Tragedia w Tragaminie - w pożarze zginął człowiek. Siedem zastępów prowadziło akcję ratowniczo-gaśniczą

Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Udostępnij:
W sobotni wieczór (3 kwietnia) wybuchł pożar w budynku wielorodzinnym w Tragaminie (gm. Malbork). Niestety, skutek okazał się tragiczny. Zginął lokator jednego z mieszkań.

Duży dym zaczął się wydobywać około godz. 20 z budynku wielorodzinnego w Tragaminie, znajdującym się przy drodze krajowej nr 55. Przez pewien czas ruch na "krajówce" odbywał się wahadłowo.

Na miejsce zostało wysłanych siedem zastępów straży pożarnej.

- Pożar wybuchł w jednym z mieszkań w budynku 1-kondygnacyjnym, w którym znajdują się cztery lokale. Trzy osoby ewakuowały się przed przybyciem naszych zastępów, a dwie zostały ewakuowane przez strażaków - mówi st. ogn. Magdalena Raźniak, dyżurna operacyjna stanowiska kierowania komendanta powiatowego PSP w Malborku.

Ratownicy musieli jeszcze dotrzeć do około 55-letniego mężczyzny, który znajdował się w mieszkaniu, gdzie wybuchł pożar. Całe było objęte pożarem. Po odłączeniu prądu w budynku podali jeden prąd wody w natarciu przez okno, następnie rozwinęli drugą linię gaśniczą i weszli do mieszkania przez drzwi wejściowe, by wewnątrz kontynuować akcję.

Strażacy w dymie i ogniu odnaleźli mieszkańca. Niestety, nikt już nie był w stanie mu pomóc. Wynieśli zwęglone ciało na zewnątrz. Bezpośrednią przyczynę śmierci mężczyzny będzie wyjaśniał prokurator, który zgodnie z procedurami w przypadku zdarzenia ze sutkiem śmiertelnym również przybył na miejsce, by nadzorować pracę dochodzeniowców z policji. Nie można na tę chwilę kategorycznie przyjąć, że doszło do zaczadzenia, w wyniku czego mieszkaniec Tragamina nawet nie miał szans na ucieczkę przed ogniem. Znacznie więcej śledczy będą mogli powiedzieć po przeprowadzeniu sekcji zwłok.

Na razie nic nie wiadomo również na temat wstępnej przyczyny wybuchu pożaru. Ze względu na trudne warunki: duże zadymienie i wysoką temperaturę panującą w środku, oględziny zostały przeniesione na niedzielę (4 kwietnia). Spłonęło mieszanie o powierzchni 60 m kw. Straty też nie są jeszcze znane.

Akcja trwała blisko trzy godziny. Po ugaszeniu ognia strażacy oddymili lokal za pomocą agregatu oddymiającego. Trzeba było rozebrać część dachu, by sprawdzić, czy nie kryją się gdzieś zarzewia ognia, które mogłyby zagrażać całemu budynkowi. Dalsze działania polegały na usunięciu z mieszkania spalonego wyposażenia, częściowej rozbiórce nadpalonych elementów konstrukcyjnych oraz kontroli pomieszczeń kamerą termowizyjną i urządzeniem wielogazowym wykrywającym obecność tlenku węgla.

Lokatorzy trzech pozostałych mieszkań mogli wrócić do siebie.

Przedstawiciel Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego ocenił stan obiektu i uznał, że nie ma zagrożenia - dodaje st. ogn. Magdalena Raźniak.

Ze strony straży pożarnej na miejscu działały cztery zastępy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej, dwa zastępy OSP Stogi i jeden z OSP Lasowice Wlk. Na zabezpieczenie powiatu w tym czasie została skierowana do malborskiej komendy OSP Miłoradz i też miała co robić, bo akurat nadeszło zgłoszenie o pożarze traw w okolicy Szawałdu.

Jak widać, służby świąt nie mają. A jeszcze przed południem w Wielką Sobotę pomoc strażaków była potrzebna w Dębinie (gm. Nowy Staw), gdzie w budynku jednorodzinnym zapaliły się sadze w kominie. W działaniach uczestniczyły trzy zastępy z JRG Malbork oraz jeden z OSP Nowy Staw. Ratownicy z kosza drabiny mechanicznej ugasili pożar.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mazowiecki Tydzień Bezpieczeństwa

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie