Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Nowy program rewitalizacji powstaje w Malborku. Mieszkańcy mogą zgłaszać, co można zmienić w Centrum i Śródmieściu

Anna Szade
Anna Szade
W Malborku z udziałem mieszkańców powstaje Gminny Program Rewitalizacji. We wtorek (20 lutego) odbył się spacer po obszarze, który ma przejść metamorfozę. Do 29 lutego można zgłaszać pomysły i zadania, które mogą zostać ujęte w miejskim dokumencie.

Gminny Program Rewitalizacji. Mieszkańcy na spacerze szlakiem udanych projektów

Dla wielu mieszkańców słowo „rewitalizacja” nie jest całkiem obce. W ostatnich latach dzięki wielu działaniom sporo się zmieniło, głównie w Śródmieściu. Szlakiem tych przedsięwzięć wytyczony był spacer, na który urzędnicy zaprosili mieszkańców.

Kończy się ten etap rewitalizacji, który prowadziliśmy w perspektywie unijnej 2014-2020. Odwiedziliśmy z kilka miejsc, które udało się zrealizować w ramach projektu „Malbork na plus”. Miejsc jest 43, wybraliśmy część, bo w przeciwnym razie spacer trwałby ze dwa dni – przyznaje Marek Charzewski, burmistrz Malborka.

Jak wyliczyli urzędnicy, łącznie na wszystkie zadania, które zrealizowano w ostatnich latach, wydanych zostało 19 mln 700 tys. zł. Najbardziej spektakularna jest wieża ciśnień, ale uporządkowane zostały otwarte przestrzenie: dawny cmentarz za Szpitalem Jerozolimskim, pl. 3 Maja, podwórka, nazwane Skwerem Papy Smerfa.

- Rewitalizacja to kwestia infrastrukturalne, ale i społeczne. Nasz projekt był złożony z dwóch etapów, czyli infrastruktury, ale również stworzenie miejsc, w których prowadzona jest działalność społeczna – przypomniał mieszkańcom burmistrz.

Te prowadzone są we współpracy ze Związkiem Harcerstwa Polskiego i Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej. To choćby wieża ciśnień na pl. Słowiańskim, gdzie znajduje się placówka dla młodzieży. Ale też wyremontowany budynek przy ul. Sienkiewicza 43, gdzie ZHP prowadzi zajęcia dla dzieci.

Dzięki rewitalizacji powstało wspaniałe miejsce. Mamy też fantastyczne podwórko, które żyje. Wiele rzeczy dzieje się wspólnie z mieszkańcami: pikniki, uroczystości, spotkania. To co istotne, dzieci czują się współgospodarzami tego placu – mówiła Beata Matyjaszczyk z ZHP. - To doskonały przykład współdziałania różnych instytucji, różnych podmiotów.

To, co dzieje się w „Stacji plus” doceniają również w magistracie.
- Są tu osoby, które robią kapitalne osoby, które robią wspaniałą robotę dla tego miejsca i dla tego podwórka. Dlatego te dzieciaki chcą przychodzić i tu być, a my widzimy sens, by to miejsce dalej wspierać – podsumowała Monika Sasin, naczelnik Wydziału Projektów Rozwojowych w Urzędzie Miasta.

"Fiszki" na przedsięwzięcia rewitalizacyjne. Wszystko w rękach mieszkańców

W drugiej części wtorkowego spotkania zainteresowani mogli pod okiem ekspertów przygotować swoje propozycje do Gminnego Programu Rewitalizacji (GPR).

Bardzo się cieszymy z inicjatywy związanej ze spacerem, który nazywamy badawczym, bo z udziałem mieszkańców patrzymy trochę innymi oczami na potrzeby rewitalizacyjne, na to, z czego mamy zbudować nowy program. My swoją część już zrobiliśmy. Przygotowaliśmy pełną inwentaryzację, część diagnostyczną programu, więc takimi okiem eksperckim spojrzeliśmy na miasto, a w tej chwili z udziałem mieszkańców patrzymy na te same miejsca, ale oczami mieszkańców. Zbieramy wizje tego, co chcieliby zmienić w obszarze rewitalizacji – przyznała w rozmowie z nami Katarzyna Spadło z Centrum Doradztwa Rewitalizacyjnego Instytutu Rozwoju Miast i Regionów, które pomaga przygotować malborski GPR.

Nowy program oznacza m.in. nowy obszar, który zostanie objęty rewitalizacją.
- Trochę zmieniły się granice, dołączona została jednostka Centrum, czyli teren dawnego Starego Miasta. Zostało Śródmieście, nazwane obecnie Śródmieściem Północnym, ze względu na duży zakres niezrealizowanych potrzeb rewitalizacyjnych, gdzie jest XIX i XX-wieczna zabudowa, która wymaga wsparcia – tłumaczy Katarzyna Spadło. - Jestem ciekawa tego komentarza mieszkańców, co w pierwszej kolejności powinno się zmienić w pierwszej kolejności, by poprawić jakość życia mieszkańców. Bo rewitalizacja to nie tylko budynki. Dlatego tak ważne jest wsłuchanie się w to, czego potrzebują mieszkańcy.

Na razie nie wiadomo, w jaki sposób dofinansowane będą te działania. Miasto, tak jak poprzednio, liczy na dotacje unijne, z których korzystać będą mogły również m.in. wspólnoty mieszkaniowe.
- Nie chcemy nikomu blokować drogi do uzyskania dofinansowania. Dlatego będziemy bardzo szeroko patrzeć na ten obszar, przyjmować wszystkie pomysły i zgłoszenia mieszkańców, niezależnie od środków, które ostatecznie zostaną zadysponowane – zapewnia Katarzyna Spadło.

Ale by zgłosić pomysł, trzeba wypełnić tzw. fiszkę, czyli formularz, który został przygotowany na podstawie ustawy o rewitalizacji. Czy mieszkańcy mają wpadać w panikę i bać się tego druku? Czasem takie sformułowania, jak „spójność z celami GPR” czy nawet rezultaty i zapewnienie dostępności może niektórych paraliżować. Czy przepadnie dobre działanie, ale z niezbyt precyzyjnie wypełnioną fiszką?

Nie chcemy rzucać kłód pod nogi. Wiemy, że ustawa o rewitalizacji jest trudna w rozszyfrowywaniu tego, co ustawodawca sobie życzy. Pomimo tych trudności chcemy przyjmować wszystkie zgłoszenia, nawet te niekompletne, te, z którymi mieszkańcy nie będą potrafili sobie poradzić. Od tego jesteśmy: my, eksperci i pracownicy UM, by pomagać w uzupełnianiu tych fiszek. Tam, gdzie mieszkańcy nie będą sobie radzili, będziemy wkraczać i uzupełniać braki – zapewnia Katarzyna Spadło.

Kto jest zainteresowany udziałem w przygotowaniu projektu GPR, wciąż może zgłosić swoje przedsięwzięcie. Dokumenty, choćby wspomniana fiszka, czyli karta przedsięwzięcia rewitalizacyjna, są dostępne w internetowym BIP w zakładce „Zamierzenia i programy” znajduje się pozycja "Gminny Program Rewitalizacji 2030"

- By przyspieszyć prace nad programem, by musimy wpisać się w rytm i cykl programowania funduszy w regionie, założyliśmy w naborze przedsięwzięć, że osoby zgłaszające będą realizatorami tych zadań. Zawężamy krąg realizatorów do tych, którzy posiadają pewne nieruchomościami czy dysponują nimi. Natomiast jest duża sfera projektów społecznych, które może realizować każdy, ale w obszarze rewitalizacji. Niekoniecznie trzeba być wówczas związanym z obszarem, mieszkać tu, pracować czy prowadzić działalność społeczną bądź gospodarczą. Można być mieszkańcem innej części miasta, ale planować działania do realizacji na tym terenie, które może być zgłoszone w tym naborze – tłumaczy Katarzyna Spadło.

W naborze przedsięwzięć rewitalizacyjnych nie chodzi tylko o tzw. twarde projekty. Czasem ludziom rewitalizacja kojarzy się z budową, remontem, poprawieniem czegoś.

Jak najbardziej projekty społeczne również można zgłaszać. Chodzi o to, by na tą nową infrastrukturę znaleźć użytkownika, który chętnie będzie z niej korzystał. Jeśli nie będziemy tego robić z mieszkańcami i dla mieszkańców, to nie znajdziemy później użytkownika – podkreśla ekspertka z Centrum Doradztwa Rewitalizacyjnego IRMiR.

Propozycje do GPR można przesyłać do Urzędu Miasta do 29 lutego. Gdy projekt dokumentu będzie gotowy, zostanie poddany konsultacjom społecznym.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na malbork.naszemiasto.pl Nasze Miasto