Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Mało pieniędzy na kulturę i organizacje w Malborku. Burmistrz: "W 2024 r. nie planujemy kredytu, więc wydatki muszą być w miarę oszczędne"

Anna Szade
Anna Szade
Radosław Konczyński
Władze Malborka chwalą się, że w 2024 r. nie zaciągną żadnego nowego kredytu. Ale wydatki z miejskiej kasy pocięte są tak, że najbardziej odczują to organizacje pozarządowe, a zwłaszcza kultura. Burmistrz obiecuje, że jak po nowym roku znajdą się dodatkowe środki, to dołoży.

Współpraca władz Malborka z organizacjami pozarządowymi. Program uchwalony

W dopiero co przyjętym przez Radę Miasta programie współpracy Malborka z organizacjami pozarządowymi zapisano m.in. środki, jakie miasto planuje przekazać na zadania publiczne, które zleci do wykonania stowarzyszeniom w 2024 r. Łącznie w dokumencie założono, że z kasy miasta wygospodarowane na ten cel będzie 1 170 000 zł. Na pierwszy rzut oka to sporo, ale jeśli porówna się to z obecnym rokiem i weźmie pod uwagę inflację, to już tak różowo nie jest. Bo w przyszłym roku, według planu, do NGO’sów ma trafić tylko o 130 000 zł więcej niż obecnie.

A to oznacza, że zapał i aktywność działaczy społecznych zostaną trochę przyhamowane. Cięcia dotkną m.in. kulturę. O ile w tym roku program współpracy zakładał 100 000 zł, to w przyszłym planuje się wygospodarować tylko 80 000 zł.
Tymczasem łączną wartość działań, które proponowały organizacje na 2023 r. w konkursie ofert wycenione były 223 364,25 zł. Były to koncerty i wiele wydarzeń artystycznych. Natomiast ewentualne finansowanie, które chcieliby otrzymać społeczni oferenci wynosiło 158 528,57 zł, więc kołdra była dużo za krótka.

"Cięcia" w kulturze. Burmistrz obiecuje, że dołoży jeśli stan finansów będzie lepszy

Wiadomo, że na kulturze nie powinno się oszczędzać. Tym bardziej, że mieszkańcy i tak wiecznie się skarżą, bo ich zdaniem w mieście niewiele się dzieje i chcieliby jak najbardziej zróżnicowanej oferty.

Od malborskiego włodarza jednak ten sam refren, jak co roku: to jest dopiero plan, który zweryfikuje życie.

Po to jest projekt budżetu, żeby go uchwalić. W 2024 r. nie planujemy kredytu, więc po stronie wydatków musi być w miarę oszczędny. Mam nadzieję, że po nowym roku tych środków trochę uda nam się więcej dołożyć – mówi nam Marek Charzewski, burmistrz Malborka. - We wszystkich obszarach potrzebujemy więcej pieniędzy. Pula dla organizacji pozarządowych zwiększa się niewiele, ale za każdym razem staramy się szukać pieniędzy na działania kulturalne.

Burmistrz podkreśla, że współpraca z trzecim sektorem nie polega tylko na dofinansowaniu realizowanych zadań, bo są też inne rodzaje wsparcia, które nie pociągają za sobą kosztów. Poza tym, w ciągu roku, poza dużym konkursem grantowym, rodzą się inicjatywy, na które pozarządowcy szukają wsparcia z miejskiej kasy.

Jeśli takie propozycje się pojawiają, to je dofinansowujemy. Mam nadzieję, że w przyszłym roku budżetowym też się to uda. W ciągu roku często przesuwamy środki, bo udało się je zdobyć – tłumaczy Marek Charzewski.

Wiosną władze odkryły na przykład nowe źródło finansowania imprez plenerowych. To wpływy z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych. Wygospodarowano w tej sposób 300 000 zł, dzięki którym udało się zorganizować Dni Malborka. Tyle że podczas święta miasta obowiązywała prohibicja. Taka „powtórka z rozrywki” będzie w przyszłym roku. Identyczną kwotę przeznaczono w projekcie budżetu „na realizację międzysektorowej polityki przeciwdziałania negatywnym skutkom spożywania alkoholu”.

Bo nakłady na kulturę w ogóle w przyszłym roku wzrosną bardzo nieznacznie. Według obecnych danych na wszystko musi wystarczyć 6 638 100 zł. Malborskie Centrum Kultury i Edukacji ma otrzymać w 2024 r. 3 559 000 zł, a nie jak w tym roku 3 000 000 zł. Muzeum Miasta Malborka – 450 000 zł, czyli 70 tys. zł więcej niż planowano w tym roku, a Miejska Biblioteka Publiczna – 750 000 zł, a miała w 2023 r. zapisane 690 000 zł.

Poszczególne instytucje i ich stali bywalcy skakać więc do góry na pewno z tego powodu nie będą. Malbork ma więc szansę stać się... pustynią kulturalną, bo już w tym roku ledwo wystarcza na pensje i utrzymanie obiektów.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: „Wojna cenowa” sklepów. Ile sklepy na tym zarabiają?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na malbork.naszemiasto.pl Nasze Miasto