Malbork. Na porodówce lepsze warunki przyjmowania przyszłych mam. Izba przyjęć dobrze wyposażona i z niemal domową atmosferą

Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Udostępnij:
W malborskim szpitalu powstały nowe punkty przyjęć, które – zwłaszcza w dobie pandemii – usprawniają pracę dwóch oddziałów: położniczo-ginekologicznego i dziecięcego. Adaptacja pomieszczeń w piwnicy budynku od strony ulicy Słowackiego kosztowała łącznie ok. 250 tys. zł.

Oddział położniczo-ginekologiczny malborskiego szpitala cały czas się zmienia. O tym, że na położnictwie są nowe sale porodowe i poporodowe, w których atmosfera jest taka jak w domu, wiadomo nie od dziś. Sukcesywnie odbywają się kolejne remonty i w życie wprowadzane nowe pomysły. Jednym z najnowszych jest punkt przyjęć tego oddziału.

- Od początku pandemii ginekolodzy wskazywali, że dobrze by było, żeby pacjentki nie przesiadywały na korytarzach. Nieraz oczekiwały po 2-3 osoby, więc stwierdziliśmy, że potrzebne jest takie miejsce chwilowego przebywania pacjentki, w którym można wykonać szybki test antygenowy na koronawirusa, ale też pełną diagnostykę. Punkt został wyposażony we wszystkie potrzebne urządzenia teletechniczne oraz sprzęt specjalistyczny, m.in. taki sam aparat USG, jaki jest na oddziale – mówi Paweł Chodyniak, prezes Powiatowego Centrum Zdrowia sp. z o.o. w Malborku.

Tak działa położniczo-ginekologiczna izba przyjęć

Punkt przyjęć powstał w piwnicy budynku, w którym mieszczą się oddziały ginekologiczno-położniczy (I i II piętro) oraz dziecięcy (parter). Prace budowlane oraz zakup sprzętu specjalistycznego i innego wyposażenia to koszt około 200 tys. zł. Zgłaszają się tutaj zarówno panie, którym zbliża się termin rodzenia, jak i pacjentki ginekologii.

Dzięki temu naszemu punktowi przyjęć możemy odizolować pacjentki i zapewnić im maksymalne bezpieczeństwo, a także bezpieczeństwo personelowi. Na tej izbie przyjęć pacjentka czy to ciężarna, czy ginekologiczna ma wykonaną pełną diagnostykę od samego początku. Pomaga w tym nowoczesny, świeżo zakupiony ultrasonograf. Do tego mamy najnowocześniejsze KTG, którym sprawdzamy zapis tętna płodu i dodatkowo mamy też podgląd na ten zapis w dyżurce lekarskiej i dyżurce położnych, więc jest stały monitoring. W punkcie przyjęć mamy też kamerę, o czym oczywiście informujemy pacjentki – mówi Anna Majda-Sandomierska, położna koordynująca oddział położniczo-ginekologiczny.

Ta technologia przydaje się w sytuacji, gdy do punktu przyjęć trafia pacjentka zagrożona koronawirusem. Personel może ją śmiało zostawić, bo monitoruje kobietę poprzez kamerę, nie schodząc z oddziału. Do dyspozycji kobiet jest też domofon, poprzez który może się kontaktować i w razie potrzeby w każdej chwili medycy mogą do niej zejść, bezpiecznie ubrani.

Bezpieczeństwo i komfort pacjentki

W nowej izbie przyjęć jest też m.in. nowoczesne łóżko wyposażone w butlę z tlenem i stojaki na kroplówki. W razie potrzeby można nim wjechać do pobliskiej windy i szybko przetransportować pacjentkę na oddział czy salę cięć cesarskich. Jest fotel do badań ginekologicznych czy też w pełni wyposażony stolik anestezjologiczny.
XIX-wieczne budynki szpitala mają swoje ograniczenia. Pomieszczenia, w których powstał punkt, do wielkich nie należą, ale udało się jeszcze zadbać o intymność dla pacjentek: powstała toaleta z łazienką, która nie przypomina miejsca w lecznicy. Wszystko zgodnie z regułą wcielaną w szpitalu w życie od lat: że ciąża to nie choroba.

- Pomieszczenia są małe, ale udało nam się włożyć tutaj wszystko, co jest nam niezbędne. Z jednej strony, sprzęt na najwyższym poziomie w trosce o bezpieczeństwo pacjentki, dzięki któremu jesteśmy przygotowani na najtrudniejsze sytuacje. Z drugiej strony, zadbaliśmy też o to, żeby pacjentka mogła czuć się komfortowo, więc tutaj także odeszliśmy od typowo szpitalnego wyglądu w takim kierunku, żeby było trochę bardziej po domowemu. Chcieliśmy, żeby ten punkt był miejscem przytulnym, przyjaznym, żeby kobiecie zminimalizować stres, który towarzyszy jej, gdy jedzie do porodu - tłumaczy Anna Majda-Sandomierska.

Nieopodal w piwnicy na podobnych zasadach został utworzony punkt przyjęć dla oddziału dziecięcego. Tutaj koszt ok. 50 tys. zł wynika głównie z prac remontowo-budowlanych.

Nowa szpitalna izba przyjęć cały czas aktualna

Stworzenie tych dwóch punktów poprawia warunki przyjmowania części pacjentów. Natomiast cały czas aktualny pozostaje plan budowy nowej głównej izby przyjęć, która obecnie mieści się w przyziemiu budynku od strony ul. Armii Krajowej. Warunki w ostatnich latach znacznie się poprawiły dzięki sukcesywnym remontom, ale nie ma już pola manewru dla dalszych usprawnień.

Największą bolączką jest sam transport pacjenta z karetki pogotowia. Jak wiadomo, załogi ambulansów mają do dyspozycji niewielką zatoczkę przy drodze krajowej nr 55, którą od wejścia do szpitala oddziela ogólnodostępny chodnik. Jedynym rozwiązaniem jest budowa nowej izby przyjęć od podstaw. Kierownictwo PCZ wybrało już miejsce - obecny skwer między budynkiem porodówki i pediatrii a budynkiem prywatnych przychodni.

Miałby to być parterowy obiekt z wjazdem dla karetek od strony ulicy Słowackiego, co wymagałoby rozbiórki istniejącego muru wpisanego do rejestru zabytków. Spółkę czekać więc będzie przeprawa z wojewódzkim konserwatorem, który oczywiście i tak musiałby wydać dla dokumentacji projektowej, bo cały kompleks szpitalnych budynków objęty jest ochroną.

W tym roku będziemy się starali wykonać dokumentację projektową i złożyć wniosek o zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, która jest niezbędna - wyjaśnia prezes Chodyniak.

Bardzo trudno jest określić koszty inwestycji choćby ze względu na niestabilną sytuację na rynku towarów i usług, podwyżki cen gazu i prądu, rosnącą inflację. Szef PCZ bardzo ogólnie szacuje, że potrzeba będzie między 8 a 12 mln zł, przy czym będzie chciał starać się o środki zewnętrzne.

Malbork. Porodówka Powiatowego Centrum Zdrowia wysoko ocenio...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Czy Polska jest krajem do rodzenia dzieci?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dorota
I super! warunki na porodówce powinny być właśnie jak najlepsze. Szczególnie własnie przystosowane pod przyszłe mamy i od razu po porodzie. Ja mam w domu deskę myjącą z Uspa i powiem szczerze że uratowała mnie pod koniec ciązy jak cięzko już bylo się samemu umyć no i po porodzie jak miałam szwy....
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie