Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Piłka nożna. Trzy karne dały Pomezanii Malbork wygraną z Chojniczanką II. Grom Nowy Staw podzielił się punktami z rezerwami Raduni

Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Robert Wesołowski napędzał akcje Pomezanii w meczu z rezerwami Raduni.
Robert Wesołowski napędzał akcje Pomezanii w meczu z rezerwami Raduni. Konrad Sosiński Fotografia
Po bramkach zdobytych z trzech rzutów karnych Pomezania Malbork pokonała w sobotę (11 listopada) w meczu 16 kolejki IV ligi pomorskiej Chojniczankę II Chojnice. Grom Nowy Staw podzielił się punktami z rezerwami innego drugoligowca, Raduni Stężyca.

Pomezania Malbork - Chojniczanka II Chojnice 3:0 (0:0)

Tak się złożyło, że w 16 kolejce IV ligi drużynom z powiatu malborskiego przyszło zagrać z rezerwami pomorskich klubów drugoligowych. Lepsze nastroje po ostatnim gwizdku sędziego mieli kibice Pomezanii, którzy obejrzeli zwycięstwo swojej ekipy 3:0 nad Chojniczanką II Chojnice. Wszystkie bramki padły po przerwie.

- Był to bardzo dobry mecz, dobre widowisko z obu stron, obie drużyny grały ofensywnie. Chojniczanka przyjechała wzmocniona Arielem Borysiukiem, byłym reprezentantem Polski. W pierwszej połowie rywale byli groźni, bardzo dobrze operowali piłką, ale bardzo dobry dzień miał nasz bramkarz, Dawid Pelcer, który wybronił dwie stuprocentowe sytuacje. Po przerwie mieliśmy bardzo dobre pierwsze dziesięć minut, w ciągu których zdobyliśmy bramkę z rzutu karnego, wykorzystanego przez Tomasza Grabowskiego. „Jedenastka” została podyktowana po zagraniu ręką, co było konsekwencją dośrodkowania Roberta Wesołowskiego. Muszę powiedzieć, że Robert był bardzo aktywny, znów jest w wyśmienitej formie i jest naszym „motorem napędowym” - komentuje Paweł Budziwojski, trener Pomezanii.

Po uzyskaniu prowadzenia w 52 minucie gospodarze nie cofnęli się, wiedząc, że rezerwy Chojniczanki są groźne z przodu. Taktyka nawiązująca do powiedzenia, że najlepszą obroną jest atak, tym razem sprawdziła się w stu procentach. Prowadzenie podwyższył w 64 minucie Adrian Włoch z karnego podyktowanego za faul na Wesołowskim. Wynik – również z „jedenastki” - ustalił w 78 minucie Konrad Nędza, który „wymierzył sprawiedliwość”, bo to on chwilę wcześniej został zatrzymany przez obronę w sposób niezgodny z przepisami.

Warto odnotować debiut w IV lidze szesnastoletniego Damiana Górskiego. Sam mecz - jeszcze raz podkreślę - bardzo dobry do oglądania dla kibiców. Zresztą, bardzo dobra atmosfera na trybunach, spotkanie przy sztucznym oświetleniu, działacze zadbali o ciepłą herbatę dla kibiców – mówi Paweł Budziwojski.

Pomezania: Pelcer – Wąs, Marszałek, Włoch, Dryjas (46 Grabowski), Rapińczuk, Śmietanko, Latkiewicz (70 Gucwa), Klinkosz (72 Karczewski), Wesołowski (82 Lewandowski), Nędza (82 Górski).

Malborczycy (5 m., 29 pkt) rundę jesienną zakończą wyjazdowym meczem z Aniołami Garczegorze.
- To drużyna, która od lat ma ugruntowaną pozycję w IV lidze. Trudne spotkanie przed nami, ale jedziemy powalczyć o punkty. Cieszy, że ostatnio dobrą formę prezentujemy. Znowu ugruntowaliśmy swoją pozycję w czołówce tabeli - dodaje Paweł Budziwojski.

Grom Nowy Staw - Radunia II Stężyca 1:1 (0:0)

Nowostawski Grom w sobotnim meczu na swoim boisku tylko zremisował z rezerwami Raduni Stężyca.

- Jestem bardzo zawiedziony, bo jako drużyna z czuba tabeli powinniśmy w takim meczu pokazać większą dojrzałość piłkarską. Przy takim przebiegu spotkania, które było praktycznie całkowicie pod naszą kontrolą, niedopuszczalne jest to, co się stało. Po prostu zgubiliśmy dwa punkty – mówi Dawid Leleń, I trener Gromu Nowy Staw.

Miejscowi prowadzili grę, długo utrzymywali się przy piłce i nawet jeśli – jak dodaje trener – mieli pewne problemy z dojściem do czystych pozycji strzeleckich, to bramka wydawała się kwestią czasu. W końcu padła w 61 minucie, gdy po odbiorze wyprowadzili szybki atak wykończony przez Mateusza Borowskiego. Oprócz tej bramkowej udało się wypracować jeszcze 3-4 stuprocentowe okazje.

Powinniśmy je wykorzystać, a poza tym prowadząc 1:0 powinniśmy dojrzalej się zachować, nadal utrzymywać się przy piłce, stwarzać sobie przestrzenie do gry. Tymczasem właściwie po jednej groźnej akcji przeciwnika tracimy gola, który był konsekwencją serii błędów zakończonych samobójczym trafieniem Dawida Zielińskiego – opowiada Dawid Leleń.

Wyrównująca bramka padła w 79 minucie.

Grom: Leleń – Błażek, D. Zieliński, Panek, Polański (60 Góźdź), Jaryczewski (60 Sadowski), R. Zieliński, Mielnik (60 Hołtyn), Urbański (60 Dudzik), Głodek (65 Bohdan), Borowski.

Zespół trenerów Dawida Lelenia i Dawida Zielińskiego po szesnastu kolejkach zajmuje 4 miejsce z 30 punktami. Rundę jesienną nowostawianie zakończą wyjazdowym spotkaniem z Chojniczanką II (10 m., 23 pkt).
- To niewygodny przeciwnik, przed nami na pewno trudny mecz, ale mam nadzieję, że będzie wygrany dla nas, bo byłoby zwieńczenie dobrej rundy w naszym wykonaniu. Ogólnie jestem zadowolony z tego, jak ona wygląda do tej pory – mówi Dawid Leleń.

Przeciwko rezerwom Chojniczanki nowostawianie będą mieli utrudnione zadanie, bo za kartki będzie pauzował pierwszy trener, a także Tomasz Panek, jeden z podstawowych stoperów.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ekstraklasa znów w TVP

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na malbork.naszemiasto.pl Nasze Miasto