Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Na tym cmentarzu w Malborku spoczęło dwóch powstańców wielkopolskich. Uroczystość w 105 rocznicę wybuchu powstania

Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Wartę honorową przy pomniku nagrobnym generała Stanisława Taczaka wystawili żołnierze 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego.
Wartę honorową przy pomniku nagrobnym generała Stanisława Taczaka wystawili żołnierze 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego. Radosław Konczyński
Na cmentarzu parafialnym w dzielnicy Kałdowo, gdzie znajduje się pusty grób generała Stanisława Taczaka, odbyły się w środę (27 grudnia) malborskie obchody Narodowego Dnia Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego. Pierwszy głównodowodzący tego zrywu ostatnie chwile życia spędził właśnie w Malborku, a po około 30 latach jego szczątki zostały przeniesione do Poznania.

Stanisław Taczak zmarł w Malborku. Później jego szczątki ekshumowano

O tym, że na cmentarzu parafialnym parafii św. Józefa w malborskim Kałdowie znajduje się pomnik nagrobny pierwszego dowódcy zrywu niepodległościowego w Wielkopolsce, informuje tablica pamiątkowa na murze kościelnym. Trzeci rok z rzędu odbyła się tutaj uroczystość w kolejną rocznicę wybuchu powstania. W 2021 roku zostały zainicjowane przez Oddział Przewodnicki PTTK im. Stefana Dubyny w Malborku.

- Stanisław Taczak był trochę przypadkowym dowódcą, który znalazł się we właściwym czasie i we właściwym miejscu - przypomniał i tym razem, podczas środowej uroczystości, Bogdan Mąder, prezes malborskiego PTTK. - Otóż, 28 grudnia 1918 r. przybył do Poznania, do swojego brata, który był bardzo mocno zaangażowany w ruch narodowościowy. To właśnie brat zaproponował go na pierwszego dowódcę wojsk powstańczych, dlatego że Stanisław Taczak był najwyższym stopniem, wtedy jeszcze w randze kapitana, oficerem, który w tamtym czasie w Poznaniu przebywał. Został wyznaczony na głównodowodzącego i awansowany do stopnia majora.

CZYTAJ TEŻ: 27 grudnia uroczystość na cześć generała Stanisława Taczaka w Malborku

Stanisław Taczak brał udział w I wojnie światowej, walcząc na froncie wschodnim jako żołnierz armii niemieckiej. Jego doświadczenie okazało się bezcenne. Dowódcą powstania był do połowy stycznia 1919 r., kiedy z Warszawy przybył generał Józef Dowbór-Muśnicki i przejął dowodzenie.

Powstanie się rozwijało, Stanisław Taczak w sztabie głównym wojsk powstańczych dalej pełnił służbę. Później brał udział w wojnie polsko-rosyjskiej, a w 1939 roku zgłosił się do obrony Polski. Niestety, w rejonie Łowicza został wzięty do niewoli i całą wojnę spędził w obozach jenieckich. Po II wojnie nie założył już munduru – opowiadał Bogdan Mąder.

Władze komunistyczne – delikatnie rzecz ujmując – nie szanowały powstańców wielkopolskich. Stanisław Taczak nie tyle, że popadł w zapomnienie, ale musiał żyć w poczuciu upokorzenia. Pod koniec życia trafił do Malborka.

- Tu mieszkała jego córka, Aleksandra, ze swoją rodziną. Jednak długo nie mieszkał, bo 2 marca 1960 roku zmarł w wieku 86 lat. I nawet nic nie wskórał jego zięć, który był lekarzem medycyny. Dzisiaj spotykamy się przy symbolicznym grobie generała brygady Stanisława Taczaka, jego doczesne szczątki zostały ekshumowane i przewiezione na Cmentarz Zasłużonych Wielkopolan w Poznaniu. Ale my, jako mieszkańcy Malborka, jesteśmy zobowiązani oddać mu należyty hołd – podkreślił Bogdan Mąder.

Nieopodal spoczął inny powstaniec wielkopolski

Prezes malborskiego PTTK przypomniał też, że nieopodal, zaledwie trzy alejki dalej na tym samym cmentarzu spoczął inny powstaniec wielkopolski, porucznik Jan Repka.

Brał udział w powstaniu. Po demobilizacji pracował w PKP w okresie międzywojennym, ale też w okresie wojny. Po 1945 roku trafił do Malborka i tu do 1959 roku pracował w parowozowi malborskiej do czasu odejścia na emeryturę – wyjaśnia Bogdan Mąder.

W uroczystości wzięli udział przedstawiciele władz samorządowych, służb mundurowych, uczniowie i seniorzy. Nie mogło też zabraknąć gospodarza miejsca, ks. Macieja Nowaka, proboszcza parafii św. Józefa.

- Gdy słyszymy o tak wielkich ludziach, o bohaterach, którzy umiłowali Ojczyznę i jej służyli w ten jakże zaszczytny sposób, przypomina mi się wiersz Zofii Kossak-Szczuckiej napisany, co prawda, w 1944 roku, pt. „Dekalog Polaka”. Ale on się odnosi do wszystkich pokoleń, które tak umiłowały swoją Ojczyznę, że nie szczędziły krwi, aby była wolna. Tam m.in. przeczytamy takie piękne, budujące zdanie, że po Bogu będziesz miłował swoją Ojczyznę pierwszą i największą miłością. Życzyłbym nam wszystkim, aby młodzi ludzie z takich bohaterów, z powodu których gromadzimy się na tej uroczystości, brali przykład i wzór – powiedział ks. Maciej Nowak.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dziennik Zachodni / Reportaż Śląski Związek Rolników Strajk

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na malbork.naszemiasto.pl Nasze Miasto