Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Włoska wystawa fotograficzna otwarta w Malborku. Żołnierze Aeronautica Militare w ten sposób dziękują za gościnę

Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
To był włosko-polski wieczór kulturalny z wojskiem w roli głównej. W Muzeum Miasta Malborka w piątek (23 lutego) odbył się wernisaż wystawy fotograficznej pt. „W sercu Malborka”. Autorami zdjęć są żołnierze stacjonujących w mieście Włoskich Sił Powietrznych. Od soboty (24 lutego) fotografie mogą oglądać mieszkańcy.

Aeronautica Militare to nie pierwsi Włosi w Malborku

Przypomnijmy, że kontyngent Włoskich Sił Powietrznych (Aeronautica Militare) stacjonuje w 22 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Malborku od września 2023 r., przysłany, by stąd wspierać misję ochrony nieba na wschodniej flance NATO. Najpierw natowską misję wypełniali lotnicy z czterema samolotami piątej generacji F-35, a niedawno zastąpili ich piloci Eurofighterów Typhoon. Trwa również wymiana personelu naziemnego.

Włosi oprócz nieocenionego wkładu w bezpieczeństwo chcą w jeszcze inny sposób zaznaczyć swoją obecność w regionie. Stąd pomysł wystawy fotograficznej pt. „W sercu Malborka”, której wernisaż odbył się w piątkowy wieczór (23 lutego) w Muzeum Miasta Malborka.

- Dzisiaj włoski kontyngent pilnuje naszej przestrzeni powietrznej, a prawda jest taka, że historia Włochów w Malborku sięga 1920 roku. Wówczas jednostka z Włoch pilnowała Malborka przed zamieszkami w czasie plebiscytu (decydującego o przynależności ziemi malborskiej do Polski lub Niemiec po I wojnie światowej – red.). Następny akcent włoski to jest już koniec II wojny światowej, czyli Włosi więzieniu w niemieckim Stalagu XXB. Oczywiście, nie można zapominać o bardzo znanej Włoszce, która odwiedziła Malbork w 2002 roku i zachwalała nasz malborski makaron. Wy też już wpisaliście się na karty historii, za co bardzo dziękujemy – mówił Tomasz Agejczyk, dyrektor Muzeum Miasta Malborka, podczas wernisażu.

Włoska wystawa – podziękowanie i prezent dla mieszkańców Malborka

Jak przekazał dowódca kontyngentu, płk Antonio Vergallo, „wystawa oznacza koniec jakiegoś okresu”, który żołnierze Włoskich Sił Powietrznych dzielili z malborską społecznością. To wspomniany odlot F-35.

- Przybyliśmy tutaj, aby bronić nieba w państwa kraju i nieba Sojuszu Północnoatlantyckiego. Pracowaliśmy ciężko, czasem może w niezauważalny sposób, może nie było o nas słychać, ale swoje zadania staraliśmy się wykonywać z jak największym poświęceniem i profesjonalizmem, tak jak jesteśmy przyzwyczajeni jako żołnierze. Nie zrobiliśmy tego sami. Cały czas sprawiacie, że czujemy się tutaj jak w domu. Przyjęliście nas tutaj, byliście dla nas jak rodzina. Pokazaliście nam wartość społeczeństwa, przyjaźni i to sprawia, że jesteśmy dumni z tego, co zrobiliśmy, i z tego, co będziemy robić dalej – mówił płk Antonio Vergallo.

Te podziękowania w dużej mierze dotyczą personelu 22 BLT na czele z jej dowódcą, płk. pil. Mariuszem Wiączkowskim, ale też mieszkańców, z którymi na co dzień żołnierze z Półwyspu Apenińskiego stykają się po służbie. A trzeba podkreślić, że goście z Włoch (nie jest to pierwszy kontyngent) już przyzwyczaili, że są otwarci na lokalną społeczność.

- Żeby podziękować za gościnność, chcieliśmy zrobić coś innego, coś specjalnego, małą wystawę fotograficzną, która jest od nas prezentem. Tą wystawą chcemy pokazać szacunek dla państwa kraju, kultury i tożsamości. Wszystko to, co robiliśmy, symbolizuje też taki mały prezent. Rysunek, na którym przedstawione są dwa nowoczesne samoloty piątej generacji, lecą nad dziedzińcem zamku malborskiego, który stanowi serce państwa miasta. Chciałbym również złożyć życzenia pokoju, pomyślności i szczęścia. To, co widzicie na wystawie, jest naszym wspomnieniem i tym, co pozostanie w nas, co pokazuje, że zostaniecie w naszych sercach jako przyjaciele i jako sojusznicy – mówił dowódca kontyngentu.

Burmistrz Malborka też dziękował.

Nie tylko za to, co robicie w ramach waszej służby, zapewniając bezpieczeństwo dla mieszkańców. Ja szczególnie chciałem podziękować za to, co robicie poza swoją służbą, za wasze działania społeczne, w obszarze kultury, to, co robicie dla naszej społeczności – przypomniał Marek Charzewski, burmistrz Malborka.

Przypomnijmy, że Włosi wsparli m.in. miejską placówkę Stacja Malbork „+” czy Specjalny Ośrodek Rewalidacyjno-Wychowawczy dla Dzieci i Młodzieży z Autyzmem. Przedstawiciele SORW podczas wernisażu na ręce dowódcy przekazali anioła wykonanego przez wychowanków.

Malbork - „mała stacja na prowincji”

Wystawy nie byłoby, gdyby nie Carmelo Frattaruolo, rzecznik prasowy włoskiego kontyngentu.

- Ona narodziła się przy kawie z panem burmistrzem. Chcieliśmy oddać hołd miastu, które nas gości. Tytuł wystawy to przenośnia, zawiera w sobie to przesłanie, że zdjęcia zostały wykonane z serca pod wpływem tego, co my tutaj zobaczyliśmy. Wy jesteście przyzwyczajeni do tego, co was otacza, ale dla nas to było coś innego, coś zaskakującego, co bardzo nam się spodobało i chcieliśmy to uwidocznić na zdjęciach. Nie tylko zamek, który jest sercem miasta, ale też osoby, twarze, jak również pejzaże miejskie i wiejskie – tłumaczył podczas wernisażu Carmelo.

Jak wyjaśnił, dodatkowym impulsem do stworzenia wystawy była książka Italo Calvino, znanego włoskiego pisarza, który w 1979 roku wydał „Jeśli zimową nocą podróżny”. Akcja powieści dzieje się również w Malborku. Fotografie wykonane przez żołnierzy są opatrzone cytatami z tej powieści. Na wystawie znalazł się też spory fragment opisujący przyjazd bohatera książki na stację kolejową w Malborku:

Powieść zaczyna się na stacji kolejowej, lokomotywa dyszy, tłok odpowietrzając się zasłania początek, chmura dymu skrywa część pierwszego akapitu. Zapach dworcowego bufetu miesza się z zapachem dworca. Jest ktoś, kto patrzy przez zaparowane okna, otwiera szklane drzwi baru, wszystko jest zamglone, nawet w środku, jakby widziane przez krótkowzrocznego lub oczami podrażnionymi ziarenkami węgla. To właśnie strony książki są zaparowane jak szyby starego pociągu, chmura dymu osiada na zdaniach.

Jest deszczowy wieczór; mężczyzna wchodzi do baru; rozpina wilgotny płaszcz; otula go powiew pary; wzdłuż szyn słychać gwizd, sięgający tak daleko, jak dociera wzrok. Gwizd jak lokomotywy i strumień pary unoszą się z ekspresu do kawy, na który stary barman wywiera presję, jakby chciał rzucić sygnał, a przynajmniej tak się wydaje z ciągu zdań drugiego akapitu, w którym zawodnicy przy stołach zbliżają wachlarz kart do klatki piersiowej i obracają się w stronę przybysza ze skrętem szyi, ramion i krzeseł, podczas gdy klienci przy barze podnoszą kubki i dmuchają na kawę z na wpół zamkniętymi ustami i oczami lub z przesadną uwagą spijają piwo z kufli tak, aby się nie wylało. Kot wygina grzbiet, kasjer zamyka kasę z głośnym 'ding'. Wszystkie te znaki zbiegają się, informując, że jest to mała stacja na prowincji, gdzie ci, którzy przybywają, są natychmiast zauważani”.

Pomysłodawca wystawy przyznał, że czytając Italo Calvino, myślał, że opisuje on wyimaginowane miejsce o nieistniejące nazwie. Ale gdy we wrześniu ubiegłego roku dotarł do Polski z kontyngentem, na własne oczy zobaczył, że Malbork istnieje.

Ta książka to też taka podróż wewnętrzna, aby odkryć siebie i aby odkryć innych. Bardzo lubię pochodzący z niej ten cytat: „Żeby wzbić się wysoko, trzeba czasem stracić trochę równowagi”. Kocham cię, Malbork – zakończył Carmelo.

Ekspozycja będzie dostępna dla zwiedzających w Muzeum Miasta Malborka przy ul. Kościuszki do 15 marca 2024 r., od poniedziałku do soboty w godzinach 10-16.

Włoskie Eurofightery w Malborku. Misja NATO i szkolenie powietrzne

Włoski kontyngent ma stacjonować w 22 Bazie Lotnictwa Taktycznego do końca lipca br. Misja enhanced Air Policing polega na trwającym non stop dyżurze bojowym. Samoloty na płycie lotniska są utrzymywane w pełnej gotowości do startu, który musi nastąpić najpóźniej w ciągu 15 minut po sygnale z niemieckiego Uedem o intruzach zbliżających się do granicy powietrznej NATO. Włoskie F-35 w ostatnich miesiącach były podrywane, by lecieć nad wody międzynarodowe Bałtyku na spotkanie z rosyjskimi samolotami wojskowymi. Rosjanie są tymi intruzami, którzy prowokacyjnie nie zgłaszają planów lotu i celowo wyłączają transpondery, stwarzając zagrożenie w ruchu lotniczym.

Kontyngent z Eurofighterami będzie też wspierał krajowy dyżur Air Policing pełniony przez polskich pilotów F-16 z baz w Łasku i Krzesinach oraz MiG-29 z 22 BLT. Czas pobytu w Polsce zostanie też wykorzystany na szkolenie powietrzne z lotnikami państw członkowskich NATO.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na malbork.naszemiasto.pl Nasze Miasto