MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Lechia Gdańsk rozbiła w sparingu Valmierę z Łotwy. Luis Fernandez blisko powrotu do gry

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Lechia Gdańsk pewnie wygrała towarzyski mecz z Valmierą 5:1 na stadionie przy ul. Traugutta. Cieszy dobra dyspozycja strzelecka zespołu, nawet pomimo braku sześciu zawodników powołanych do swoich reprezentacji narodowych. Wkrótce Biało-Zieloni powinni być silniejsi, bo coraz bliżej powrotu do gry w zespole jest Luis Fernandez.

Sparingowy mecz Lechii z Valmierą miał być okazją, aby wprowadzać do gry Luisa Fernandeza i Bohdana Wjunnyka. Żaden z nich na boisku jednak się nie pojawił. Fernandez wciąż nie dostał pozwolenia na grę od sztabu medycznego. Hiszpan miał być gotowy do przygotowań do rundy rewanżowej od początku roku. Potem terminy powrotu się przesuwały, bo Luis miał wrócić na inaugurację, następnie po trzech kolejkach, dalej na koniec marca. Z Wjunnykiem sytuacja jest nieco inna. Po pierwsze ma bardzo duże zaległości treningowe, a po drugie w lidze na razie grać nie może, bo wciąż nie jest uprawniony do gry w zespole Biało-Zielonych.

- Sytuacja z Luisem wygląda bardzo dobrze – powiedział Szymon Grabowski, trener Lechii, po meczu sparingowym z Valmierą. - Jeśli badania się potwierdzą to od środy będzie trenować z nami na pełnych obciążeniach. Również do treningu ma wejść Wjunnyk, choć na niego musimy poczekać, aż zostaną załatwione wszystkie formalności.

Wobec braku podstawowych zawodników w większym wymiarze czasowym na boisku pojawili się zmiennicy oraz młodzież. A i tak Lechia odniosła pewne zwycięstwo. Nawet wyższe niż podczas zimowego sparingu na zgrupowaniu w Turcji, bo wtedy Biało-Zieloni zwyciężyli 2:1. Co ciekawe, wówczas bramki dla gdańskiego zespołu strzelili Kacper Sezonienko i Łukasz Zjawiński, którzy teraz także wpisali się na listę strzelców. To właśnie Sezonienko otworzył wynik meczu, który trafił głową do bramki po dośrodkowaniu z rogu i odegraniu futbolówki przez Loupa-Diwana Gueho, który korzystnie zaprezentował się w środku pola. Sezonienko grał dobry mecz, ale na drugą połowę już nie wyszedł, gdyż był dość mocno poobijany przez rywali.

Na wyróżnienie z pewnością zasłużył Jakub Sypek, który grał bardzo dynamicznie od początku spotkania, a w drugiej połowie dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Gol wyrównujący dla Valmiery w 58 minucie zdobyty przez Leo Gaucho z pewnością podrażnił gospodarzy. W ciągu dwudziestu minut Biało-Zieloni strzelili cztery gole i wygrali bardzo pewnie i wysoko. Z pewnością cieszy, że Lechia wciąż prezentuje się bardzo dobrze w ofensywie i strzela rywalowi kilka bramek.

CZYTAJ TAKŻE: Tak wyglądają partnerki piłkarzy Lechii! One oczarowały zawodników. Zobaczcie zdjęcia

Lechia Gdańsk – Valmiera FC 5:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Kacper Sezonienko (27), 1:1 Leo Gaucho (58), 2:1 Łukasz Zjawiński (61), 3:1 Jakub Sypek (68), 4:1 Jakub Sypek (75), 5:1 Camilo Mena (81)

Lechia: Mikułko – Bugaj, Chindris, Brzęk (67 Kardaś), Kałahur (71 Bajko) – Gueho – Piła (46 Mena), Kapić (77 Lemka), Sezonienko (46 Zjawiński), Sypek (87 Treder) – Bobcek (87 Wiśniewski)

Valmiera FC: Oss - Dusalijevs (54 Mylczenko), Aļekseiciks, Cepelevs, Duke (46 Birka) - Gustavo (71 Aruba), Korobenko (61 Cavar), Diop (71 Penkevics), Rotar (46 Gueye), Porsan-Clemente (61 Omori) - Ndoye (54 Gaucho)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Lechia Gdańsk rozbiła w sparingu Valmierę z Łotwy. Luis Fernandez blisko powrotu do gry - Dziennik Bałtycki

Wróć na malbork.naszemiasto.pl Nasze Miasto