reklama

Malbork. Po miejskie nieruchomości nie ma kolejki. Czy brak inwestorów zagraża finansom?

Anna SzadeZaktualizowano 
Najlepiej byłoby sprzedać zrujnowaną kamienicę przy ul. Jagiellońskiej, nie trzeba byłoby wydawać pieniędzy na jej zabezpieczenie. Powstałby też nowy budynek. Ale chętnych brak.
Najlepiej byłoby sprzedać zrujnowaną kamienicę przy ul. Jagiellońskiej, nie trzeba byłoby wydawać pieniędzy na jej zabezpieczenie. Powstałby też nowy budynek. Ale chętnych brak. Fot. Radosław Konczyński
Nie ma zainteresowania miejskimi nieruchomościami. Ale choć z planowanych 8 mln zł na razie do kasy miasta ze sprzedaży majątku wpłynęło... niecałe 3 mln zł, włodarze nie są zaniepokojeni.

Dlaczego właściwie miejskie nieruchomości są sprzedawane? Parcele, zamiast leżeć odłogiem, zapewniają wpływy na konto. Nowy właściciel płaci nie tylko przy kupnie, ale zasila później miejską kasę w postaci podatku od nieruchomości.

Miejskie władze, decydując się na znalezienie inwestora, mogą kierować się także koniecznością ograniczenia wydatków na utrzymanie. Tak jest choćby w przypadku starej kamienicy przy ul. Jagiellońskiej, która jest dobrze widoczna z targowiska i już dawno grozi zawaleniem. W planie zagospodarowania po wyburzeniu można tam postawić nowy budynek wielorodzinny. Magistrat sam nie zamierza tego zrobić, więc zdecydował, że wystawi działkę z ruiną na sprzedaż.

Właśnie mija rok od tej decyzji. Pierwszy przetarg wyznaczono 6 listopada 2018 r. z ceną 410,6 tys. zł. Nikt się nie zgłosił. Podobnie jak na drugi, który miał zostać rozstrzygnięty w styczniu. Cenę obniżono do 380 tys. zł, ale w kwietniu też nie było zainteresowania. Październikowa powtórka również nie przyniosła rezultatu. W ostatnich dniach października ogłoszony został piąty przetarg, w którym cena to 195 tys. zł, a więc mocno obniżona. Czy zostanie sfinalizowany, to okaże się 2 grudnia. Wówczas te pieniądze dodane byłyby do 2,3 mln zł, które przez pierwsze trzy kwartały zgromadzone zostały na miejskim koncie z wcześniejszych transakcji.

Jednak to wciąż daleko do 8 mln zł, które włodarze chcieliby osiągnąć w tym roku. Tym bardziej, że po grunty nie ustawia się kolejka. Tylko w październiku nie udało się sprzedać parceli przy ul. Głowackiego za 990 tys. zł czy ul. Dalekiej za 595,9 tys. zł. Mimo to, władze miasta śpią spokojnie.

- To jest normalne, cały budżet tego roku będzie wykonany - mówi poproszony o komentarz Jan Tadeusz Wilk, wiceburmistrz Malborka.

Tąpnęło, jeśli chodzi o obrót miejskimi nieruchomościami, w ubiegłym roku. To wówczas dochody ze sprzedaży udało się zrealizować w zaledwie 47 proc. Z planowanych nieco ponad 8 mln zł wpłynęło 3,8 mln zł. Dla porównania, w 2017 r. było to 7,8 mln zł (103,6 proc. planu), a w 2016 r. - 6,6 mln zł (108 proc. planu).

- Obecnie realizacja dochodów ze sprzedaży mienia jest na poziomie 3 mln zł, będzie na koniec roku ok. 4 mln zł. To jest wystarczające i bezpieczne. Warto zaznaczyć, że niektóre inne dochody też nie zostaną zrealizowane, choć są zapisane. Piszemy tak, by zrównoważyć dochody i wydatki. Ktoś powie: „To oszukujecie nas, bajki piszecie?”, ale specjaliści od finansów, skarbnicy wszystkich miast tak muszą robić, rząd też tak robi - tłumaczy wiceburmistrz Wilk.

Wzbrania się przed nazywaniem tego wirtualną księgowością. Jego zdaniem, na podobnej zasadzie w tegorocznym budżecie przewidziany był wysoki kredyt. Tak na wszelki wypadek.

- Zaplanowaliśmy 19 milionów złotych kredytu i już milion oddaliśmy. Teraz się zastanawiamy, czy go o kolejne 2 mln złotych nie obniżyć, by zmalałby dług miasta. Dzięki temu udałoby się dobrze wypaść z indywidualnym wskaźnikiem zadłużenia w przyszłym roku - tłumaczy Jan Tadeusz Wilk.

Czytaj także

Malbork. Przy Jagiellońskiej trwa już rozbiórka budynku komu...

Jakie nieruchomości ubezpieczają Polacy

Wideo

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jjjjj

Kto w tej dziurze ma inwestycje robić? podatki za nieruchomości wysokie jak w stolicy zero przemysłu zero ukraińców i jeszcze ważą sie losy lotniska, gdzie trepy nakręcają rynek nieruchomości, jak wytną etaty to Malbork miastem starych ludzi i turystów przejezdnych w sezonie.

P
Polak to pies ogrodnika
12 listopada, 1:23, AsPOKO:

Były włodarz może by to wziął, ale musi być za darmo, musi się opłacać inwestujacemu.

Lepiej oddać za darmo, żeby ktoś w tą ruinę zainwestował, niż tracić miejskie pieniądze na jej zabezpieczanie, a nic z tym się nie dzieje i straszy tylko.

A
AsPOKO

Były włodarz może by to wziął, ale musi być za darmo, musi się opłacać inwestujacemu.

G
Gość

Infrastruktura komunikacyjna zatrzymała się w rozwoju na początku lat '90-tych, to co się dziwić

T
Tix

Komu się chce wyburzać i budować jak z tego nic kasy nie ma lepiej budować na gotowej działce lub przyczaić się na lepszy teren np.Pemal

G
Gość

Po co inwestorzy mają kupować duże parcele, na dodatek z wielkimi kamienicami do wyburzenia, jak o wiele taniej jest budować na osiedlowych trawnikach czy parkingach? Od lat ten trend dominuje w naszym mieście, przy pełnym przyzwoleniu włodarzy!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3