Malbork. Ulica Parkowa potrzebuje pilnego remontu. Jest tam dużo samochodów, ale jeszcze więcej dziur i kolein

Anna Szade
Anna Szade
Udostępnij:
Ulica Parkowa w Malborku składa się z dwóch części. Im dalej od centrum, tym bardziej przypomina wiejską drogę, na której dobrze radziłby sobie ciężki sprzęt rolniczy, a nie samochody osobowe, tyle w niej dziur.

Ulica Parkowa w Malborku wzięła swoją nazwę od parku, do którego prowadzi, a końcowy odcinek jest nawet jedną z alei biegnącej już przez tę miejską zieloną wyspę. Można by więc było stwierdzić, że po cóż tam pchać się samochodem, skoro to miejsce relaksu i wypoczynku.
Tak się jednak składa, że dojeżdża się tamtędy m.in. do przystani żeglarskiej i kajakowej. A od wczesnej wiosny do późnej jesieni użytkownikami są tam działkowcy, bo sporo tam zorganizowanych ogrodów.

Ale korzystają z niej również rowerzyści, bo trasa może stanowić element większej pętli podczas jazdy po parkowych zakamarkach. To także dobre miejsce po prostu na spacer. Więc z drugiej strony, nie jest to jakaś tam peryferyjna droga, choć takie sprawia wrażenie.
Tymczasem na wysokości Centrum Aktywnego Wypoczynku cywilizowana nawierzchnia znika i robi się... trzeci świat.

Problem z Parkową trwa „od zawsze”. Była bohaterką niezliczonych interpelacji radnych. Najczęściej chodziło o odcinek od ul. Sportowej do tzw. amfiteatru w parku, bo ludzie skarżą się na występując tam koleiny, dziury, ale też błoto, gdy pada, albo kurz, gdy panuje susza. Powód zawsze się znajdzie. Ale, niestety, właściwie nikt przy tej ulicy na stałe nie mieszka, nie ma więc takiej presji ze strony mieszkańców.
A o tym, że nie jest dobrze, niech świadczy fakt, że niektórzy kierowcy próbują nawet brać sprawy w swoje ręce, bo największe ubytki zasypują gruzem.

Widać też, że ci, którzy jeżdżą tamtędy regularnie, wiedzą, że momentami lepiej zjechać na pobocze, albo dla odmiany na środek, a przede wszystkim, lepiej jechać tam wolno, bo niespodzianek tam sporo. Gdy się tę jazdę obserwuje, to przypomina trochę slalom między studzienkami na ulicach Sikorskiego i Gen. de Gaulle’a.

Nie da się ukryć, że dzięki temu, że kierowcy się tam nie spieszą, bo nie mogą, gdy nie chcą uszkodzić samochodu, jest tam bezpieczniej dla pozostałych użytkowników. Ale z drugiej strony, trudno dziwić się, że właściciele aut tracą cierpliwość i pytają: "Kiedy w końcu urząd się za tę drogę weźmie, bo obiecują i obiecują, a nic nie robią".

No to pytamy włodarza, czy w kalendarzu ma zapisany choćby doraźne prace na Parkowej. Bo dziura goni tam dziurę.
- W ubiegłym roku ubytki były likwidowane, bo wysypywany był tam tłuczeń – przypomina Marek Charzewski, burmistrz Malborka. - Na pewno przyjrzymy się, jak to wygląda obecnie.

Burmistrz zapewnia, że harmonogram dotyczący remontów dróg jest niemal dopięty na ostatni guzik.

Żeby móc rozpocząć prace, musimy dokonać przeniesień w budżecie miasta, co wymaga zgody Rady Miasta. Najbliższa sesja planowana jest na koniec maja, wówczas będzie można przystąpić do działania – tłumaczy Marek Charzewski.

Sprawdziliśmy, jak wygląda obecnie ul. Parkowa. Opowieści kierowców nie są przesadzone. A swoje mogliby dodać również rowerzyści.

Malbork. Remonty ulic w planach miasta. Na razie łatane są n...

Policyjna grupa Speed namierzyła „piratów drogowych”

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie