Malbork. Kronika Zespołu Szkół Technicznych, czyli obecnego ZSP 4 (odc. 11). W tamtych czasach pieniędzy brakowało na wszystko

AMS
archiwum ZSP 4 Malbork/repr. Radosław Konczyński
Udostępnij:
Tę część kronik rozpoczynamy egzaminami zawodowymi w 1996 roku. Możecie zobaczyć, co działo się do czerwca, a także w następnym roku szkolnym - 1996/97.

Ostatnia dekada XX wieku była trudnym czasem dla polskiej oświaty. Te problemy wybrzmiewają też w kronice Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 4. Jeden z zachowanych artykułów opisuje sytuację warsztatów ówczesnego Zespołu Szkół Technicznych w połowie lat 90.

- W wielu zakładach przemysłowych załogi obsługują najnowszej generacji maszyny, sterowane elektronicznie, w malborskich warsztatach uczniowie ćwiczą przy urządzeniach „unrrowskich”, pochodzących z lat 40. Ta przepaść między współczesną cywilizacją przemysłową a szkolną manufakturą podaje w wątpliwość zawodowe przygotowanie uczniów, którzy już jako absolwenci zetkną się później z nieznanym sobie światem nowoczesnej techniki – pisał Wacław Sankowski w „Głosie Wybrzeża”.

Sanepid nakazał odnowienie hal produkcyjnych i remont przeciekającego dachu. Nauczyciele zawodu wspólnie z uczniami wykonywali bieżące remonty polegające na łataniu dziur. Na więcej nie wystarczało pieniędzy.

Pieniędzy brakuje na wszystko. Kierownik kupił 30 ton opału, ale niestety nie wykorzystuje się go do ogrzewania pomieszczeń, w których są uczniowie. Opał trzyma się jako żelazny zapas na wypadek silnych mrozów. Daremnie oczekuje się bowiem na dotację z Kuratorium Oświaty w Elblągu, które obiecało przyznać pieniądze na zakup opału – czytamy w artykule z „Głosu Wybrzeża”.

Autor podał, że koszty utrzymania warsztatów wynosiły wówczas 12 500 zł miesięcznie. Z własnej produkcji warsztatowej trudno było wypracować zysk, który wystarczałby na pokrycie kosztów.

- W latach 1992-95 warsztaty utrzymywały się głównie dzięki wykonywaniu instalacji elektrycznych w nowo budowanych obiektach oświatowych na zlecenie kuratorium. Dziś po tych zamówieniach pozostały już tylko wspomnienia, pozostała też przykra refleksja, że warsztaty szkolne są po prostu nie chcianym dzieckiem władz oświatowych – pisał Wacław Sankowski.

Tematu trudności w szkolnictwie nie mogło też zabraknąć w rozmowie w „Dzienniku Bałtyckim” przed jubileuszem 50-lecia szkoły, który przypadał na początku roku szkolnego 1996/97. Dziennikarka Janina Pazio zapytała dyrektora Ireneusza Skrobisza, jak przy ówczesnym „mizernym budżecie oświaty” radzi sobie z utrzymaniem szkoły.

- Pieniędzy jest za mało, baza starzeje się. Mimo to, próbuję znaleźć fundusze na lepsze wyposażenie pracowni informatycznej. Jako jedna z nielicznych szkół zaopatrzyliśmy w sprzęt komputerowy bibliotekę. Mamy zdolnych uczniów. W ramach prac dyplomowych wykonali cenne pomoce naukowe. Prowadzimy działalność gospodarczą. W tym roku internat zarobił na wynajmowaniu pomieszczeń ponad 200 mln starych złotych. Wydaliśmy je na wyposażenie szkoły – mówił Ireneusz Skrobisz, wówczas dyrektor z 17-letnim stażem, a nauczyciel tej szkoły od 32 lat, w wywiadzie dla „Dziennika Bałtyckiego” z 5-6 października 1996 r.

Wątek warsztatów też pojawił się w tamtej rozmowie.

Z trudem radzą sobie szkolne warsztaty, będące na własnym rozrachunku. Mimo to, nie dajemy się biedzie - dodał dyrektor.

Obchody jubileuszu 50-lecia miały miejsce od 4 do 7 października 1996 r. Rozpoczęły się mszą w kościele św. Jana Chrzciciela. Następnie przeniosły się do szkolnej auli.

Prasa interesowała się tym, co dzieje się w „Technikum”, ale warto dodać, że szkolna społeczność sama siebie też dobrze informowała dzięki gazetce „Gajer” tworzonej przez uczniów pod okiem nauczycielek. W roku szkolnym 1996/97 skład redakcyjny tworzyli: Mikołaj Strzeszyński, Rafał Karwowski, Krzysztof Milczewski, Daniel Markowicz, Michał Romański. Szkolne wydawnictwo kosztowało 50 gr.

Dodajmy tylko, że nie ma już warsztatów szkolnych, tylko Centrum Edukacji Zawodowej, jako jednostka podległa bezpośrednio samorządowi powiatu, a nie szkole. Budynki CEZ zostały wyremontowane, z każdym rokiem unowocześniane jest wyposażenie. Wśród nowo powstałych pracowni jest też ta tak bardzo wyczekiwana w latach 90., czyli obrabiarek CNC (sterowanych numerycznie).

Za udostępnienie kronik dziękujemy dyrekcji Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 4 w Malborku.

Malbork. Kronika Zespołu Szkół Technicznych, czyli dziś ZSP ...

Kobiety i niepodległość - cz. VII

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gapcio
to były jedna fajne czasy !
Dodaj ogłoszenie