Malbork. Jarmark Rzemiosł Średniowiecznych przy zamku. Warto przyjść, porozmawiać i kupić

Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Od czwartku (8 lipca) na wałach von Plauena przy malborskim zamku trwa Jarmark Rzemiosł Średniowiecznych nawiązujący do Oblężenia, które w tym roku jeszcze się nie odbędzie. Swoją ofertę prezentuje blisko 60 wystawców z różnych stron Polski.

Na wałach von Plauena jest co oglądać. Chociaż rękodzielnicy życzyliby sobie, żeby na oglądaniu się nie kończyło. Są tu m.in. kowale, kucharze, szewcy, krawcy i inni rzemieślnicy. Dla jednych jest to zawód i sposób na życie, dla innych wielka pasja uprawiana po pracy.

Co można zobaczyć na stoiskach?
- Galanterię domową, wyroby dekoracyjne, biżuterię, drewniane i ceramiczne naczynia, wyroby z wygarbowanej skóry, miecze, hełmy, tarcze, tradycyjne średniowieczne stroje, zabawki, różnego rodzaju akcesoria, przepyszne miody pitne i niepowtarzalne drobiazgi - informuje organizator, czyli Muzeum Zamkowe w Malborku.

Niektórzy są tu po raz pierwszy, jak dwóch kowali – jeden z Kotliny Kłodzkiej, drugi z Podlasia, inni byli w ubiegłym roku na jarmarku bez Oblężenia, a jeszcze inni przyjeżdżają do Malborka od kilkunastu lat.

Od 2006 roku jeździliśmy na Oblężenie. Mamy tutaj już przyjaciół. Nie przeszkadza nam, że jarmark odbywa się w takiej formie, bez Oblężenia, jest bardziej kameralnie – słyszymy od wystawców z Chojnic.

Zresztą, wiele osób podkreśla, że samo spotkanie się liczy, rozmowa z innymi wystawcami, z potencjalnymi kupcami. Miło jest jednak, gdy oglądający nie szczędzi grosza i doceni wysiłek rzemieślnika. Jednak twórcy sami przyznają, że jeszcze trochę wody musi upłynąć nie tylko w Nogacie, ale i w Wiśle, zanim Polacy będą doceniali rzemiosło artystyczne np. tak jak Skandynawowie.

- My z tego się utrzymujemy. Zwykle od kwietnia do września przebywaliśmy w Skandynawii ze swoimi wyrobami, ale zdajemy sobie sprawę, że tam ludzie mają inne zarobki – mówią wystawcy z okolic Kwidzyna.

Niektórym zdarzyło się usłyszeć, że... „w sklepie jest taniej”.

Tylko że w sklepie jest to chińska masowa produkcja – mówi nam inny z wystawców.

A tu, na wałach von Plauena, można nabyć wyroby bezpośrednio od osób, które same je wykonały, często parają się tym od wielu lat i doszły do wielkiego kunsztu, a przy okazji mogą opowiedzieć, jak to się robi, jak również dzielą się często bardzo dużą wiedzą historyczną. A niektórzy na żywo, na oczach potencjalnych nabywców, wytwarzają to, co za chwilę można kupić.

Jarmark Rzemiosł Średniowiecznych na wałach von Plauena potrwa do 11 lipca. Wystawcy czekają w jeszcze w niedzielę w godz. 10-16.

Od października zmiany przy wjeździe do Wielkiej Brytanii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie