Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Grunwaldzka w Malborku po remoncie. Połowa będzie wybrukowana. Mieszkańcy pytają: "Dziury do Ronda Inki zostają?"

Anna Szade
Anna Szade
Po zakończeniu inwestycji połowa ul. Grunwaldzkiej będzie wybrukowana. Na drugim odcinku zostaje dziurawy asfalt.
Po zakończeniu inwestycji połowa ul. Grunwaldzkiej będzie wybrukowana. Na drugim odcinku zostaje dziurawy asfalt. Radosław Konczyński
Jedna połowa ul. Grunwaldzkiej w Malborku będzie wyremontowana, druga pozostanie dziurawa, nad czym ubolewają mieszkańcy. Jak tłumaczą władze, wszystko dlatego, że nie można tam ułożyć tylko nowej nawierzchni. Trzeba sięgnąć głębiej i wymienić całą podziemną infrastrukturę, a to już kosztuje miliony.

Ulica Grunwaldzka w Malborku remontowana... do połowy. Co z drugim odcinkiem?

Na ul. Grunwaldzką w Malborku wrócił bruk. Współcześni brukarze odtworzyli w ten sposób nawierzchnię sprzed ponad 100 lat. Kostki nietknięte leżały pod łatanym regularnie asfaltem, który pojawił się tam w czasach PRL.
Obecna metamorfoza, choć zdaniem urzędników ma być spektakularna, obejmuje tylko pół ulicy. Tę, która sąsiaduje z zabytkowymi kamienicami i skwerem „z czołgiem”, jak malborczycy nazywają pl. 3 Maja. Jest to obszar, który objęty jest programem rewitalizacji, jaki od 2018 r. realizowany jest w Śródmieściu.

Efekty mieszkańcy obserwują i komentują na bieżąco.

Szkoda, że część ul. Grunwaldzkiej od skrzyżowania z ul. Jagiellońską do rynku tak bardzo została zapomniana – zwraca uwagę internautka pod jednym z naszych tekstów o zapowiadanych remontach nawierzchni.

Nie da się ukryć, że różnica między odcinkiem wybrukowanym, na którym prace mają zakończyć się do 8 grudnia, a drugim, który pozostanie nietknięty, będzie znaczna. Kierowcy będą jeździć po dziurawym asfalcie niczym po kocich łbach. Jak się dowiedzieliśmy, władze miasta nie planują w najbliższym czasie ułożenia choćby cienkiego asfaltowego dywanika, który wyrównałby istniejącą nawierzchnię.

To jest przyszłość. Uważamy, że powinno to być zrobione, ale na obecną chwilę nie mamy tego zadania w planie, bo nie ma na to środków – słyszymy od Józefa Barnasia, wiceburmistrza Malborka, którego pytamy o los drugiego odcinka ul. Grunwaldzkiej.

Na oko to raptem jakieś 200 metrów. Ale, jak tłumaczą w magistracie, nie wystarczą powierzchowne prace, a to oznacza, że nie da się ich wykonać tanim kosztem.
- Cała ulica powinna być gruntownie przebudowana. To nie jest duży odcinek, ale może wymagać dużych nakładów i dokumentacji, z której dopiero będzie wynikało to, co musi być zrobione – wyjaśnia Józef Barnaś.

ZOBACZ TEŻ: Skwer "z czołgiem" w Malborku prawie po metamorfozie. Jeszcze chwila i koniec, ale już widać, że wyładniał

Włodarze od lat przy okazji modernizacji ulic wymieniają całą infrastrukturę podziemną, by później „wodociągi”, ciepłownicy czy energetycy nie „pruli” nowej nawierzchni, by dotrzeć do swoich instalacji. Ta polityka została wdrożona choćby na ul. Słowackiego czy oddanej w tym roku ul. Nowowiejskiego. Identycznie jest zresztą na odcinku ul. Grunwaldzkiej między ul. 17 Marca i Jagiellońską. Ziemia skrywała tam właśnie infrastrukturę potrzebującą wymiany. Choćby kanalizację starego typu, która była układana na początku XX wieku, a której sprawność była wielokrotnie kwestionowana.

Na teraz nie mówimy, że w 2024 r. nie dokończymy przebudowy ul. Grunwaldzkiej, bo może coś uda się zrobić. Natomiast na odcinek od ul. Jagiellońskiej do Ronda Inki nie planujemy środków w przyszłorocznym budżecie – mówi wiceburmistrz Barnaś.

Remonty ulic w Malborku. Co w najbliższych planach?

Trwająca na Grunwaldzkiej inwestycja ma kosztować ponad 2,6 mln zł. Na jej realizację miasto pozyskało środki z Rządowego Funduszu Polski Ład: Program Inwestycji Strategicznych - edycja 2022.
Jak przyznają w magistracie, obecnie nie wiadomo, czy taki sposób finansowania samorządowych przedsięwzięć będzie przez rząd kontynuowany.
- Może coś będzie w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Tam dałoby się wiele rzeczy zrealizować, tylko te środki muszą być uruchomione – uważa Józef Barnaś.

Kierowcy muszą więc zadowolić się remontami, które są już realne, a dotyczą ulic: Kwiatkowskiego i Zakopiańskiej, gdzie będzie układany nowy asfalt, oraz ul. Jagiellońskiej, która też nie od razu będzie idealna w całości.

Przebudowa ul. Jagiellońskiej będzie robiona etapami. Dokumentacja będzie przygotowana na całość, ale wykonamy tylko odcinek od ul. Żeromskiego do ul. Grunwaldzkiej – zapowiada wiceburmistrz Barnaś.

Prace prowadzone będą w przyszłym roku, bo najwcześniej w grudniu ogłoszony zostanie postępowanie przetargowe.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

UOKiK przeprowadza kontrole na stacjach V2

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na malbork.naszemiasto.pl Nasze Miasto