłonny jest myśleć, że jest igraszką w rękach Boga, tymczasem ten Bóg nie zawahał się wydać swego syna na krzyż. Krzyż jest także demonstracją miłości Boga do nas. Jezus na krzyżu robi to, czego nas nauczył. Pozwala się zmiażdżyć przez naszą głupotę i niesprawiedliwość. Nie broni swego prawa do życia. Umiera, kochając nas, swoich szyderców i wrogów. Oto tajemnica znaków.

Podobnie został poddany zmiażdżeniu prezydent Kaczyński, aby złożyć ofiarę za Ojczyznę, za wzajemne poszanowanie i solidarne życie. To ciężka, bolesna ofiara człowieka, który bardzo kochał Ojczyznę, wychował się w wierze katolickiej. Modlitwa jest miejscem spotkania z rodakami, którzy zginęli na nieludzkiej ziemi katyńskiej. To nie może skończyć się bezowocnie - stwierdził ks. Jan Żołnierkiewicz.

- Myślę, że ta modlitwa będzie najlepszym darem dla całej delegacji, ale także darem solidarności z rodzinami; trudno sobie wyobrazić, jaki tam panuje szok. Ale niech będą spokojni. To była ofiara historyczna. Katyń roku 1940 to jak pierwsze wieki chrześcijaństwa. A oni złożyli największą ofiarę, która nigdy nie będzie zapomniana w historii naszego narodu - skończył ksiądz Jan.

Dużo słów. Trudnych słów. Ale trudno było się dziwić. Dzień wcześniej, 10 kwietnia, mszę w lesie katyńskim zaraz po katastrofie odprawił ks. Julian Żołnierkiewicz, brat Jana. Na 70 rocznicę zbrodni katyńskiej pojechał jako protonatariusz Stolicy Apostolskiej. Wraz z olsztyńskimi księżmi wyruszył pociągiem 9 kwietnia. Biskupi polowi różnych wyznań lecieli samolotem w sobotę...

- Proponowano bratu, żeby leciał. Miał taką możliwość, nie powiedział mi ostatecznie, czy się zdecydował. Pozostawił mnie w takiej niepewności, że do końca nie wiedziałem, czy poleciał, czy pojechał pociągiem – mówił nam po katastrofie ks. Jan Żołnierkiewicz. – Kiedy zobaczyłem w telewizorze, że stoi przed mszą, podziękowałem Bogu, że to jeszcze nie jego pora. Księża, którzy czekali na miejscu, zrobili naradę. Co robić? Przecież nie można tych ludzi, którzy też tam byli, tak zostawić. Po naradzie z proboszczem Smoleńska, Polakiem – zdecydowali o modlitwie. A ponieważ brat jest też infułatem, był najstarszy wiekiem, ustalono, że będzie koncelebrował.

Tydzień po katastrofie, o 8.56, także w Malborku zawyły strażackie syreny. Do tragedii doszło o godz. 8.41, ale kwadrans później na lotnisku pod Smoleńskiem odezwały się syreny alarmowe. Dlatego właśnie o tej godzinie również w kościołach całego powiatu rozległo się bicie dzwonów. Kilkadziesiąt minut później na malborskim cmentarzu została poświęcona pamiątkowa tablica. Płytę - umieszczoną u podstawy krzyża głównego na Cmentarzu Komunalnym - wykonał Maciej Kamiński, malborski kamieniarz, by upamiętnić ofiary zbrodni katyńskiej sprzed 70 lat, a także katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem.

– Główną motywacją było to, że sam jestem ojcem, mam córkę. W ten sposób chcę pokazać pewne wartości patriotyczne, które trzeba pielęgnować – mówił nam Maciej Kamiński. – Patrząc na miejsca w większych miastach, widziałem, że ludzie mieli gdzie pójść, by podzielić się swoimi uczuciami po tej katastrofie, np. przed Pałac Prezydencki.

Tablicę poświęcił ks. Arkadiusz Śnigier.

Decydujemy się nie tylko wstawić tablicę pamiątkową, ale i ją poświęcić. Świadczy to o tym, że wyczuwamy Bożą Opatrzność. Niech słowa modlitwy przyniosą naszym sercom pokój – mówił ksiądz dziekan.

Malborczyków nie zabrakło też w Pałacu Prezydenckim w Warszawie, gdzie Polacy oddawali hołd przed trumnami pary prezydenckiej. Ks. Wojciech Bohatyrewicz, proboszcz parafii bł. 108 Męczenników Polskich, wyruszył do stolicy w roli przedstawiciela całego Malborka, by oddać cześć parze prezydenckiej oraz pozostałym ofiarom, które zginęły w katastrofie pod Smoleńskiem. Złożył kwiaty przed trumnami Lecha i Marii Kaczyńskich w imieniu władz miasta, powiatu i wszystkich mieszkańców.

– Czułem się zaszczycony i wyróżniony, że mogłem złożyć hołd Parze Prezydenckiej i ofiarom .Wiadomo, że atmosfera była bardzo podniosła, gdy żegna się swojego prezydenta. To była niezwykła i szczególna chwila – mówił ks. Bohatyrewicz.

Do Warszawy pojechał także autokar z malborczykami należącymi do parafii Zesłania Ducha Świętego. Im – mimo wielogodzinnego wystawania w kolejce – nie udało się wejść do Pałacu Prezydenckiego. Po dziewięciu godzinach podjęli decyzję, że muszą już wracać do domów. Jednak przekazali kwiaty i znicze harcerzom, którzy bez przerwy pełnili dyżur na Krakowskim Przedmieściu. Jedynym możliwym sposobem oddania hołdu była modlitwa.

– Trwaliśmy w zadumie przez ponad godzinę. Należy oddać szacunek tym, którzy tragicznie zginęli, i myślę, że to zadanie spełniliśmy. Cudowne było to, że w takiej chwili wszyscy się jednoczyli, dotknęło to wszystkich Polaków – mówił nam ks. Andrzej Góral, ówczesny proboszcz parafii Zesłania Ducha Świętego.– Ofiara ma pociągać za sobą pewne wnioski i mamy nadzieję, że wyda ona duchowe owoce. Może teraz będzie mniej zajadłości wśród nas. Podziwiam też harcerzy za pomoc w noszeniu picia i słodyczy.

Kondolencje od zaprzyjaźnionych samorządów

Po tragedii pod Smoleńskiem do Malborka napłynęły kondolencje z zaprzyjaźnionych samorządów z zagranicy. Władze francuskiego Margny-Les Compiegne, szwedzkiego Sölvesborga i niemieckiego Nordhorn przekazały je władzom Malborka.

„Łączymy się z Wami w tym czasie ciężkiej próby i żałoby, przez którą przechodzicie. Strata Waszego Prezydenta i wielu przedstawicieli władz w tak zatrważających okolicznościach jest tak dramatyczna, że odbiera nam mowę i przygnębia nas. Zapewniamy o naszym wsparciu i przyjaźni” - napisał Bernard Hellal, mer Margny-Les-Compiegne.

Heléne Björklund, burmistrz Sölvesborga: „Kochani, w imieniu swoim i wszystkich mieszkańców miasta Sölvesborg pragnę wyrazić najgłębsze współczucie i złożyć szczere kondolencje dla Was i wszystkich mieszkańców Polski w związku z tragiczną śmiercią wielu osób w wypadku lotniczym w Rosji. Nasze myśli są z tymi, którzy utraciliswoich najbliższych...”

„Mieszkańcy Nordhorn przyjęli wiadomość o tym strasznym nieszczęściu z ogromnym przerażeniem. Opłakujemy i wspominamy zmarłych. Niewyobrażalnie wielki jest ból w rodzinach, które straciły swego kochanego bliskiego. Tylko czas może powoli uleczyć ten ból” - takie kondolencje złożył burmistrz Meinhard Hüsemann.

Z kolei do Starostwa Powiatowego dotarło pismo od samorządu rejonu kirowskiego (Ukraina) zaprzyjaźnionego z naszym powiatem: „(…) Ta tragedia pozostanie czarną stronicą, tak w historii Państwa Polskiego, jak i całego światowego społeczeństwa.(...) Bolejemy razem z Wami!”

To mieszkańcy Malborka napisali w księdze kondolencyjnej

Aż 53 strony zapełniły się wpisami. Przypominamy niektóre z nich.

„Katastrofa pod Smoleńskiem jest niewątpliwie tragicznym wydarzeniem, jednak pozostaje nadzieja, że Ci, którzy zginęli składając ofiarę ze swojego życia, przyczynili się do rozpowszechnienia prawdy o mordzie katyńskim. Klasa IB, 1LO Malbork”

„Dla całej Polski jest to prawdziwa tragedia. Dzięki Waszej ofierze cały świat dowiedział się o Katyniu. Wasza śmierć nas zjednoczy. Nigdy o Was nie zapomnimy. Cześć Waszej pamięci.”

„Odeszliście tak niespodziewanie – nie było czasu na pożegnanie! Panie Prezydencie, Pani Mario Kaczyńska, Rodacy, którzy zginęliście w Smoleńsku, chylimy przed Wami czoła, a w bólu, smutku, żałobie łączymy się z Waszymi rodzinami, bliskimi. Zginęliście w służbie Ojczyźnie, lecąc oddać hołd ofiarom zbrodni katyńskiej, jednakże oddaliście w hołdzie OFIARĘ – własne ŻYCIE! Niech Bóg ma Wasze rodziny w opiece, a Wam da wieczny odpoczynek. CZEŚĆ WASZEJ PAMIĘCI!”

„To takie smutne. Katyń upomniał się po raz drugi o Synów i Córki Polskiej Ziemi. Smutek, zaduma, ból, żal, brak słów, aby opisać tę tragedię 70 lat temu i teraz. Tak jak o Katyniu nie mówiono, teraz świat wie, czym on jest dla nas, Polaków. Dziś to słowo o podwójnym znaczeniu zmusza do refleksji. Tylko dobry Pan Bóg wie, dlaczego musiało się tak stać.”

„Myślimy o tych, którzy tak niespodziewanie i tragicznie odeszli. Jesteśmy z tymi, którzy zostali.”

„Z bólem i żalem żegnamy Pana Prezydenta oraz wszystkie ofiary katastrofy pod Smoleńskiem. Szczere wyrazy współczucia dla rodzin i bliskich pogrążonych w żałobie.”

„Polecieliście oddać OFIAROM hołd, jednakże oddaliście w hołdzie OFIARĘ – życie.”

„Najszczersze wyrazy współczucia dla rodzin tragicznej katastrofy. Panie Prezydencie Kaczyński, byłeś Wielkim Patriotą Polski, zginąłeś na posterunku, w obronie honoru nas Polaków. Zostaniesz na zawsze w naszej pamięci.”

„Chcieliśmy, aby o Zbrodni Katyńskiej dowiedział się cały świat – już wie! Wielka pustka po Wielkich ludziach.”

„ Pamięć będzie wiecznie trwać, »Tam, gdzie wszystko się zaczęło, wszystko się kończy«. Ból i żal w tej tragedii towarzyszy każdemu z nas. Żadne słowa nie są w stanie wyrazić tego, co się czuje. Łączę się z wami.”
„O polską rację stanu, nasz narodowy byt i prawdę historyczną walczyć będziemy nadal, choćby już w sercach naszych. Przyrzekamy! Twoje Sieroty.”

„Nie można cofnąć czasu, wierzę w polski naród. Po tych wydarzeniach Polakom pozostanie blizna, oby nie rosła razem z dalej mijającym czasem. MUSIMY BYĆ SILNI.” „Jeśli kiedyś myślisz, że żyć nie warto, ocieraj cudze oczy, choć twych nie otarto”.

„Niedowierzanie, szok, ból, żal, rozpacz! Tragedia, straszna tragedia! Nigdy nie zapomnę Pana, Panie Prezydencie! Was również, osoby towarzyszące Prezydentowi w tej ostatniej drodze do ujawnienia prawdy o Katyniu. Mój dziadek zginął z rąk Sowietów w Czelabińsku na Uralu. Łączę się w bólu po stracie Prezydenta, Jego Małżonki. Straszna tragedia, niewyobrażalna strata dla nas wszystkich. Żal i rozpacz dla mojej rodziny i osobiście dla mnie. Mam nadzieję, że Wasza śmierć nie będzie daremna. Cześć Waszej Pamięci!”

„Wyrazy głębokiego żalu i smutku dla rodzin ofiar poległych w katastrofie pod Smoleńskiem. Szczególny żal i smutek ogarnia mnie z powodu śmierci księdza Romana Indrzejczyka – Kapelana Prezydenta RP, który był moim przyjacielem z ławy szkolnej.”

„Kapelanie, a kogo pan ma w Malborku”

Autorem tego ostatniego, zacytowanego przez nas wpisu, poświęconego ks. Indrzejczykowi, był śp. Bogdan Śliwiński, zasłużony dla miasta Malborka.

- Pochodzimy z małego miasteczka, Żychlina. Kończyliśmy jedno liceum, przez cały okres nauki przesiedzieliśmy w jednej ławce. Stamtąd wzięła się nasza przyjaźń na zawsze i rozlała się na całą moją rodzinę. On był u mnie w Malborku wielokrotnie, ja bywałem u niego na warszawskim Żoliborzu, gdzie był proboszczem. W tej samej dzielnicy mieszkali państwo Kaczyńscy i tak oni się poznali. Gdy w lipcu ubiegłego roku [2009 r., red.] leżałem w szpitalu po zawale, Romek od razu przyjechał. Pamiętam, że powiedziałem mu wtedy: „Jako ksiądz jesteś za wcześnie. Ale dziękuję ci za przybycie jako przyjacielowi”. W styczniu tego roku [2010 r., przyp. red.] był u mnie na urodzinach. Pamiętał o nich – opowiadał nam pan Bogdan w pierwszej połowie kwietnia 2010 r..

Wtedy widzieli się po raz ostatni.

- Prawie cały dzień był u nas – opowiadał nam Bogdan Śliwiński kilka dni po katastrofie. - Przyjechał z panią z Kancelarii Prezydenta, która zjawiła się w Malborku w sprawie ustaleń dotyczących Roku Grunwaldzkiego.
Pan Bogdan dzięki ks. kapelanowi mógł zobaczyć Pałac Prezydencki. - Po 60 latach od ukończenia szkoły zrobiliśmy w liceum w Żychlinie, dwa lata temu, zjazd naszej klasy. Po tym spotkaniu Romek zaprosił nas do Pałacu Prezydenckiego. Tam pani Maria się kręciła. Prezydenta nie widziałem. Planowaliśmy to powtórzyć w maju 2010 roku – dodaje.

Telefonicznie ostatni raz rozmawiali na początku kwietnia.

Roman dzwonił do mnie z pytaniem, czy chcę jechać na obchody do Katynia. Odmówiłem ze względu na stan zdrowia. Mieliśmy się zobaczyć po jego powrocie w Kancelarii Prezydenta. To gdzie ja mam się z nim teraz spotkać? – zastanawiał się pan Bogdan.

Państwo Śliwińscy o tragedii dowiedzieli się od znajomego z czasów liceum.
- Potem dzwoniłam na „komórkę” Romka: „Poczta głosowa pełna. Zadzwoń później” – mówiła nam pani Bronisława. - To był taki dobry człowiek, oddany ludziom. Skromny. Szalenie otwarty na młodzież. Uwielbiał naszą córkę. Zawsze się śmiał, że to była jedyna kobieta, która go pocałowała. Jak miała roczek, siadła mu na kolanach i obcałowała.

Pani Bronisława czasami starała się dowiedzieć szczegółów o życiu pary prezydenckiej.

- On mówił: „Bronia, ich wizerunek na zewnątrz jest inny niż w domu. My się znamy kupę lat. Marta (córka – dop. red.) rosła na moich oczach. To są bardzo sympatyczni ludzie”. Opowiadał, że Maria Kaczyńska podpytywała go: „Kapelanie, a kogo pan ma w Malborku”, a on odpowiadał, że nas, najbliższą rodzinę – mówi pani Bronisława.

Państwu Śliwińskim na pamiątkę zostało mnóstwo zdjęć z księdzem Indrzejczykiem i jego książeczki – rozważania o życiu. W jednej z nich dedykacja:

„Dankowi Śliwińskiemu, swojemu Przyjacielowi od lat młodzieńczych, który pozostał moim przyjacielem nawet wtedy, kiedy zostałem księdzem. Warszawa, 4.11.2000 r.”.

Mieszkańcy Malborka mieli okazję spotkać się z księdzem Indrzejczykiem w grudniu 2008 r. Na zaproszenie Bogdana Śliwińskiego wygłosił wykład w zamkowym centrum Karwan.

Niezdrowe produkty wciąż polecane jako korzystne

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3