Malbork. Skrzyżowania na Słowackiego, Reymonta i Chopina nie podobają się kierowcom i radnym. Czy zasada prawej ręki zostanie zniesiona?

Anna Szade
Anna Szade
Radosław Konczyński
Kierowcy z Malborka upominają się o zmianę organizacji ruchu tam, gdzie celowo wprowadzono skrzyżowania równorzędne. Chodzi m.in. o ul. Słowackiego, Chopina i Reymonta. Wtóruje im część radnych. Czy faktycznie to takie złe rozwiązania?

Dyskusja o tym, czy w Malborku zastosowano złe rozwiązania na drogach trwa od lat. Prapoczątkiem uspokojenia ruchu było miniaturowe skrzyżowanie u zbiegu ulic Konopnickiej i Reymonta, obśmiewane regularnie i nazywane naleśnikiem i beretem.
Wtedy wprowadzono również nową organizację ruchu w całym kwartale miasta, od ul. Orzeszkowej począwszy, a na Westerplatte skończywszy. Miało być przede wszystkim bezpieczniej dla wszystkich, którzy znajdują się na ulicach: dla pieszych, rowerzystów i kierowców. W kolejnych latach rozwiązania wprowadzane były na kolejnych ulicach.

Progi na ulicach Malborka. Burmistrz Charzewski przeszedł do historii

Praktyka pokazała, że im kierowca ma jechać wolniej, tym... szybciej go to denerwuje. Infrastruktura drogowa, która miała wprowadzić uspokojenie ruchu wciąż wywołuje olbrzymie emocje.

Zdaję sobie sprawę, że zostanę już na zawsze „progowym burmistrzem”, ale faktem jest, że projekt, który w większości wprowadza nową organizację ruchu dostałem w spadku po poprzednikach. Warto jednak pamiętać, że wszystkie zmiany zostały wprowadzone po to, by spowolnić ruch uliczny – słyszymy od Marka Charzewskiego, burmistrza Malborka.

Projekt, o którym mowa, nazywał się „Poprawa dostępności do przystanków transportu zbiorowego poprzez rozbudowę bazy infrastrukturalnej transportu rowerowego stanowiącego dojazd do węzłów i przystanków integracyjnych” i był realizowany w ramach Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego Malbork-Sztum.
Zakładał budowę ścieżek rowerowych, a także wprowadzenie progów zwalniających wyspowych, wyniesionych skrzyżowań z regułą „prawej ręki", wyniesionych przejść dla pieszych.

Zastosowanie powyższych rozwiązań umożliwi ograniczenie prędkości pojazdów samochodowych, tym samym ograniczając liczbę wypadków i stwarzając bezpieczniejsze warunki do przemieszczania się dla pieszych i rowerzystów. Tworzenie stref ruchu uspokojonego umożliwi uporządkowanie i dostosowanie komunikacyjnego sposobu obsługi obszaru do jego podstawowych funkcji i charakteru użytkowego, kulturowego i ekologicznego – napisali autorzy projektu, który uzyskał dofinansowanie z UE.

Wartość działań miasta to 8,2 mln zł, przy czym z miejskiej kasy wydano na ten cel 1,3 mln zł, bo reszta to fundusze unijne.

Ulica Słowackiego na cenzurowanym. To nie miejsce na rodeo

Pretekstem do dyskusji nad organizacją ruchu na wielu malborskich ulicach była interpelacja, którą złożył radny Paweł Dziwosz. Dotyczyła skrzyżowań równorzędnych na ul. Słowackiego.
- Mieszkańcy zgłaszają, że to rozwiązanie jest niebezpieczne. Radni już wcześniej zgłaszali uwagi, dlatego ponawiam prośbę o reorganizację organizacji ruchu i likwidację skrzyżowań równorzędnych – zaproponował Paweł Dziwosz.

Do tych uwag odniósł się wiceburmistrz Malborka.

Zgadzam się, że ul. Słowackiego jest niebezpieczna. Być może rzeczywiście trzeba rozważyć tę sprawę, bo oznakowanie czy też wyniesione skrzyżowania sprawiają trochę kłopotu kierowcom – mówił wiceburmistrz Jan Tadeusz Wilk.

Po tej deklaracji dyskusja wcale się nie skończyła. Co więcej, rozszerzyła się na wiele innych ulic.
- Mieszkam przy ul. Słowackiego i jeżdżę nią codziennie, podobnie jest zresztą na ul. Chopina. Powiedzieć, że to jest złe rozwiązanie, to nic nie powiedzieć. To główne ulice Malborka. Jeśli ja bym tam jeździł zgodnie z przepisami, nie zatrzymując się przed skrzyżowaniami, to nie wyjeżdżałbym od blacharza. I to nie jest tylko moje zdanie – mówił radny Tomasz Klonowski.

Radny w przeszłości już te problemy zgłaszał.
- Jeżeli mamy sytuację, że ulica, której 90 procent ruchu jest ulicą podporządkowaną, no to coś jest nie tak. Ale dopiero po kilkunastu miesiącach słyszymy, że to niebezpieczne. Wcześniej otrzymałem odpowiedź, że to dobre rozwiązanie, więc trzeba je pozostawić – przypomniał Tomasz Klonowski. - Czy wtedy ktoś nie zbadał sprawy, czy może jak Klonowski o coś prosi lub zgłasza, to mówi się „nie”, a po kilku miesiącach wraca do tematu, by ta dobra inicjatywa nie została skojarzona z tym, że Klonowski o to zabiegał.

Wiceburmistrz Wilk zapewniał, że nikt nie zamierzał podważać autorytetu radnego.

Proszę zauważyć, że ani ja, ani pan nie jesteśmy specjalistami ruchu drogowego. Analizę przeprowadzą fachowcy, jest komisja ruchu drogowego przy staroście malborskim z udziałem policji drogowej. Jeśli trzeba będzie, to zaproponują zmiany – tłumaczył Jan Tadeusz Wilk.

Przypomniał również, dlaczego wyremontowana ul. Słowackiego ma kilka „spowalniaczy” w postaci wyniesionych skrzyżowań.
- To nie jest miejsce na rodeo. Całą organizację wyważa się między ruchem samochodowym, rowerowym i pieszych. I dlatego wprowadza się takie rozwiązania. Jako kierowcy też mi to przeszkadza. Ale proszę przejechać się choćby, nomen omen, ul. Słowackiego w Gdańsku. Tam też są progi zwalniające. Takie są czasy – wyjaśniał wiceburmistrz Wilk.

Obrona skrzyżowań. „Mówi to pan z punktu widzenia osoby pieszej?”

Zrewidowanie wcześniejszych rozwiązań też jest potrzebne, jak stwierdzili radni.
- Warto byłoby spojrzeć na ul. Reymonta, gdzie są skrzyżowania równorzędne. Chodzą głosy, że jak ktoś chce uzyskać odszkodowanie z ubezpieczalni za samochód, to warto pojechać tą ulicą. Tak jak i na Czwartakach. Warto więc zgłosić się do komisji by to zweryfikowała, by pod ruch miejski zmodyfikować organizację ruchu – apelował radny Jacek Markowski.

Wtórował mu Paweł Dziwosz, który wspomniał o zgłaszanej również przez radnego Klonowskiego ul. Chopina.

Warto byłoby na nią spojrzeć, bo chodzi o bezpieczeństwo kierowców. Zdarza się, że to powoduje zagrożenie i warto byłoby się nad tym pochylić. Najważniejsze jest zdrowie mieszkańców – podkreślił radny Dziwosz.

W obronie ul. Chopina wystąpił radny Dariusz Kowalczyk.
- Akurat się nie zgadzam, że skrzyżowanie na ul. Chopina to złe rozwiązanie. Bardzo dobrze, że kierowcy muszą uważać i zwolnić do występującej sytuacji. To, że nie znają zasad ruchu drogowego i nie wiedzą, kto ma pierwszeństwo na skrzyżowaniu równorzędnym, to nie problem władz miasta. To kierowcy powinni sobie przypomnieć zasady obowiązujące na drodze - skomentował Dariusz Kowalczyk.

Może się mylę, ale mówi pan to chyba z punktu widzenia osoby pieszej. Zdania są podzielone, a komisja przy staroście ma prawo rozstrzygać i ustalić zasady. Nie zaszkodzi, jak wniosek w tej sprawie zostanie do niej skierowany – stwierdził Paweł Dziwosz.

O skrzyżowaniach równorzędnych i obowiązującej na nich zasadzie prawej ręki uczą się już dzieci w czwartej klasie szkoły podstawowej. Dowiadują się, że zgodnie z nią należy ustąpić pierwszeństwa pojazdowi, który nadjeżdża z prawej strony.
O tym mówi również art. 25 ust. 1 prawa o ruchu drogowym, który wspomina także o obowiązku zachowania szczególnej ostrożności, gdy kierujący zbliża się skrzyżowania. Ta czujność się przyda także dlatego, że wkrótce wejdą w życie przepisy, na mocy których kierowca zbliżając się do przejścia dla pieszych będzie zobowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu na pasach, które często znajdują się na skrzyżowaniach.

Czy zatem kierowcy mogą liczyć, że część infrastruktury, która tak im przeszkadza nagle zniknie?

Trzeba pamiętać, że tam, gdzie inwestycje były realizowane z udziałem środków z UE obowiązuje nas utrzymanie trwałości projektu - przypomina Marek Charzewski.

Drogi w Malborku po zimie. Czytelnicy wskazali największe dz...

Nowe mandaty od straży miejskiej

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Malborczyk

Zanim zaangażujecie "specjalistów od ruchu drogowego" to zlećcie może wycięcie krzaków przy Reymonta przy wjeździe na Sikorskiego (skutecznie zasłaniają widoczność), zlikwidujcie ten beret na Konopnickiej. Naciskajcie na GDDKiA w Gdańsku, żeby chodnik wzdłuż Al.Rodła nie był torem przeszkód, a jeżdżąc ul.Sikorskiego nie trzeba było ćwiczyć slalomu między opadającymi studzienkami. A te skrzyżowania równorzędne to wymyślili faktycznie "znawcy".

o
obywatel

Panie Wilk to skoro "Ale proszę przejechać się choćby, nomen omen, ul. Słowackiego w Gdańsku." to przejedź się Pan Marszałkowską w Warszawie i w Malborku. Tak część Słowackiego w Gdańsku ma progi... ta część gdzie jest równolegle Aleja Żołnierzy Wyklętych. Malbork cierpi pod waszymi rządami

Dodaj ogłoszenie