Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Grom Nowy Staw i Pomezania Malbork po pierwszych meczach w rundzie rewanżowej IV ligi. Zwycięstwo z Aniołami i porażka z Bałtykiem

Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Jacek Kaliszewski/Bałtyk Gdyński
Zarówno Grom Nowy Staw, jak i Pomezania Malbork w sobotę (2 marca) na inaugurację rundy rewanżowej w IV lidze pomorskiej zdobyły po dwie bramki. Nowostawskiej drużynie wystarczyło to do wygranej z Aniołami Garczegorze, a malborczycy przegrali z Bałtykiem Gdynia.

Anioły Garczegorze - Grom Nowy Staw 1:2 (1:0)

W pierwszej kolejce rundy rewanżowej w IV lidze Grom Nowy Staw zagrał na sztucznej trawie w Lęborku, gdzie jako gospodarze wystąpiły Anioły Garczegorze. Po pierwszej połowie goście przegrywali 0:1. Strata mogła być jeszcze większa, gdyby nie Dawid Leleń, bramkarz i pierwszy trener drużyny, który obronił rzut karny.

- Mecz źle się dla nas ułożył, bo muszę przyznać, że nie do końca trafiłem z ustawieniem taktycznym. W pierwszej połowie byliśmy zespołem gorszym. W przerwie dokonałem korekty ustawienia i druga połowa przebiegała już pod nasze dyktando. Graliśmy dużo piłką, po ziemi, ładnie dla oka, ale przede wszystkim duży plus dla chłopaków za zaangażowanie, bo z taką drużyną jak Anioły na jej terenie wyprowadzić wynik na 2:1 to jest sztuka – podkreśla Dawid Leleń.

Do wyrównania doprowadził w 65 minucie Norbert Hołtyn strzałem zza „szesnastki” po krótkim rogu. W 77 minucie Mateusz Borowski wykorzystał podanie od Fabiana Urbańskiego i praktycznie w sytuacji „sam na sam” zdobył zwycięską bramkę; w tym sezonie to jego już 21 trafienie.

- Tak jak mówiłem wcześniej, okres przygotowawczy to jedno, a dopiero liga weryfikuje wszystko. Jednak widać, że jesteśmy dobrze przygotowani pod względem motorycznym, bo w tym elemencie na tle rywala wyglądaliśmy lepiej. Za nami fajna inauguracja rundy wiosennej, mam nadzieję, że zwycięstwo z Aniołami doda nam skrzydeł przed kolejnymi trudnymi meczami. Teraz przed nami ciężkie spotkanie z Bałtykiem, czyli drużyną, która od początku mówi, że jej celem jest tylko awans do III ligi, ale nie stoimy na straconej pozycji, co pokazał mecz z pierwszej rundy, gdy na ich terenie wygraliśmy 2:1 – przypomina Dawid Leleń.

Grom w meczu z Aniołami: Leleń – Polański (80 Bohdan), Błażek, Panek, Góźdź, Kopka (80 Bany), Zieliński, Mielnik (80 Głodek), Urbański (89 Szopiński), Hołtyn, Borowski (87 Wolff).

Bałtyk Gdynia - Pomezania Malbork 4:2 (4:0)

Pomezania Malbork w sobotę (2 marca) pojechała na mecz z Bałtykiem Gdynia i nie udało się zrewanżować za porażkę 0:2 z pierwszej kolejki sezonu. Tym razem malborczycy do przerwy przegrywali już 0:4, by ostatecznie ulec 2:4. Może mecz ułożyłby się inaczej, gdyby w pierwszych minutach goście mieli więcej szczęścia po akcji najbardziej doświadczonych zawodników.
- To była newralgiczna sytuacja – mówi Paweł Budziwojski, trener Pomezanii.

Tomasz Grabowski podał do Roberta Wesołowskiego, który minął bramkarza, ale piłkę po jego strzale do pustej bramki zdążył wybić obrońca. Przed przerwą Pomezania miała jeszcze jedną szansę, jednak po uderzeniu Grabowskiego gdynian uratował słupek. Pomiędzy tymi dwoma sytuacjami padły aż cztery bramki dla gospodarzy w 15, 23, 30 i 39 minucie.

