Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Tomas Bobcek pokazał klasę i umiejętności na inaugurację rundy rewanżowej. Czy Lechia Gdańsk potrzebuje innego napastnika?

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Tomas Bobcek, piłkarz Lechii Gdańsk
Tomas Bobcek, piłkarz Lechii Gdańsk Jakub Steinborn
Lechia Gdańsk zimą aktywnie szukała napastnika. Tomas Bobcek jesienią strzelił pięć goli, ale też nie raz miał problemy zdrowotne bądź z urazami. W klubie chciano zatem zatrudnić napastnika, który będzie skuteczny i zwiększy rywalizację. Takim zawodnikiem miał być Bohdan Wiunnyk z Szachtara Doniec, ale do Gdańska nie trafił. Tymczasem Bobcek odpalił na inaugurację.

Bobcek do Lechii miał zostać kupiony za 600 tysięcy euro i pokazać jakość w ofensywną w ataku. Jesienią było z tym różnie, więc 21-letni Słowak miał w Gdańsku swoich zwolenników i przeciwników. Inna sprawa, że nie brakowało mu problemów ze zdrowiem, bo urazy były przeplatane przeziębieniami. To oczywiście odbiło się na jego dyspozycji. Można też wziąć pod uwagę, że na Słowacji nie trenował tak ciężko, jak w Gdańsku.

- Musiałem zobaczyć co mnie czeka w Gdańsku. Miałem problem z kontuzjami jesienią, ale na szczęście to już jest za mną. Jestem zdrowy i mogę grać. Czuję się dobrze i jestem szczęśliwy – powiedział Bobcek po wygranym meczu z Wisłą Płock.

Słowak miał duży udział w tym zwycięstwie, bo strzelił gola i zanotował asysty przy dwóch pozostałych trafieniach Biało-Zielonych. Bobcek był na boisku dynamiczny, zdecydowany, skuteczny, potrafił wygrywać pojedynki z obrońcami rywali i znakomicie obsługiwać podaniami kolegów. Dzięki temu zdecydowanie zasłużył na miano najlepszego zawodnika meczu z Wisłą Płock na inaugurację rundy rewanżowej w Fortunie 1. Lidze. Widać było, że praca zimą przełożyła się na jego przygotowanie fizyczne i formę piłkarską.

- Nie wiem czy to był mój najlepszy mecz w Lechii. Liczę na to, że ten najlepszy jest jeszcze przede mną. Na pewno jestem zadowolony z bramki i dwóch asyst, ale dla mnie najważniejsze jest to , że wygraliśmy. To ze zwycięstwa jestem zdecydowanie najbardziej zadowolony. Nie stawiam sobie żadnych celów jeśli chodzi o bramki czy asysty. Na koniec będzie się liczyć nasz awans do ekstraklasy - powiedział napastnik Lechii.

Powody do zadowolenia z gry Słowaka miał także Szymon Grabowski, trener Biało-Zielonych.

- Tomas zagrał bardzo dobry mecz. Cieszę się, bo potrzebował takiego spotkania. W trakcie rundy jesiennej momentami był niedoceniany, gdyż z różnych przyczyn nie do końca potrafił sprzedać swoje umiejętności. Dlatego jestem zadowolony z tego, co pokazał przeciwko Wiśle, nie tylko z bramki, asyst, ale również jego aktywności i gry dla całego zespołu – ocenił trener Grabowski.

Bobcek świetnie zatem wszedł rundę rewanżową, co daje nadzieję, że będzie ona należała do Słowaka. Tomas może odegrać główną rolę w grze zespołu o awans do PKO Ekstraklasy. W tej chwili ma na koncie sześć goli. Czy może powalczyć o tytuł króla strzelców w Fortunie 1. Lidze? Prowadzący Angel Rodado z Wisły Kraków i Łukasz Sekulski z Wisły Płock mają po 12 goli.

CZYTAJ TAKŻE: Tak wyglądają partnerki piłkarzy Lechii! One oczarowały zawodników. Zobaczcie zdjęcia

- Muszę zobaczyć tabelę strzelców, bo nie sprawdzałem jej na bieżąco. To jednak nie jest dla mnie priorytet. Będę szczęśliwy, jeśli będziemy wygrywać i na koniec awansujemy do ekstraklasy – powiedział Bobcek.

Trudno powiedzieć jak Słowak odnalazły się w rywalizacji z Wiunnykiem o miejsce w składzie. Zresztą transfer napastnika z Ukrainy pozostał w zawieszeniu, po tym jak problemy zaczął stwarzać Szachtar Donieck. Trudno powiedzieć, czy prezes Paolo Urfer będzie teraz mocno naciskać na sprowadzenie Wiunnyka, kiedy Bobcek – który przecież nie był tani w sprowadzeniu do klubu z Gdańska – pokazał się z tak dobrej strony.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Paweł Tarnowski wygrywa regaty Pucharu Świata

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na malbork.naszemiasto.pl Nasze Miasto