Malbork strajkował w końcu sierpnia 1980 r. Nie jeździły autobusy i wszyscy czekali na porozumienia z rządem w Stoczni Gdańskiej

Anna Szade
Anna Szade
Inscenizacja i wystawa zorganizowana w rocznicę Porozumień Sierpniowych przez Spiżarnię Malborską w 2012 r.
Inscenizacja i wystawa zorganizowana w rocznicę Porozumień Sierpniowych przez Spiżarnię Malborską w 2012 r. Archiwum/Piotr Jankowski
30 sierpnia 1980 r. w Malborku jeszcze stała miejska komunikacja, choć w Gdańsku dobiegały końca rozmowy strajkujących z przedstawicielami rządu. Porozumienia Sierpniowe podpisano w Stoczni Gdańskiej 31 sierpnia 1980 r. Zakończyły się protesty i nastało święto "Solidarności".

Malbork w ostatnich dniach sierpnia 1980 r. żył strajkami. Trwały od kilkunastu dni w wielu zakładach pracy, m.in. na kolei, w Mawencie, Pemalu, w Makopie, Państwowym Ośrodku Maszynowym, w Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej (obecnie ZGKiM), w komunikacji miejskiej. Załogi bardzo szybko w ten sposób dołączyły do protestujących na Wybrzeżu i w Elblągu.

Porozumienia Sierpniowe. W Malborku niektórzy strajkowali do końca

28 sierpnia w Malborku powstał międzyzakładowy komitet strajkowy, w skład którego weszli przedstawiciele załóg niepracujących – brzmiał teleks wysłany z Komitetu Miejskiego PZPR do warszawskiej centrali.

Tamte wydarzenia podjął się odtworzyć Karol Nawrocki w swojej książce „Studium przypadku. Opór społeczny wobec władzy komunistycznej w województwie elbląskim (1976-1989)”.
Na czele Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego stanął Zenon Mucha, a w skład weszli także: Andrzej Laskowski, Regina Tuszakowska, Waldemar Noiński i Alfred Walkiewicz.

MKS nie skupiał wszystkich komitetów strajkowych z miasta, część miała bezpośredni kontakt z MKS Gdańsk. Tylko dzięki temu był dostęp do bieżących informacji, także tych z pobliskiego Elbląga, stolicy ówczesnego województwa elbląskiego, którego Malbork był częścią.
To nie było takie łatwe. Warto pamiętać, że wówczas nie było ani komórek, ani internetu, ani nawet telefonów stacjonarnych w każdym domu. Zresztą ówczesna władza bardzo pilnowała, by utrudniać komunikację. Na początku strajku w POM została przerwana łączność telefoniczna. Bardzo często konieczny więc był bezpośredni kontakt.

W Gdańsku trwały w tym czasie rozmowy strajkujących ze stroną rządową. Gdy 30 sierpnia 1980 r. przed południem w Stoczni Gdańskiej trwały rozmowy z władzą, w Malborku wciąż jeszcze nie jeździły autobusy, bo kierowcy i cała załoga przedsiębiorstwa strajkowała. Ale protesty gasły. Pracowała już w tym czasie Wagonownia PKP, ruszył Pemal.
Między komisją rządową a strajkującymi 31 sierpnia 1980 r. zostało podpisane porozumienie. Władze zgodziły się w nich „na powołanie nowych samorządnych związków zawodowych, które byłyby autentycznymi reprezentantami klasy pracującej”.

Tworząc nowe, niezależne, samorządne związki zawodowe, MKS stwierdza, że będą one przestrzegać zasad określonych w Konstytucji PRL. Nowe związki zawodowe będą bronić społecznych i materialnych interesów pracowników i nie zamierzają pełnić roli partii politycznej. Stoją one na gruncie zasady społecznej własności środków produkcji stanowiącej podstawę istniejącego w Polsce ustroju socjalistycznego. Uznając, że PZPR sprawuje kierowniczą rolę w państwie, ani nie podważając ustalonego systemu sojuszy międzynarodowych, dążą one do zapewnienia ludziom pracy odpowiednich środków kontroli, wyrażania opinii i obrony swych interesów. Komisja Rządowa stwierdza, że Rząd zagwarantuje i zapewni pełne poszanowanie niezależności i samorządności wolnych związków zawodowych – zapisano w porozumieniu.

Ostatecznie 1 września malborskie firmy wróciły do pracy.

Malborska "Solidarność". W 1980 r. całe załogi w nowym związku

A później wybuchła euforia, bo w kolejnych tygodniach faktycznie powstały struktury „Solidarności” w kolejnych zakładach pracy, często tam, gdzie wcześniej trwały strajki, m.in. w Makopie, Pemalu, Wagonowni PKP, Lokomotywowni, PGKiM, POM, MPK (obecne MZK), w Mawencie. Tam komitet założycielski, w który przekształcił się komitet strajkowy, już dwa miesiące po zakończeniu protestu wydawał „Biuletyn Informacyjny ‘Solidarności’ MFW” (Malborskiej Fabryki Wentylatorów).
Zaangażowani w tworzenie nowego związku byli również nauczyciele i pracownicy oświaty. Jak wspomina Karol Nawrocki, podczas zebrania nauczycieli Zespołu Szkół Ogólnokształcących (obecne I LO im. Henryka Sienkiewicza) podjęta została decyzja o przejściu całej grupy z ZNP do NSZZ „Solidarność”.

Powstał też Miejski Komitet Założycielski z prezydium zbliżonym do czasów strajku. Przewodniczącym został Zenon Mucha, wiceprzewodniczącym Mirosław Bąk, pozostali to: Waldemar Kasztelan, Waldemar Noiński, Witold Gierukas, Regina Tuszakowska, Alfred Walkiewicz.
W MKZ znajdowali się również przedstawiciele malborskich załóg:

  • Stanisław Kalinowski z Wagonowni PKP
  • Stanisław Pasierb z Mawentu
  • Waldemar Noiński z Cukrowni Malbork
  • Longin Wiśniewski z Organiki
  • Andrzej Laskowski z POM.

"Partia rządzi, partia radzi..." Działacze nie akceptowali zmian

Nie wszystkim było to w smak. Raporty o zmianie związkowych barw omawiane były podczas dyskusji egzekutywy KM PZPR w październiku 1980 r. Cytowane są w "Studium przypadku".

W naszym zakładzie na 440 pracujących do „Solidarności” wstąpiło 260 osób, czyli wszyscy czynie pracujący, bez chorych, emerytów i rencistów – mówił podczas spotkania Jan Ciosek z Przedsiębiorstwa Budownictwa Rolniczego.

PRZECZYTAJ TEŻ: Malbork. Pierwsza Rada Miasta została wybrana 32 lata temu. Kto sprawował miejską władzę w czasach PRL, przed reformą samorządową?

Podczas tego samego posiedzenia partii przekazano, że załoga przeszła do „S” także w Zakładzie Budownictwa Komunalnego, bez pięciu czy sześciu osób, które stanowili członkowie dyrekcji, przewodniczący Rady Zakładowej, pierwszy sekretarz podstawowej organizacji partyjnej oraz emeryci i renciści. W PGKiM było to 329 osób, czyli praktycznie cała ówczesna załoga. W październiku „Solidarność” skupiała w Malborku ok. 7 tys. członków.

Jak pisze Karol Nawrocki, sytuacja wprawiała w zakłopotanie członków PZPR. Jeden z nich, Edward Meller z „Organiki”, w przystępny sposób określił swoją sytuację we wrześniu 1980 r.: „czuję się jak żołnierz na pierwszej linii frontu, pozbawiony dowództwa”.

Czujemy się jak zawieszeni w próżni. Stwierdza się sprzeczność zalecanych poczynań, brak sprecyzowanych decyzji. Nie mamy aktualnych informacji. Znacznie lepiej działa „Solidarność”, wydając swój biuletyn. Jeżeli te same sprawy podnosi „Solidarność”, natychmiast uruchamiane są znaczne siły, do przysłania komisji rządowych włącznie. Jak w tej sytuacji mamy odzyskać prestiż -w podobnym tonie swoje odczucia oddawał Wiesław Szysz, pracownik PGKiM.

Siedziba "S" w Pemalu to... sprawka PZPR?

Siedziba malborskiej „Solidarności” znajdowała się w Pemalu, a w jej umeblowaniu pomógł Bolesław Szydłowski, ówczesny naczelnik miasta.

Warto dodać, że sprawne przyznanie siedziby malborskiej „Solidarności” było jednym z taktycznych założeń KM PZPR, który podczas październikowej egzekutywy ustalił, że „w sprawie przyznania lokalu ‘Solidarności’ należy działać w trybie przyspieszonym, by nie dawać argumentów nt. utrudniania rozwoju działania MKZ” – pisze Karol Nawrocki.

Związkowcom udostępniono też miejską gablotę, współpracowali również z Komendą Miejską Milicji Obywatelskiej i ORMO.

MKZ czuwał nad realizacją zgłoszonych w sierpniu postulatów. Wśród tych, które wówczas zgłaszane to modernizacja ulic, rozbudowa centrali telefonicznej i bazy mieszkaniowej, budowa piekarni WSS czy budowa trzech przedszkoli zakładowych.
W lutym 1981 r., pół roku od sierpniowych strajków, 88 proc. wszystkich zatrudnionych należała do "Solidarności", 11,2 proc. pracowników pozostała w związkach branżowych.

To rozpalało emocje w Malborku! O tym było głośno, czasami n...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ireneusz Zyska - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na malbork.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie