V liga. Pomezania Malbork pokonała Powiśle Dzierzgoń w meczu na szczycie. Błękitni Stare Pole wygrali z najsłabszą drużyną

Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Udostępnij:
Nadspodziewanie łatwo Pomezania Malbork wygrała w sobotę (9 kwietnia) w 23 kolejce V ligi z Powiślem Dzierzgoń. - Zagraliśmy bardzo dojrzale, tego oczekiwałem od zawodników - mówi trener Paweł Budziwojski.

Już w 2 minucie malborczycy objęli prowadzenie po akcji prawym skrzydłem, którą wykończył Tomasz Grabowski. Wpadł w pole karne i z narożnika uderzył płasko po długim rogu, piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki.
Potem gospodarze starali się odrzucać Powiśle od swojej bramki, robili to bardzo skutecznie, a na dodatek w 10 minucie podwyższyli wynik. Po dośrodkowaniu Sławomira Ziemaka z rzutu wolnego, wykonywanego z prawej strony spod linii bocznej, drugiego gola dla Pomezanii głową z kilku metrów strzelił Piotr Marszałek.

Przed przerwą goście nie potrafili zagrozić Pomezanii, a miejscowi stworzyli sobie jeszcze kilka, ale już nie tak dobrych okazji bramkowych. Druga połowa nie zachwyciła, jednak dla kibiców malborskiej drużyny najważniejsze było to, że na niespełna 20 minut przed końcem gospodarze ustalili wynik. Kacper Rapińczuk ze środkowej strefy boiska wypuścił w pole karne Piotra Sobieraja, który dograł piłkę Konradowi Nędzy, by ten z kilku metrów mógł ją wpakować do siatki.

Trener Pomezanii o meczu z Powiślem

Malborczycy odnieśli w pełni zasłużone zwycięstwo.

Może nie pokazaliśmy jakiegoś pięknego futbolu, ale zagraliśmy bardzo dojrzale, a tego oczekiwałem od zawodników. Podszedłem z szacunkiem do zespołu z Dzierzgonia, bo wiedziałem, że ten zespół będzie walczył do końca w ligowej tabeli. Chodziło o to, żeby zniwelować ich najmocniejsze punkty. Wiem, że zespół dobrze gra w piłkę jak na ten poziom. Staraliśmy się uprzykrzać im życie, jak najlepiej potrafiliśmy, i wykorzystaliśmy naszą siłę ofensywną. Jestem z chłopców zadowolony, bo zdali egzamin – mówi Paweł Budziwojski, trener Pomezanii.

Pomezania na pewno rozegrała dużo lepszy mecz niż tydzień wcześniej z Kolejarzem Chojnice (2:2).
- Czasami taki remis też trochę spuści powietrze z zespołu, pokaże, że jeszcze wiele pracy przed nami, ale jesteśmy na dobrej drodze. Zawsze trener jest niezadowolony, jak widzi, że zespół ma większy potencjał niż to, co gra. Może ten remis też podziałał mobilizująco na zespół, bo wiemy, że chłopcy potrafią lepiej. Dobrze przepracowaliśmy zimę, więc byłem spokojny o to, że dzisiaj wytrzymamy ten mecz fizycznie. Ostrzegałem, że zespół z Dzierzgonia jest groźny, ale my pokazaliśmy kibicom, że walczymy o IV ligę już pełną parą – dodaje trener Budziwojski.

Pomezania Malbork – Powiśle Dzierzgoń 3:0 (2:0)

  • 1:0 Tomasz Grabowski (2)
  • 2:0 Piotr Marszałek (10)
  • 3:0 Konrad Nędza (73)

Pomezania: Pelcer – Bochyński, Skalski, Marszałek, Owsianik – Wesołowski (71 Sroka), Ziemak (64 Dryjas), Daukszys, Hofman (61 Nędza), Rapińczuk (79 Marendowski) – Grabowski (54 Sobieraj).

Było to 21 zwycięstwo malborczyków w sezonie. Gdy doliczyć trzy remisy, daje to 66 punktów i 10 punktów przewagi nad drugą Wietcisą Skarszewy.
W następnej kolejce już w środę (13 kwietnia) Pomezania zagra na wyjeździe z Olimpią Sztum.

Błękitni Stare Pole z pierwszym wiosennym zwycięstwem

Wreszcie w rundzie wiosennej wygrali Błękitni Stare Pole. Na swoim boisku pokonali 2:0 najsłabszą drużynę rozgrywek, Victorię Kaliska 2:0. Gospodarze strzelali gole w doliczonym czasie gry obu połów. Tuż przed gwizdkiem na przerwę bramkę z karnego zdobył Kamil Piotrowski. Już po 90 minucie wynik ustalił Damian Kozak.

Błękitni: Pajor - Kotowski, Borowiecki, Grędzicki, Kurek - Górak, Misarko (73 Szramka), Piotrowski, Oleś, Escobar (49 Kozak) - Rękawek (20 Pinkus).

Drużyna ze Starego Pola z 11 pkt na koncie zajmuje 11 miejsce w tabeli. W środę (13 kwietnia) na wyjeździe czeka ją mecz mający znaczenie w kontekście walki o utrzymanie, ze Spójnią Sadlinki (15 m., 25 pkt).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie