Lasowice Wielkie. Pogrzeb Danuty Zalewskiej - ostatnie pożegnanie pierwszej kobiety-wójt w powiecie malborskim

Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Wiele osób będzie pamiętało Danutę Zalewską, działaczkę samorządową i społeczną. Wątpliwości co do tego nie mieli uczestnicy ceremonii pogrzebowej. Rodzina, przyjaciele, znajomi z Lasowic Wielkich i całego powiatu towarzyszyli byłej wójt gminy Malbork w jej ostatniej drodze.

Danuta Zalewska zmarła w wieku 69 lat. Ostatnie pożegnanie odbyło się w czwartkowe popołudnie (25 marca) w kościele św. Andrzeja Apostoła w Lasowicach Wielkich – jej rodzinnej miejscowości.

- Na pewno dużo dobrego uczyniła. Na pewno cieszyła się, będąc w swojej rodzinie, będąc wśród ludzi, czyniąc to wszystko, co było ważne w jej życiu. To życie nie było aż tak bardzo długie, ale wystarczająco długie, żeby poznać dar życia, tym darem się cieszyć, a jednocześnie tę radość przekazywać innym - w swoim domu, pracy. Dziękujemy za jej dobroć, za jej miłość do bliskich, za to, co pozostawiła, idąc do wieczności. Śmierć jest wielką szkołą życia, dla żyjących winna być przypomnieniem, że trzeba tak żyć, żeby nasze życie było dobre, uczciwe, szlachetne i pobożne – mówił podczas mszy św. ksiądz Stanisław Cytrynowicz, proboszcz parafii św. Andrzeja Apostoła.

Danuta Zalewska urodziła się w Lasowicach Wielkich i tu spędziła całe swoje życie. Razem z mężem wychowała czworo dzieci. Małżonkowie wspólnie prowadzili gospodarstwo rolne. W latach 1990-2001 radna gminy Malbork, w latach 2001-2006 wójt gminy, w późniejszym okresie dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu, Rekreacji, Turystyki i Zdrowia. Założycielka i prezes Stowarzyszenia Wspierania Aktywności Lokalnej w Lasowicach Wielkich.

Mama przez całe swoje życie nie bała się podejmować wyzwań. Praca na rzecz innych była dla niej motorem napędowym. Chcąc rozwijać Lasowice, założyła i była prezesem stowarzyszenia, by ściągać pieniądze unijne do Lasowic. I to stąd mamy fontannę, zegar kwietny i wiele innych projektów. Potem jej staraniem do życia wróciło koło gospodyń wiejskich, które działało bardzo prężnie, zdobywało nagrody i wyróżnienia. Marzeniem, do którego bardzo mocno dążyła i je realizowała, było zdobycie strojów ludowych, żuławskich dla KGW – przypomniała Ewelina Zalewska-Baranowska.

Na emeryturze lubiła szydełkować i opiekować się hortensjami w swoim ogrodzie.
- Godzinami siedziała w fotelu i wyrabiała kilometry kordonku, a spod jej dłoni wychodziły wspaniałe rękodzieła, którymi wielu z was obdarowała – mówiła córka.

Kobieta niezwykle życzliwa, skromna, wyrozumiała, pełna pasji i miłości do przyrody, ambitna, zawsze uśmiechnięta i pomocna – tak zostanie zapamiętana.

- Znajdowała czas na rozmowę, wsparcie, dobrą radę. Wierzymy w to, że teraz śp. nasza mamusia z robótką w ręku przebywa u boku Pana Boga w krainie, w której nie ma bólu, nie ma cierpienia, a jest wielki spokój, radość i szczęście. Dla wielu ludzi może być przykładem tego, jak żyć dobrze, godnie, porządnie, zgodnie ze swoim sumieniem, w zgodzie z Panem Bogiem i przede wszystkim, jak żyć dla drugiego człowieka – stwierdziła Ewelina Zalewska-Baranowska.

Wicestarosta malborski Waldemar Lamkowski, przekazując kondolencje, przypomniał, że Danuta Zalewska działała też w Polskim Stronnictwie Ludowym, a wójt gminy Malbork Marcin Kwiatkowski poinformował, że wyrazy współczucia dotarły też z Ukrainy.

Jako dyrektor instytucji kultury nawiązała owocną współpracę z ukraińską gminą Królewiec, z którą przyjacielskie stosunki łączą nas do dziś. Również z tego regionu Ukrainy docierają do nas słowa współczucia i wielkiego smutku – mówił Marcin Kwiatkowski. - To była prawdziwa kobieta pracująca, która nie bała się żadnych wyzwań. Dzięki niej miejscowość otrzymała liczne dotacje, które poprawiły estetykę wsi i przyczyniły się do zdobycia licznych nagród.

Wójt przypomniał, że Danuta Zalewska należała także do istniejącej w jej wsi Ochotniczej Straży Pożarnej. Przy wtórze strażackiej syreny trumna została złożona do grobu na parafialnym cmentarzu.
- Uczestnicząc w ostatniej drodze jej pielgrzymowania na ziemi, chcemy podziękować za wszystko, co uczyniła dla Lasowic i gminy Malbork. Zostawiła w nas cząstkę siebie i dopóki żyjemy, ona będzie żyła w naszej pamięci – dodał Marcin Kwiatkowski.

Sklepowy patriotyzm, to polska specjalność.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie