"Pożar" w malborskim zamku [ZDJĘCIA]. Ćwiczenia strażaków na wypadek "zdarzenia o dużej skali"

Radosław Konczyński
Fot. Muzeum Zamkowe w Malborku
Udostępnij:
Kilkanaście zastępów straży pożarnej - z PSP, OSP i wojska - sprawdziło w czwartek (26 kwietnia), co by było, gdyby w malborskim zamku wybuchł pożar. A dokładnie - jak powinna wyglądać dobrze przeprowadzona akcja gaśnicza.

Duży pożar wybucha we wschodnim skrzydle Zamku Średniego, ale przed ogniem trzeba też bronić jego część zachodnią. Jakby tego było mało, następuje awaria miejskiej sieci wodociągowej i sieci hydrantowej. Strażacy szybko muszą więc sobie poradzić z transportem wody na sporych odległościach. Taki pechowy scenariusz miały ćwiczenia, które w czwartkowy poranek odbyły się w Muzeum Zamkowym.

Dla uczestników było to świetna okazja, by sprawdzić się we współdziałaniu w akcji prowadzonej podczas "zdarzenia o dużej skali" (tak określono je w założeniach). Kadra kierownicza Komendy Powiatowej PSP przypatrywała się, jak w trudnych "okolicznościach" współpracują strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Malborku (cztery zastępy), wojskowa straż pożarna z 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego oraz jednostki OSP z miejscowości: Stogi, Lichnowy, Nowy Staw, Stare Pole, Ząbrowo, Szawałd, Lipinka.

Strażacy zapoznali się z układem terenów zamkowych, doskonalili przesyłanie wody na większe odległości (w tym celu wykorzystano kupione pompy szlamowe), sprawdzili też poprawność korespondencji radiowej.

- Na zakończenie odbyło się podsumowanie ćwiczeń, następnie uczestnicy mieli okazję na spokojnie zapoznać się z charakterystyką, zagrożeniami oraz zabezpieczeniami przeciwpożarowymi obiektu Muzeum Zamkowego - wyjaśnia mł. bryg. Robert Licznerski, rzecznik prasowy KP PSP w Malborku.

Na szczęście, od dawna realna akcja gaśnicza w malborskim zamku nie była potrzebna. Co prawda, zdarza się co jakiś czas, ale bardzo rzadko, zobaczyć wozy strażackie zmierzające w kierunku warowni. Bywały to jednak zgłoszenia fałszywe z monitoringu. Obiekt znajduje się bowiem w systemie szybkiego alarmowania. Jeżeli włącza się czujnik dymu w muzeum, od razu wie o tym dyżurny na stanowisku kierowania komendanta powiatowego PSP. Przeważnie dopiero po dotarciu na miejsce strażacy dowiadywali się, że alarm jest fałszywy.

Przy okazji czwartkowych ćwiczeń Muzeum Zamkowe przypomina ciekawostkę. Podobne odbywały się tu także w czasie II wojny światowej.

- Jedne z nich miały miejsce 29 kwietnia 1943 r., o godz. 2, kiedy to ćwiczono pozorowany pożar kościoła św. Wawrzyńca i dachów Pałacu Wielkich Mistrzów. Zagrożenie było realne, bo kilkanaście godzin wcześniej alianci zbombardowali okolice Gdań­ska. Wodę czerpano z hydrantów zamontowanych na zamku już w 1925 r. - przypomina Ryszard Rząd z Muzeum Zamkowego na facebookowym profilu malborskiej instytucji.

We wrześniu 1959 roku wydarzył się natomiast pamiętny pożar dachów Zamku Średniego. Muzeum ma w swoich zasobach trwający ok. 60 sekund materiał filmowy (przedstawiający zgliszcza i dogorywający pożar), który przed laty był emitowany w ramach Polskiej Kroniki Filmowej. Odkupiło go od Filmoteki Narodowej w Warszawie i 16 maja 2012 roku po raz pierwszy pokazało miłośnikom historii podczas konferencji "X Muza a odbudowa i konserwacja zamku w Malborku".


Zobacz też: Święto 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gienek
Trening czyni mistrza.
Dodaj ogłoszenie