Malbork. Pomniki są stawiane w mieście legalnie? Komisja Rewizyjna przedstawiła wnioski po przeprowadzonej kontroli

Anna Szade
Anna Szade
Radosław Konczyński
Czy pomniki w Malborku stawia się zgodnie z prawem? Grupa radnych ma wątpliwości. Dlatego najpierw zbadane zostały wszystkie okoliczności powstania w 2020 r. obiektu dedykowanego polskim działaczom plebiscytowym. Później „na tapetę” miał iść głaz upamiętniający rolę ZHP, który również odsłonięto rok temu. Ale większość Rady Miasta nie wyraziła zgody na zlecenie takiej kontroli Komisji Rewizyjnej.

To był jeden z punktów obrad Rady Miasta Malborka, które odbyły się w czwartek (9 września 2021 r.). Grupa radnych zaproponowała, by zlecić Komisji Rewizyjnej kontrolę realizacji uchwały wprowadzającej IV zmianę budżetu miasta Malborka na 2020 r., a konkretnie jeden punkt na liście wydatków. Chodzi o 10 tys. zł, które ostatecznie pochłonęło zagospodarowanie terenu na skwerze ZHP.
Tamte działania miały związek z przygotowaniami do odsłonięcia wielkiego kamienia upamiętniającego 100-letnią działalność harcerzy w Malborku.

Głaz pamięci ZHP. Radni uważają, że trzeba to sprawdzić

Skąd wzięły się wątpliwości części radnych? Blisko rok temu radny Adam Ilarz zwracał uwagę, że być może sam głaz nie został ustawiony legalnie.

Nikt inny nie ma prawa wykonywać rzeczy, które nie zostają zlecone przez radę. Problem leży w procedurze, dlatego uważam, że to sprawa mocno kontrowersyjna. Bardzo się dziwię, że jak w przypadku pomnika na 100-lecie plebiscytu nie zostało poddane pod głosowanie przez radę. Nie sądzę, by znalazł się ktokolwiek, kto byłby przeciwny – tłumaczył Adam Ilarz podczas sesji, która odbyła się w październiku 2020 r.

Sprawa 7-tonowego kamienia, według grupy radnych, może być ciężkiego kalibru. Warto byłoby prześledzić, wszystko zostało przeprowadzone zgodnie z prawem. Tym bardziej, że gdy pod lupę wzięty został inny pomnik, wystawiony w lipcu ubiegłego roku polskim działaczom plebiscytowym z 1920 r., Komisja Rewizyjna prześwietliła cały proces i przedstawiła uwagi do działań burmistrza.
Dlatego wnioskodawcy, radni: Adam Ilarz, Dariusz Rowiński i Zbigniew Kowalski, chcieli, by przyjrzeć się też wszystkim okolicznościom dotyczącym ustawienia głazu na skwerze ZHP.

By sprawdzić, czy nieprawidłowości, które wystąpiły przy budowie pomnika poświęconego rocznicy plebiscytu wystąpiły jednorazowo. Czy też do występowania nieprawidłowości dochodzi systemowo i przepisy nie są brane pod uwagę – uzasadniał inicjatywę zlecenia kontroli Adam Ilarz.

Ale te argumenty nie trafiły do większości radnych. Projekt uchwały w tej sprawie poparło 6 radnych, przeciwnych było 8, a 3 wstrzymało się od głosu. A to oznacza, że członkowie Komisji Rewizyjnej nie będą badać wydatków na zagospodarowanie skweru ZHP.

Pomnik polskich działaczy plebiscytowych. Co ustaliła Komisja Rewizyjna

Radni dokładnie przyjrzeli się natomiast realizacji uchwały w sprawie wzniesienia pomnika pamięci walczących o polskość w 100 rocznicę plebiscytu na ziemi malborskiej w 1920 r. Część radnych miała pewne podejrzenia, że burmistrz mógł wydać publiczne środki bez stosownego upoważnienia ze strony Rady Miasta lub takie upoważnienie przekroczyć. Na wszelki wypadek prześledzili więc cały proces przygotowań do odsłonięcia miejsca pamięci, które miało miejsce 11 lipca 2020 r.

Protokół z kontroli przedstawił podczas czwartkowej sesji Dariusz Rowiński, przewodniczący Komisji Rewizyjnej. Jak przekazał zebranym radnym, dokument bez uwag przyjął i podpisał burmistrz Malborka.
Co stwierdzili radni-kontrolerzy podczas swoich posiedzeń?

Burmistrz Miasta Malborka w zakresie zlecenia zaprojektowania i wybudowania pomnika działał bez uchwały Rady Miasta Malborka, która – w myśl art. 18 pkt 13 ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym – jest władna podejmować przedmiotowe decyzje. Wszystkie czynności datowane są przed 18 czerwca 2020 r., tj. dniem podjęcia uchwały w sprawie wzniesienia pomnika pamięci walczących o polskość w 100 rocznicę plebiscytu na ziemi malborskiej w 1920 r. - czytamy w protokole.

Komisja Rewizyjna stwierdziła bowiem, że pierwsze decyzje podejmowane były już w maju. A to oznacza, że w kasie miejskiej nie istniała pula środków z przeznaczeniem na pomnik przy ul. Piastowskiej.
Co prawda w czasie pandemii władze miasta mogły powoływać się na wydane ekstra przepisy „covidowe”, które dawały im możliwość nieco swobodniejszego działania, nawet nie nie pytając radnych o wydatki nieprzewidziane w uchwale budżetowej. Ale mimo to „burmistrz nie przedłożył żadnego pisemnego dokumentu uzasadniającego podjęcie takiej decyzji”. To, wg członków komisji, prowadzi do jednego prostego wniosku.

W momencie podejmowania decyzji zlecających wybudowanie pomnika, w budżecie miasta Malborka nie były przeznaczone na ten cel żadne środki finansowe – podkreśla zespół kontrolny w protokole.

Budowę zlecono miejskiej spółce, czyli Zakładowi Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, która korzystała z podwykonawców. Całość kosztowała 11 341,60 zł.
Jak napisano w protokole, „w trakcie budowy pomnika następowały zmiany architektoniczne i projektowe w zakresie wyglądu pomnika”, tymczasem miejski konserwator zabytków opiniował tylko jego pierwotny projekt.

Brak jest dokumentacji potwierdzającej uzgadnianie zmian, jak również odniesienia się do proponowanych zmian przez miejskiego konserwatora zabytków oraz Radę Miasta Malborka – uznała Komisja Rewizyjna.

Radni o wynikach kontroli. Wypieszczony protokół Komisji Rewizyjnej?

Swoimi uwagami po lekturze protokołu pokontrolnego podzielił się radny Dariusz Kowalczyk.

Przypominam sobie dyskusję na temat tej sprawy, podczas której padały mocne zarzuty, że mamy do czynienia z naruszeniem dyscypliny finansów publicznych. Na podstawie protokołu nie można wyciągnąć takiego wniosku. A to z ust przewodniczącego Komisji Rewizyjnej padło, że „każda złotówka z publicznych pieniędzy wydana na cokolwiek powinna być transparentna”. Czy ta kontrola wykazała, że każda złotówka została wydana transparentnie? - dopytywał radny.

Jak tłumaczył Dariusz Rowiński, brak ostrych stwierdzeń w dokumencie przedstawionym radnym wynika z tego, że Komisja Rewizyjna to zespół złożony z radnych, którzy mogą mieć własne zdanie.
- Musimy dojść do konsensusu odnośnie pewnych stwierdzeń i zapisów, które się w tym protokole znajdują. Nie ma możliwości, by w inny sposób podpisać protokół z kontroli. Dlatego sformułowania zawarte we wnioskach nie są tak kategoryczne, jak je wygłaszałem. Chociaż uważam, że potwierdzają w pewnym sensie, to, co powiedziałem: w momencie budowy pomnika burmistrz nie miał delegacji, by wydawać pieniądze. Dlatego dalej podtrzymuję swoje uwagi, które wypowiadałem na początku w odniesieniu do przekroczenia dyscypliny finansów publicznych – tłumaczył przewodniczący Rowiński.

W dyskusję włączył się również Adam Ilarz.

Widzę sprytną zagrywkę i próbę sfokusowania tematu na jednym elemencie. Kontrola zlecona przez Radę Miasta dotyczyła nie tylko jednego elementu, ale była to kontrola całościowa i ma to odzwierciedlenie we wnioskach. Protokół został tak ładnie napisany, by nic złego nie napisać o tym, co działo się przy budowie pomnika. Ale pomimo tego, jest bardzo niekorzystny dla burmistrza , bo podejmował działania ani nie mając uchwały Rady Miasta, ani zarządzenia wydanego na podstawie przepisów „covidowych”. Mamy też kwestię z konserwatorem zabytków. Protokół jest wyszlifowany tak, by był najłagodniejszy – argumentował radny Ilarz.

Zdaniem Dariusza Kowalczyka nie powinno tak być, bo wnioski powinny być jednoznaczne. Dlatego, jak mówił, w protokole mogło znaleźć się choć zdanie, że „istnieje możliwość naruszenia dyscypliny finansów publicznych”. A wtedy Rada Miasta mogłaby podjąć dalsze kroki, na przykład zwrócić się do Najwyższej Izby Kontroli o zbadanie tego malborskiego przypadku.

Jeśli mówi pan, że ten protokół jest łagodnie napisany i wypieszczony, to nie odzwierciedla stanu faktycznego. Bo jak coś jest, a nie ma tego w protokole, to nie jest rzetelnie przygotowany – tłumaczył Kowalczyk radnemu Ilarzowi.

Według radnego Edwarda Orzęckiego, ważny jest również inny wniosek komisji.

Protokół jest dobrze przygotowany, bo na końcu jest napisane: „Zespół wskazuje, by rozważyć zasadność opracowania i wdrożenia procedury wznoszenia pomników na terenie gminy miejskiej Malbork”. To jest ten wniosek, który rozwiązuje wszystko. Nie mamy procedury, więc jak będzie, to nie będzie innych problemów – zwrócił uwagę radny Orzęcki.

Ostatecznie 16 radnych było za przyjęciem protokołu pokontrolnego, 2 wstrzymało się od głosu.

Malbork. ZHP zostało upamiętnione. W sobotę odsłonięta zosta...

3 polskie organizacje na czarnej liście Facebooka

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jan
Szanowni Państwo zostawcie sprawę pomnika, a zajmijcie się sprawa ZGKiMu jaki ma sens wynajmować tą nomen omen spółkę miejską do postawienia pomnika jak ona zleca to podwykonawcy. Po co nam ta firma, z naszych podatków zapłaciliśmy ZGKiMowi oraz podwykonawcy. Czy nie taniej by było od razu wynająć podwykonawcę? Przecież to jest nie logiczne. My za to płacimy.
Dodaj ogłoszenie