Malbork. Przebudowa drogi krajowej nr 22 wciąż daleko. Władze miasta "boksują się" z drogowcami o ekrany, zieleń i cichą nawierzchnię

Anna Szade
Anna Szade
Udostępnij:
Droga krajowa nr 22, która tnie Malbork na pół, może miasto na długie lata oszpecić w imię walki z hałasem. Wszystko przez ekrany akustyczne, które mają stanąć w centrum. Włodarze chcą zaprosić szefową gdańskich drogowców, by na miejscu przekonała się, jak może to wyglądać. A na razie skierowali uwagi do raportu oddziaływania na środowisko przedstawionym przez GDDKiA w związku z przebudową miejskiego odcinka „krajówki”.

Od ładnych paru lat gdański oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przymierza się do przebudowy malborskiego odcinka drogi krajowej nr 22. Obejmuje część al. Rodła od skrzyżowania z ul. Mickiewicza i całą al. Wojska Polskiego, aż do granic miasta.
Właściwie cieszyć powinni się zmotoryzowani, także lokalni, bo ma poprawić się komfort jazdy. Ale na tym, według władz Malborka, plusy tej inwestycji dla lokalnej społeczności mogą się zakończyć.

Droga krajowa nr 22 w Malborku. Intruz dzielący miasto

Jak zapewniają władze, w dotychczasowych kontaktach z GDDKiA chcą przede wszystkim zabezpieczyć interesy mieszkańców. Te dla drogowców nie są takie oczywiste. Droga krajowa to określone standardy dla kierowców, nikt nie zastanawia się, czy starsza pani zdąży przejść przez przejście na zielonym świetle, bo bardziej liczy się czas przejazdu, a więc magiczna płynność ruchu i przepustowość.

To „krajówka” jest intruzem. To nie miasto stanęło w poprzek drogi, tylko przecięto je tą trasą – mówi nam Jan Tadeusz Wilk, wiceburmistrz Malborka.

Aby uświadomić, na czym polegają kłopoty, władze chcą zaprosić przedstawicieli GDDKiA z dyrektor Anitą Oleksiak na czele, by na miejscu przekonali się, jak sytuacja wygląda w rzeczywistości, bo z Gdańska nie zawsze ją widać.

Najwięcej emocji cały czas budzą plany ustawienia kilkumetrowych ekranów, które mają izolować budynki od hałasu, jaki powstaje na drodze. Ale to oznacza, że miasto za nimi zniknie. A na to władze zgodzić się nie chcą, przywołując m.in. argument konieczności ochrony panoramy pokrzyżackiej warowni.

Gdy rozmawiam z politykami, to otwarcie im mówię: jesteście hipokrytami. Podkreślają, że zamek jako obiekt wpisany na listę światowego dziedzictwa kulturowego ma być chroniony, że mają być pewne ograniczenia, że przedsiębiorcy nie mogą mogli realizować swoich planów, bo ma być strefa buforowa. Ale dlaczego pozwalają, by ładować tiry w środek miasta, do tego zasłonić zamek ekranami, by jeździć jak w tunelu – denerwuje się wiceburmistrz.

Jednak jeśli chodzi o chronienie zabytków, na które DK22 może wpływać, to raport oddziaływania na środowisko planowanej przebudowy drogi nr 22 ogranicza się do stwierdzenia, że „realizacja analizowanej inwestycji nie narusza fizycznie żadnego z wymienionych zabytków, to znaczy nie powoduje konieczności ich wyburzenia”.

Ruch na krajowej „22”. Głośno, głośniej i… ekrany

Jednak GDDKiA wyjaśnia, że bariery akustyczne nie mają stanąć sobie a muzom. Powodem jest ochrona przed hałasem, a to on jest jednym z głównych parametrów oddziaływania na środowisko.
Ale według magistratu, inwestor powinien ustalić, czy proponowany wariant uwzględniający ekrany akustyczne w określonych lokalizacjach jest akceptowalny przez mieszkańców sąsiedniej zabudowy, zwłaszcza mieszkalnej. Najwięcej w tej sprawie ma do powiedzenia Malborska Spółdzielnia Mieszkaniowa, bo to jej budynki usytuowane są najbliżej drogi. Dlatego zwróciła się do GDDKiA o informacje na temat sporządzonej analizy akustycznej i proponowanych rozwiązań, które zmniejszyłyby skutki hałasu oddziałującego na budynki usytuowane wzdłuż „krajówki”, czyli te przy ul. Jasnej 1, 2-3, 4, ul. Sienkiewicza 15, al. Wojska Polskiego i ul. Gen. Grota-Roweckiego. MSM miała sugerować również zastosowanie cichej nawierzchni oraz elementów uspokojenia ruchu drogowego.

Malborscy urzędnicy ustalili, że skargi na hałas wpływały do zarządu spółdzielni w latach 2003-2004 od mieszkańców bloków przy ul. Jasnej i Sienkiewicza. W kolejnych latach skargi były sporadyczne ze względu na zapowiadaną wówczas realizację obwodnicy miasta. Żadna ze skarżących się osób nie opowiadała się za realizacją ekranów. Aktualnie wzdłuż bloków, które stoją blisko al. Rodła, rośnie żywopłot i drzewa. W przyszłości mogą być oddzielone od jezdni wysokimi barierami.
O ekrany dopominali się za to mieszkańcy budynków przy ul. Grota-Roweckiego 6 i 8 ze względu na dużą dokuczliwość hałasu, zwłaszcza w porze nocnej.

Zieleń polegnie przy remoncie drogi. W planie wycinka ok. 250 drzew

Spór włodarzy z drogowcami toczy się o ekrany głównie wzdłuż al. Rodła, między ul. Mickiewicza a ul. Sikorskiego. To ścisłe centrum. Dlatego tam, jak tłumaczy Jan Tadeusz Wilk, lepiej wyglądałaby kompozycje drzew i krzewów, odporne na sąsiedztwo drogi. Tymczasem GDDKiA zapowiada masową wycinkę.
Jak czytamy w piśmie burmistrza do GDDKiA, magistrat wytyka, że zamiast rozwiązań chroniących w postaci zieleni izolacyjnej, przewidziana została wycinka ok. 250 drzew oraz ok. 2000 m kw. powierzchni zakrzewionej i zadrzewionej.

Są to bardzo duże straty w zieleni towarzyszącej DK22. W zasadzie zniknęłaby cała zieleń przydrożna al. Wojska Polskiego, w starodrzew ujęty w wojewódzkiej i gminnej ewidencji zabytków. Raport nie precyzuje, z jakich uzasadnionych czy koniecznych przyczyn miałoby dojść do wycinki drzew – tłumaczy magistrat zarządcy drogówki.

Przewidziano nasadzenia kompensacyjne w liczbie wyższej od usuwanych oraz nasadzenia towarzyszące ekranom. Ale, jak czytamy, z przedstawionego raportu nie wynika, aby nasadzenia te miały być przeprowadzone w kierunku stworzenia zwartej zieleni izolacyjnej w konkretnych miejscach dla spełnienia konkretnej funkcji.
- Co to za moda i zwyczaje, by wycinać dorodne drzewa, a sadzić potem młode. I jedno się przyjmie, drugie się nie przyjmie – krytykuje wiceburmistrz Wilk.

Można jeździć ciszej. Wystarczy inna nawierzchnia?

Władze miasta postulują, by w ramach działań wyciszających ruch samochodowy, inwestycja przewidywała ułożenie tzw. cichej nawierzchni.

Z naszych wyliczeń wynika, że byłaby ona tańsza niż stawianie ekranów. Natomiast, jak argumentuje GDDKiA, jest trudniejsza w utrzymaniu. Jaki to idiotyczny argument, że nie można solić zimą. Albo dba się o ekologię, stąd ekrany akustyczne, albo się zakłóca środowisko naturalne, sypie sól i hałasuje – krytykuje Wilk.

GDDKiA przewiduje ułożenie takiej cichej nawierzchni, np. porowatej albo z domieszką gumy, ale tylko na wybranych przez siebie odcinkach, a nie na całym projektowanym fragmencie, czyli od centrum aż do rogatek Malborka.
Od dawna władze miasta podkreślają, że hałas mógłby być mniejszy również dzięki innym działaniom. Na przykład usytuowaniu ronda w miejscu tradycyjnego skrzyżowania z ul. Daleką. Ale, póki co, projekt go nie przewiduje, choć w konsultacjach z magistratem temat był poruszany wielokrotnie.

A samochodów przybywa. Co prawda, w raporcie oddziaływania na środowisko zarządca "22" opiera się na Generalnym Pomiarze Ruchu z 2015 r. Tymczasem już po przedłożeniu raportu opublikowali dane z pomiaru wykonywanego w 2020 i 2021 r. Realnie na "krajówce” przybyło w ciągu tych kilku lat ok. 5000 samochodów na dobę. I ta tendencja raczej tak szybko się nie odwróci.
Wszystkie uwagi do raportu oddziaływania na środowisko projektowanej przebudowy DK22 zajęły łącznie 13 stron. GDDKiA ma czas do końca marca 2022 r., by uzupełnić stwierdzone braki i dokonać korekt w dokumencie.

Zależy nam na remoncie tej drogi. Ale nie może być sprowadzony do „wyklepania” ronda Lotników, wycięciu drzew, ustawienia ekranów i zameldowaniu ministrowi, że drogę wyremontowano – zapewnia Jan Tadeusz Wilk.

Malbork. Stary most drogowy na Nogacie czeka przebudowa, a n...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska elektromobilność w liczbach

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

m
mieszkaniec
Pomimo może i niektórych trafnych argumentów, reszta robi z wypowiedzi burmistrza intelektualną sieczkę.

GDDKiA wycina drzewa w odróżnieniu do władz Malborka, tam gdzie mogą stanowić zagrożenie, UM sadzi w skrajni jezdni, a wycina na trawnikach
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie