Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Starania o nową aptekę w Nowym Stawie. Mieszkańcy skarżą się na słaby dostęp do leków, burmistrz rozmawia z WIF w Gdańsku

Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Pixabay
Władze Nowego Stawu starają się zapewnić mieszkańcom dostęp do apteki dobrze wyposażonej w leki i materiały medyczne. Burmistrz po licznych sygnałach wydał komunikat, w którym informuje o bieżącej sytuacji w tym zakresie, w tym rozmowach z pomorskim wojewódzkim inspektorem farmaceutycznym.

W gminie tej wielkości mogą działać tylko dwie apteki

W Nowym Stawie istnieją dwie apteki – to maksymalna liczba koncesji, która jest ściśle uzależniona od liczby mieszkańców. A ci od dobrych kilku miesięcy mieli zastrzeżenia do jakości funkcjonowania placówek. Dokładnie uwagi dotyczyły dostępności leków i innych środków. W lipcu ubiegłego roku radni Jadwiga Piwowar i Witold Nowicki napisali w tej sprawie do Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego w Gdańsku, alarmując, że poziom zaopatrzenia w leki „jest dramatycznie niewystarczający”.

Materiały opatrunkowe, podstawowe leki przeciwbólowe są niedostępne. Dla starszych, chorych ludzi to dramat – informowali radni.

W sierpniu ub. roku WIF odpowiedział im, że zgodnie z ustawą Prawo farmaceutyczne „obowiązkiem prawnym każdej apteki jest zaspokajanie potrzeb zdrowotnych miejscowej ludności w zakresie wydawania produktów leczniczych”. Na tamtą chwilę brak było „przesłanek do stwierdzenia, że wskazane apteki nie wykonują zadania ustawowego”. WIF prowadziło postępowanie wyjaśniające.

CZYTAJ TEŻ: Gmina Nowy Staw będzie organizatorem przewozów autobusowych. Uchwały przyjęte

W styczniu br. sprawa wróciła podczas sesji Rady Miejskiej w Nowym Stawie. Poruszył ją burmistrz Jerzy Szałach.

- Mieszkańcy muszą jechać do Malborka albo do Nowego Dworu Gdańskiego po lekarstwa, szczególnie osoby starsze, dla których przejazd autobusem to koszt blisko 20 zł tam i z powrotem. To są duże pieniądze. Dlatego wystąpiliśmy do Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego, który decyduje o przyznaniu koncesji. Dwie koncesje na Nowy Staw są w ręku jednego właściciela, czyli dzierżawcy dwóch aptek, które nie działają. Nikt inny nie może otworzyć apteki, bo nie dostanie koncesji. W związku z naszymi prośbami WIF rozpoczął procedurę odebrania koncesji obecnemu użytkownikowi, ponieważ nie wypełnia obowiązku sprzedawania leków – poinformował Jerzy Szałach.

Burmistrz zapowiedział, że jest szansa, iż pojawi się nowy podmiot, który rozpocznie działalność na rynku Kościuszki, ale to wymaga czasu – na uzyskanie koncesji oraz dostosowanie obiektu.

My teraz mówimy, że droga ku temu, żeby apteka tam zafunkcjonowała, jest już otwarta, uruchomiona, ale to jest kwestia czasu. Nie umiem określić, ile to może potrwać – wyjaśniał podczas sesji burmistrz Jerzy Szałach.

Nowy podmiot będzie prowadził aptekę w Nowym Stawie. "Blisko finalizacji"

W środę (7 lutego) w wydanym komunikacie włodarz przedstawił stan obecny. Przede wszystkim przypomina, że apteki działają na podstawie zezwoleń wydawanych przez WIF. Tylko wojewódzki inspektor może zmienić, cofnąć lub wygasić zezwolenie. Gmina niewiele tu może poza monitowaniem. Nie jest stroną, nie posiada żadnych kompetencji i uprawnień odnośnie działalności aptek.

- Z uwagi na docierające do mnie liczne i bardzo niepokojące zgłoszenia i sygnały dotyczące nieprawidłowości w zakresie funkcjonowania aptek na terenie Nowego Stawu chciałbym przekazać Państwu, że ta sytuacja jest mi doskonale znana. Pomimo bardzo ograniczonych możliwości, jako gospodarz gminy, czując ogromną odpowiedzialność za bezpieczeństwo, w tym bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców, od dłuższego czasu podejmuję działania, które mają przywrócić w naszej gminie prawidłowo funkcjonującą aptekę – informuje w komunikacie Jerzy Szałach.

Jak dodaje burmistrz, działania toczą się dwutorowo. Tak jak już wcześniej włodarz informował podczas sesji, teraz potwierdza, że stara się pozyskać uprawniony podmiot, który mógłby w Nowym Stawie otworzyć aptekę. Jak można przeczytać w komunikacie, finalizacja jest blisko.
Z drugiej strony, burmistrz jestem w stałym kontakcie z wojewódzkim inspektoratem farmaceutycznym „w sprawie przyspieszenia procesu wygaszenia aktualnie zajętych zezwoleń, tak aby nowy przedsiębiorca mógł jak najszybciej wejść na rynek.”

Chciałbym zapewnić, że bardzo poważnie traktuję każdy sygnał, każde zgłoszenie Państwa w tej sprawie, w rozmowach z WIF jednoznacznie wskazuję na zagrożenia oraz utrudnienia, jakie niesie za sobą brak odpowiedniego zabezpieczenia w leki gminy liczącej ponad 7 tysięcy mieszkańców – czytamy w komunikacie.

W przyszłym tygodniu burmistrz Nowego Stawu jest umówiony na kolejne spotkanie w WIF.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Opaska na depresję - to może być przełom!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na malbork.naszemiasto.pl Nasze Miasto