Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Malbork. Tężnia solankowa ma powstać w ramach budżetu obywatelskiego. Są wykonawcy, ale drodzy. Za to mieszkańcy krzywią się na miejsce

Anna Szade
Anna Szade
Materiały Urzędu Miasta Malborka
W poniedziałek (30 maja) w Urzędzie Miasta otwarte zostały oferty na zaprojektowanie i wybudowanie tężni solankowej przy ul. Michałowskiego w Malborku. To jedno z zadań tegorocznego budżetu obywatelskiego. Sam pomysł mieszkańcom się bardzo podoba, gorzej z lokalizacją.

Urząd Miasta Malborka poinformował w poniedziałek (30 maja) o otwarciu ofert w postępowaniu dotyczącym tężni solankowej, która ma stanąć przy ul. Michałowskiego. Inwestycja ma być zrealizowana w trybie „zaprojektuj i zbuduj”. To oznacza, że zainteresowane podmioty muszą najpierw przygotować dokumentację techniczną obiektu, a później go wykonać w ciągu trzech miesięcy od podpisania umowy.

Tężnia solankowa w Malborku. Ilu chętnych na to zlecenie miasta?

  • YARDO BLUE Łukasz Okruciński z Torunia - 327 000 zł, 60 miesięcy gwarancji;
  • AQUARIUS ŚRODA&HOLISZ sp. z o.o. z Międzyrzecza Dolnego - 227 550 zł, 60 miesięcy gwarancji;
  • MAPERIS Piotr Brzeziński z Płocka - 299 997 zł, 36 miesięcy gwarancji.

Wcześniej Urząd Miasta ogłosił, że na realizację przeznaczono 200 000 zł brutto, bo taką maksymalną wartość zgodnie z obowiązującym regulaminem może mieć zadanie z budżetu obywatelskiego w 2022 r. To stawia tę inwestycję pod znakiem zapytania. Chyba że burmistrz znajdzie brakujące pieniądze w kasie miasta i zaproponuje Radzie Miasta takie przesunięcie, a ta wyrazi zgodę.

Mieszkańcy o inwestycji: pomysł super, lokalizacja słaba

Kiedy napisaliśmy, że magistrat wybrał miejsce na tężnię u zbiegu ulic Kwiatkowskiego i Michałowskiego, pojawiły się komentarze, że pomysł z inwestycją w porządku, jest jednak jedno „ale”. Oto opinie internautów:

Pomysł super, ale czemu Osiedle Południe, tego nie rozumiem.

Pomysł dobry, miejsce nie.

Nie tak było w ustaleniach i przy głosowaniu.

Faktycznie, podczas głosowania w opisie projektu wskazane były inne adresy: miejski park lub pl. Świętej Urszuli Ledóchowskiej. I to m.in. mogło przesądzić o wyborze tego projektu przez mieszkańców. Głos oddało na niego 898 osób. Trudno się więc późniejszym uwagom dziwić.
No to pytamy w Urzędzie Miasta, jak to się stało, że w przetargu wskazano teren na Osiedlu Południe. Kto o tym zdecydował?

To jest uzgodnione z wnioskodawcami. Były dwie osoby, z którymi to było konsultowane. Analizowaliśmy, gdzie można to zrobić, bo jest uzbrojenie. Gdyby go nie było, wtedy te 200 tys. zł by nie wystarczyło – mówi nam Józef Barnaś, wiceburmistrz Malborka.

Podczas tych ograniczonych konsultacji pod uwagę brane były także inne propozycje na Południu: park kieszonkowy oraz teren, który – jak się okazało – należy do Malborskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego, wobec czego odpadł z przyczyn formalnych.
Dlaczego wycofano się z pierwotnych propozycji? Częściowo, niestety, „zapracowali” sobie na to sami mieszkańcy. To bowiem odludzie, więc istniałoby ryzyko, że nowiutka tężnia zostanie szybko zniszczona. Nie takie rzeczy i nie w takich miejscu były w niedalekiej przeszłości psute i dewastowane.
Natomiast pl. Św. Urszuli Ledóchowskiej na razie stoi pusty, jest właściwie jedynym większym kawałkiem wolnej przestrzeni, gdzie mogą odbywać się np. plenerowe imprezy. Dlatego nie wycięto z niego kawałka pod stałe zagospodarowanie.

Ale ze względu na te kontrowersje, może warto ustalić z wnioskodawcą ostateczną lokalizację przed głosowaniem, by później, już przy wyborze, nie było żadnych wątpliwości. To da się uzgodnić podczas spotkania z autorem projektu. Po wyborze do realizacji może się przecież okazać, że w proponowanym miejscu nie ma infrastruktury, a jej doprowadzenie znacząco podniesie koszty wykonania.
- Takie projekty są odrzucane podczas weryfikacji. Natomiast wnioskodawca musi każdorazowo zgodzić się na zmianę. Ma prawo złożyć swój autorski pomysł – Marek Charzewski, burmistrz Malborka, staje po stronie autorów pomysłów.

Ale nie da się zapomnieć, że budżet obywatelski to nadal publiczne pieniądze, pochodzące z budżetu miasta, a więc składają się na niego wszyscy podatnicy. Nie może więc o wszystkim decydować jedna osoba lub grupa osób, bo one tylko zgłaszają pomysł, nie wykładają na niego prywatnych funduszy. Chodzi zresztą o inwestycje, z których mają korzystać mieszkańcy, wobec czego to również i oni powinni mieć możliwość wybrania miejsca.

To nauka na przyszłą edycję, by były dosyć dokładne informacje na temat lokalizacji na etapie kierowania zgłoszonych projektów do etapu głosowania - podsumowuje Marek Charzewski.

Projekty do budżetu obywatelskiego, które będą realizowane do 2023 r. można składać do 31 maja 2022 r. Więcej informacji TUTAJ.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Co dalej z cenami mieszkań w Polsce?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na malbork.naszemiasto.pl Nasze Miasto