Bałtyk był bardzo skuteczny. Naliczyliśmy, że oddał z pięć strzałów, z czego padły cztery bramki. Pierwszą straciliśmy po rzucie rożnym, a trzy po uderzeniach z dystansu. To były „stadiony świata”, ale zabrakło doskoku do zawodnika. Dawid Pelcer przy żadnej bramce nie miał szans – relacjonuje Paweł Budziwojski.

Po pierwszej połowie wydawało się, że jest już po meczu.

- Przy 0:4 w przerwie to jest ciężka sytuacja dla trenera. Bo jak zareagować? Z jednej strony boisz się kompromitacji, bo jedna kontra i jest 0:5, ale z drugiej strony musisz zaryzykować. Po pierwszej połowie byłem rozczarowany naszą postawą, zwłaszcza w grze defensywnej, jednak w drugiej byłem zbudowany, że chłopaki potrafili wyjść, walczyć, grać ofensywną piłkę i momentami zdominować Bałtyk, który przecież jest bardzo dobrą drużyną, jeszcze wzmocnioną i walczącą o awans – mówi Paweł Budziwojski.

CZYTAJ TEŻ: Trener Pomezanii Malbork przed rundą wiosenną w IV lidze: "Wierzę w tę drużynę"

Na drugą połowę wyszedł odmieniony zespół. W 63 minucie bramkę zdobył Wesołowski, a w 77 minucie po faulu na nim rzut karny wykorzystał Grabowski. Malborczycy żałują sytuacji z końcówki, gdy dwóch zawodników szło z akcją na bramkarza, ale sędzia odgwizdał – wątpliwego zdaniem trenera – spalonego.

- Generalnie to był bardzo ciekawy mecz. Przegraliśmy i musimy wyciągnąć wnioski. Zdawaliśmy sobie sprawę, że jedziemy na trudny teren. Ale zagraliśmy strasznie ospale w obronie. Przy lepszej grze w obronie nie powinniśmy przegrać. Nadal za łatwo tracimy bramki. Oczywiście, najłatwiej obwiniać obrońcę, a tu chodzi o grę defensywną całego zespołu. Gramy fajną, ofensywną piłkę, jednak musimy popracować nad defensywą. Po porażce zawsze będzie krytyka, ale będą krytykować ci, którzy nie byli na meczu. Nawet wynik do przerwy nie odzwierciedla sytuacji, bo w pierwszej połowie też graliśmy z Bałtykiem jak równy z równym. Mam niedosyt, bo powiedziałbym, że teraz zagraliśmy nawet lepiej niż na inaugurację sezonu u siebie. Widzę pozytywy, ale wiem, że jeszcze dużo pracy przed nami – mówi Paweł Budziwojski.

Trener zwraca uwagę, że w malborskiej drużynie zagrało pięciu młodzieżowców.

Oni muszą się jeszcze uczyć grania, bo jak nie teraz, to kiedy? Najłatwiej ściągnąć zawodnika z II ligi, ale my nie jesteśmy klubem, który szasta pieniędzmi. Chcemy dawać szansę młodzieży. Młodzież musi okrzepnąć, musi robić akcje i w ważnych momentach zdobywać bramki, żeby zdjąć ten ciężar z Roberta Wesołowskiego i Tomka Grabowskiego, którzy na pewno zasługują na pochwały za mecz z Bałtykiem – dodaje trener malborczyków.

Pomezania w meczu z Bałtykiem: Pelcer – Wąs, Włoch, Marszałek (46 Dryjas), Rapińczuk (82 Baranowski) – Wesołowski, Dziadkowiec (46 Kobyliński), Klinkosz, Latkiewicz (64 Bojarczuk), Nędza (46 Rabenda) – Grabowski.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Trener Wojciech Łobodziński mówi o sytuacji kadrowej Arki Gdynia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na malbork.naszemiasto.pl Nasze Miasto