Malbork. Zakład Karny wznowił współpracę z cukrownią. Więźniowie zostali zatrudnieni przy kampanii

Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Udostępnij:
Po czasie lock-downów osadzeni z Zakładu Karnego w Malborku znów są kierowani do pracy za więziennym murem. Kilku z nich zostało zatrudnionych m.in. na czas kampanii cukrowniczej w malborskiej fabryce cukru.

Praca to jedna z metod resocjalizacji, czyli przygotowania więźnia do funkcjonowania w warunkach wolnościowych. Ale też oczywiście możliwość zarobkowania, pomimo odbywania kary pozbawienia wolności. Więźniowie z Zakładu Karnego w Malborku zawsze chętnie byli zatrudniani przez miejscowe zakłady pracy, a także inne podmioty, jak urzędy. Epidemia koronawirusa zatrzymała ten trend. Wśród obostrzeń znalazł się zakaz zatrudniania osadzonych na zewnątrz.

- Na czas lock-downu, mając na względzie bezpieczeństwo i przepisy sanitarno-epidemiologiczne, musieliśmy zrezygnować ze współpracy z kontrahentami, którzy zatrudniali osadzonych z malborskiej jednostki. Wiązało się to z gwałtownym spadkiem liczby zatrudnionych – przypomina mjr Monika Morozowska, rzecznik prasowy ZK Malbork.

Ale niedawno rygory sanitarne w więzieniach zostały poluzowane, dzięki czemu malborska jednostka penitencjarna mogła wznowić współpracę z niektórymi z dotychczasowych kontrahentów. Na przykład Leier Polska S.A. zatrudnia 11 osadzonych, Nyborg-Mawent S.A. - 6 osób, a od 7 października br. grupa 7 osadzonych rozpoczęła pracę w malborskiej cukrowni, gdzie pod nadzorem opiekunów grup wykonują prace pomocnicze przy produkcji cukru.

Współpraca z Cukrownią Malbork rozpoczęła się w 2017 r. Od tego czasu tutejsza jednostka regularnie, podczas tzw. kampanii cukrowniczej, wysyłała do pracy osadzonych wytypowanych do zatrudnienia poza terenem jednostki w systemie bez konwojenta. Praca ta sprzyja resocjalizacyjnemu oddziaływaniu na skazanych oraz umożliwia im osiągniecie korzyści ekonomicznych, co jest możliwe dzięki otwartości i profesjonalizmowi dyrektora oddziału Krajowej Spółki Cukrowej Mariusza Kaźmierczaka, a także innych pracowników Cukrowni Malbork, którzy zaangażowali się w proces zatrudniania osadzonych – podkreśla mjr Monika Morozowska.

Warto dodać, że obecnie osadzeni z ZK Malbork kierowani są też przez więzienną administrację do pracy nieodpłatnej na rzecz Urzędu Miasta Malborka; wykonują prace porządkowe na ulicach miasta.

- Wciąż szukamy nowych kontrahentów, którzy mogliby zapewnić pracę skazanym, sprzyjając tym samym resocjalizacyjnemu oddziaływaniu na osadzonych oraz umożliwiając im osiągniecie korzyści ekonomicznych i społecznych – informuje mjr Monika Morozowska. - Wierzymy, że skuteczne szczepienia i wzmożona czujność, ograniczająca do minimum możliwość zakażenia wirusem Sars-CoV-2, nie doprowadzą do twardego lock-downu, uniemożliwiającego kontynuowanie zatrudniania osadzonych poza terenem tutejszego zakładu.

Zatrudnienie osób pozbawionych wolności odbywa się w ramach programu „Praca dla Więźniów”. Oczywiście, nie każdy osadzony ma szansę na zatrudnienie. Kandydat musi spełniać szereg kryteriów, bo – jak podkreśla rzeczniczka ZK Malbork - najważniejsze są bezpieczeństwo i ochrona społeczeństwa. Odpowiednich kandydatów do pracy poza murami więzienia wybierają funkcjonariusze Służby Więziennej.

Oni wykonują też codziennie szereg czynności administracyjnych, aby po wyjściu skazanego do pracy na wolności społeczeństwo mogło czuć się bezpiecznie – dodaje mjr Monika Morozowska.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie