Pomezania Malbork pokonała Pogoń Prabuty [ZDJĘCIA]. Gospodarze pokazali, że gra się do samego końca

Radosław Konczyński
Piłkarze Pomezanii Malbork i Pogoni Prabuty dostarczyli całkiem sporo emocji kibicom, którzy w sobotę (19 czerwca) zjawili się na stadionie przy ul. Toruńskiej. Gospodarze wygrali 2:1 po bramce zdobytej w doliczonym czasie gry.

W Malborku spotkały się siódma i czternasta drużyna w tabeli, według stanu rzeczy przed 9 kolejką. Gospodarze we wcześniejszych trzech meczach zdobyli tylko punkt i chociaż od pierwszego gwizdka prowadzili grę, to od 10 minuty znaleźli się w tarapatach po bardzo ładnej akcji Pogoni. Bartosz Sowiński ze środkowej strefy boiska zagrał na prawo w pole karne do Patricka Barwińskiego, a ten wzdłuż linii bramkowej płasko do Dawidy Tatary. Wystarczyło tylko dostawić stopę i skierować piłkę do pustej bramki.

Gospodarze długo bili głową w mur, nie potrafiąc stworzyć sobie okazji, ale ok. 30 minuty zaatakowali z większą energią. Robert Felski poradził sobie w polu karnym z obrońcą Pogoni, dośrodkował spod linii końcowej, a niepilnowany Michał Jurczyk strzelił głową tuż przy słupku. Mateusz Rutecki mógł tylko popatrzeć. Było 1:1.

Już w kolejnej akcji Pogoń powinna wyjść ponownie na prowadzenie, ale paradą popisał się młody bramkarz Pomezanii, Grzegorz Pluciński, który po uderzeniu z bliskiej odległości wybił piłkę nad poprzeczkę. Po przerwie malborczycy rzucili się na gości i najlepsze okazje do zdobycia bramki mieli po groźnych strzałach Kamila Dryjasa i Felskiego, ale między słupkami dobrze radził sobie Rutecki. Pogoń nastawiła się na kontry i po jednej z nich powinna strzelić gola. Uderzenie z kilku metrów świetnie obronił Pluciński.

Pomezania walczyła do końca i to się opłaciło

Bohaterem Pomezanii został Michał Alaburda, który na boisku pojawił się w 88 minucie. Dotknął piłkę ledwie kilka razy, ale to wystarczyło. Około 90 minuty został sfaulowany kilkanaście metrów przed polem karnym, a chwilę później po dośrodkowaniu z rzutu wolnego głową skierował piłkę do siatki. Zwycięska bramka padła w pierwszej minucie doliczonego czasu gry.

Udało się trochę mieć nosa, bo to była dobra zmiana - śmieje się Andrzej Tołstik, trener Pomezanii, który po ostatnim gwizdku odetchnął z ulgą. - Michał wszedł za Marlona. To Marlon jest odpowiedzialny za zdobywanie bramek, a tutaj Michał z drugiego planu wyskoczył i zdobył bramkę zwycięską.

Warto wymienić przynamniej jeszcze jedno nazwisko: młodego bramkarza Pomezanii.

- To prawda, Grzesiu Pluciński stanął na wysokości zadania - zgadza się trener. - To, gdzie był pół roku temu ten chłopak, a gdzie jest teraz i jaki zrobił postęp, jest warte podkreślenia. Będzie jeszcze popełniał błędy, ale te błędy mu wybaczamy. To jest młody chłopak, perspektywiczny, cieszymy się, że mamy takiego wychowanka.

Pogoń Prabuty to trudny przeciwnik

Szkoleniowiec Pomezanii chwali swoich, ale ma też dobre słowo dla rywala. Przyznaje, że Pogoń wysoko zawiesiła poprzeczkę.

- Myślę, że jest to zespół na pewno nie na to miejsce w tabeli, w którym się obecnie znajduje, i życzę im jak najlepiej. Dziękuję za grę do końca fair. Ale cieszę się przede wszystkim ze zwycięstwa. Potrzebowaliśmy tego. Brakowało trochę szczęścia, skuteczności w ostatnich meczach. Dzisiaj trochę przespaliśmy pierwszą połowę, ale w drugiej odpowiednio reagowaliśmy. Cały mecz toczyliśmy praktycznie na połowie rywala. Pogoń została odpowiednio ustawiona, bardzo mądrze się broniła, jednak myślę, że my pokazaliśmy charakter do końca. Mam nadzieję, że teraz pójdzie wszystko w odpowiednim kierunku - podsumowuje Andrzej Tołstik.

I zapewnia, że wbrew już pojawiającym się opiniom jego zespół nie składa broni w walce o IV ligę.
- Takie opinie tylko nas umacniają - zapewnia.

Pomezania Malbork - Pogoń Prabuty 2:1 (1:1)

  • 0:1 Dawid Tatara (10)
  • 1:1 Michał Jurczyk (32)
  • 2:1 Michał Alaburda (90+1)

Pomezania: Pluciński – Wilk, Jurczyk, Pańko, Owsianik – Torłop (79 Marendowski), Łazarczyk, Leszczyński (46 Latkiewicz), Escobar (88 Alaburda), Dryjas (84 Bochyński) – Felski.

Pogoń: Rutecki – Papis, Marciniak, Nawalaniec, Strzelczyk - Przybysz (46 Brojek), Woźniak, Szymecki (75 Kowalski), Barwiński, (46 Dąbrowski) - Tatara (64 Grigoryan) – Sowiński.

Kościoły zdrowego ciała, siłownie obeszły przepisy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3