Stare Pole. Akcja naprawy rowerów w sołectwach. Krzysztof Mikołajczyk w ten sposób dziękuje za pomoc okazaną po kradzieży

Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Udostępnij:
Krzysztof Mikołajczyk kontynuuje swoją misję darmowego „pogotowia rowerowego” dla mieszkańców gminy Stare Pole. Właśnie rozpoczął nową akcję, która jest też formą podziękowania za pomoc w odtworzeniu warsztatu rozkradzionego przez złodzieja.

Krzysztof Mikołajczyk jest emerytowanym pracownikiem cukrowni i byłym działaczem „Solidarności”. W swoim życiu przemierzył wiele kilometrów na rowerze, przez te lata dokonywał samodzielnie wielu napraw, więc wiedzę i umiejętności ma w przysłowiowym małym palcu. Teraz dzieli się tym na emeryturze, robiąc przeglądy i naprawiając jednoślady mieszkańcom gminy Stare Pole. Obecnie zajeżdża też z narzędziami do sołectw i kilka godzin poświęca na serwisowanie rowerków i rowerów.

- Poszedłem do Gminnego Ośrodka Sportu i Kultury w Starym Polu i zaproponowałem, żebyśmy wspólnie zrobili taką akcję przeglądów i napraw w poszczególnych sołectwach. Na co dzień naprawiam rowery u siebie, w Starym Polu, nie każdy z wiosek może dojechać, małe dzieci przecież nie dotrą. Pomyślałem więc, że warto objechać gminę. W GOKiS życzliwie spojrzeli na mój pomysł. Z mojej strony jest to też forma podziękowania za pomoc, jaką otrzymałem w ostatnich miesiącach – mówi Krzysztof Mikołajczyk.

Niestety, w grudniu 2021 roku doszło do kradzieży. Złodziej obrobił jego warsztat, zabrał większość narzędzi i części rowerowych. Wtedy z pomocą przyszli ludzie dobrej woli. Zbiórki pieniędzy przeprowadziły stowarzyszenie Aktywni Stare Pole, grupa Moto Kojoty Malbork i Amatorska Grupa Rowerowa Tczew. Przyłączyli się też indywidualnie mieszkańcy gminy Stare Pole.

Teraz jestem już kompletnie wyposażony i mogę wykonywać nawet większe naprawy. Złodzieja nie udało się złapać. Dostałem z policji oficjalne pismo, że sprawa została umorzona z powodu niewykrycia sprawcy. Teraz mam założony stały, całodobowy monitoring, więc ostrzegam, że złodziej nie ma już po co przychodzić – mówi pan Krzysztof.

Zmieniło się coś jeszcze. Pan Krzysztof ma pomocnika. Jurij - bo o nim mowa - jest jednym z uchodźców z Ukrainy, którzy znaleźli schronienie w gminie Stare Pole. Zresztą z myślą o nich staropolanin też zorganizował akcję.
- Jak przyjechali do nas ludzie z Ukrainy, rozgłosiłem, że zbieram niepotrzebne stare rowery. Zacząłem je naprawiać, żeby przekazać uchodźcom. Remontowałem je i na bieżąco rozdawałem Ukraińcom. Do tej pory wydałem około 30. Miło jest widzieć, że oni teraz jeżdżą tymi rowerkami i rowerami. W pewnym momencie pojawił się Jurij, który pochodzi z Charkowa, ja na niego mówię Jurek. I teraz razem pracujemy – opowiada pan Krzysztof.

Rozumieją się doskonale, bo przecież „język” rowerowy wszędzie jest taki sam, dla obu nie ma tajemnic. Ale z rozmową też nie ma problemu.

Ja mówię trochę po rusku, Jurij trochę po polsku i po rusku i jakoś się dogadujemy. Jest samodzielny i bardzo pracowity. Roboty mamy mnóstwo od poniedziałku do soboty na miejscu, w warsztacie, a teraz jeszcze ta nasza akcja w sołectwach – mówi Krzysztof Mikołajczyk.

Zaczęli od Złotowa, potem byli w Kraszewie. 17 maja (wtorek) od godz. 15 będzie można ich spotkać przy świetlicy wiejskiej w Królewie. Harmonogram kolejnych spotkań przedstawia się następująco:

  • czwartek, 19 maja, godzina 15 – przy świetlicy w Kaczynosie,
  • wtorek, 7 czerwca, godzina 15 – przy świetlicy w Ząbrowie,
  • wtorek, 14 czerwca, godzina 15 – przy świetlicy w Szlagnowie,
  • wtorek, 21 czerwca, godzina 15 – przy świetlicy w Kleciu.

- Robimy przeglądy: pompowanie, regulacja, smarowanie oraz wykonujemy podstawowe naprawy. Niektóre rowery trzeba „postawić na nogi” albo raczej na koła. Na bardziej skomplikowane naprawy zapraszam do warsztatu do Starego Pola, bo potrzeba na to więcej czasu – mówi pan Krzysztof.

Naprawą rowerów dla mieszkańców gminy Stare Pole na większą skalę pan Krzysztof zajmuje się od około dwóch. Zaczął w czasie pandemii koronawirusa. Usługa jest całkowicie darmowa, trzeba tylko zapłacić za części.

Widać, że ten warsztat w Starym Polu był bardzo potrzebny, bo tak to jest cała wyprawa do Malborka albo Elbląga po jakąś część. Ważne, że po kradzieży udało się przywrócić całą akcję rowerową do życia jako zwykłą pomoc sąsiedzką, za co bardzo wszystkim dziękuję – podsumowuje Krzysztof Mikołajczyk.

Za pomoc w odtworzeniu warsztatu szczególnie dziękuje już wcześniej wymienionym: Aktywnym Stare Pole, Moto Kojotom Malbork i AGR Tczew.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Koniec tygodnia pod znakiem rekordowych temperatur

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie