Malbork. Wystawa w Szpitalu Jerozolimskim odkrywa uroki Prus Górnych. To mało znana kraina o bogatej historii

Anna Maria Szade
Anna Maria Szade
Udostępnij:
W środę (13 lipca 2022 r.) w Szpitalu Jerozolimskim otwarta została wystawa "Prusy Górne zaginiona kraina". Tytuł nie jest przypadkowy, bo dzięki informacjom zawartym na planszach odkrywa się region, który nawet współcześnie błędnie nazywany jest Mazurami Zachodnimi.

Każdego roku w połowie lipca Stowarzyszenie Wspierania Szpitala Jerozolimskiego zaprasza mieszkańców Malborka w niezwykłą podróż. Tym razem, trochę palcem po mapie, można wybrać się na zwiedzanie Prus Górnych, które są tuż za miedzą. To kraina historyczna w obecnej północno-wschodniej Polsce, a historycznie część dawnych Prus, po niemiecku Oberland, która leży na zachód od Warmii, na wschód od Pomorza oraz na północny zachód od Mazur. Nazwa odnosi się do „górnego” położenia względem biegu Wisły oraz rzek wpadających do Zalewu Wiślanego.
- Bardzo się cieszę z dużego zainteresowania – witał gości Adam Chęć ze Stowarzyszenia Wspierania Szpitala Jerozolimskiego. - Wystawa to efekt współpracy naszego stowarzyszenia z Centrum Kultury Prus Wschodnich w Ellingen.

PRZECZYTAJ TEŻ: Malbork. W Szpitalu Jerozolimskim w połowie lipca otwarta będzie kolejna wystawa. Bohaterem będą Prusy Górne, szykuje się podróż w czasie

Na wcześniejszych ekspozycjach można było oglądać dawne znaczki, pocztówki, historyczne fortyfikacje, browarnictwo z regionu.

Ta wystawa przedstawia może niezbyt społeczeństwu znane zagadnienie Prus Górnych. Pojawia się często określenie „Mazury Zachodnie”, co jest błędem – mówił Adam Chęć.

Jak przyznał Krzysztof Andruszkiewicz, dyrektor Malborskiego Centrum Kultury i Edukacji, w lipcu w Szpitalu Jerozolimskim można wybrać się na wycieczkę po przeszłości.

Galeria Nova zazwyczaj kojarzy się z pracami plastycznymi: malarstwem, rzeźbą, rysunkiem, fotografią. Ale czasami zdarza się, że mamy inny charakter wystawy, jak ta, która i o historii, i o kulturze i o tym, co w zasadzie nas otacza czy otaczało przez wieki – mówił Krzysztof Andruszkiewicz.

Na planszach, które zapełniają całą galerię w Szpitalu Jerozolimskim, można prześledzić dzieje Prus Górnych w pigułce, bo są tam również informacje o języku, gwarach, zabudowie, kulturze, rozwoju turystyki i komunikacji i wiele, wiele innych. Jest również nawiązanie do czasów współczesnych.

Wystawa jest nieco inna niż dotychczasowe. Inspiracja do jej zaaranżowania nie wyszła od nas, ale od polskiego naukowca, naszego przyjaciela, którym jest dr Wiesław Skrobot. Wcieliliśmy w życie jego pomysł. Wielokrotnie mi powtarzał: „Pokażę, że Prusy Górne to nie są Mazury. Niestety, prawie wszystkie współczesne przewodniki turystyczne nazywają tę krainę Mazurami Zachodnimi. A że tak nie jest, można przekonać się na tej wystawie – mówił dr Wolfgang Freyberg, dyrektor Centrum w Ellingen.

W wernisażu brał udział m.in. Józef Sarnowski, członek Zarządu Województwa Pomorskiego. Region współpracuje ze Środkową Frankonią, w której położone jest Ellingen.
- Byłem przekonany, że Prusy Górne to część Mazur, a okazuje się, że nie. Chociaż nie do końca jestem przekonany, ale utwierdzono mnie, że tak jest – przyznał Józef Sarnowski.
Nie zabrakło także innych gości z Niemiec. To Mathias i Joahim Eggert, synowie śp. Edwina Eggerta. To mieszkaniec przedwojennego Malborka, który zainspirował innych do odbudowy Szpitala Jerozolimskiego. Pękało mu serce, gdy podczas regularnych odwiedzin swojego rodzinnego miasta widział zabytek popadający w ruinę. Był jednym z założycieli Stowarzyszenia Wspierania Szpitala Jerozolimskiego. Teraz bracia Eggertowie kontynuują jego tradycję, co roku przyjeżdżając do Malborka.
Niestety, nie mógł przybyć na to wydarzenie dr Klaus Hemprich, pierwszy przewodniczący naszego stowarzyszenia – mówił Mathias Eggert, przekazując pozdrowienia i podziękowania od drugiego muszkietera, który poświęcił wiele czasu na ratowanie zabytkowej malborskiej budowli.

Mathias przekazał ważne przesłanie Edwina Eggerta.

Dzięki wysiłkom budynek Szpitala Jerozolimskiego został odbudowany, ale odbudowane też zostały podstawy przyjaźni polsko-niemieckiej. Dzięki tym fundamentom będzie ona trwała i wzmacniała się, jak mocno stoi ten budynek. To dziedzictwo ojca, który był jednym z założycieli stowarzyszenia – podkreślił.

- Ta przyjaźń wyraża się także w partnerskich relacjach między województwem pomorskim a Środkową Frankonią – dodał Wolfgang Freyberg.

Wystawę "Prusy Górne zaginiona kraina" można oglądać w godzinach pracy MCKiE przez najbliższy miesiąc, czyli do połowy sierpnia.

Malbork. Wystawa w Szpitalu Jerozolimskim przenosi do przesz...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Trwa XIV Międzynarodowy Festiwal Filmowy NNW w Gdyni

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie