Malbork. Dawny „Dołek” znów stoi pusty, a Urząd Miasta szuka nowego najemcy lokalu. Zajrzeliśmy do środka

Anna Szade
Anna Szade
Udostępnij:
Lokal na tyłach Urzędu Miasta Malborka ma ponad 600 metrów kwadratowych powierzchni, piękne przeszklone sale i taras z widokiem na Nogat i Żuławy. Kilka pokoleń malborczyków ma wiele wspomnień związanych z tym miejscem. Teraz obiekt znów stoi pusty, a władze wkrótce ogłoszą przetarg na najem. Jak restauracja "Nad Nogatem" i "Dołek" zmieniały się przez wszystkie lata?

Restauracja „Nad Nogatem”, jak nazywana była w okresie powojennym, wyrosła razem z nowym budynkiem służącym miejskiej administracji. Urzędnicy wprowadzili się do Nowego Ratusza w 1929 r. i być może już wówczas korzystali z posiłków przygotowywanych w eleganckim lokalu.

Jak skrupulatnie obliczono w Urzędzie Miasta, całość ma 624,9 m kw. powierzchni i składa się z wielu sal, w których można obsługiwać gości, ale też wynajmować mniejsze pomieszczenia na kameralne imprezy. Jest też sporo miejsca na urządzenie zaplecza dla pracowników, jak również urządzenia serca restauracji, czyli kuchni. Poprzedni najemca z niej zrezygnował, skupiając się głównie na działalności rozrywkowej.
Aktualnie wszystko stoi puste, zostało świeżo posprzątane i… czeka na chętnych. Wkrótce ma zostać ogłoszony przetarg na najem lokalu.

Zobaczymy, jak rynek na to zareaguje, czy ktoś zgłosi chęć prowadzenia tu działalności jako restauracja – tłumaczy nam Marek Charzewski, burmistrz Malborka.

Jak ustaliliśmy, na tym etapie nie będzie ze strony magistratu żadnych sugestii co do profilu świadczonych tam usług.
- Chcąc pozyskać podmiot, nie można ograniczać jego działalności. Rynek zweryfikuje, co jest bardziej w Malborku potrzebne: restauracja czy dyskotek, klub nocny czy klub dzienny – mówi włodarz.

Ale po cichu władze liczą, że może ofertę złoży poważny przedsiębiorca, który doceni miejsce i przywróci mu jego dawny charakter. Nie jest to zresztą tylko czcze gadanie, bo wkrótce zmieni się również najbliższe otoczenie lokalu, co ma nastąpić w połowie 2022 r.

Po otwarciu bulwaru, po zrobieniu skweru za Urzędem Miasta, może będzie to atrakcyjne miejsce dla potencjalnego dzierżawcy – uważa Marek Charzewski.

Gdyby jednak nie znalazł się nikt chętny, urzędnicy nie wykluczają kompletnie innego przeznaczenia pomieszczeń. Jest choćby wstępny pomysł, by przenieść tam Miejską Bibliotekę Publiczną, która obecnie również znajduje się w budynku magistratu, ale ma tam mało miejsca.
- To jeden z możliwych scenariuszy. Niektórzy mówili o wprowadzeniu tam Urzędu Stanu Cywilnego, bo byłoby to piękne miejsce na śluby. Ale chcemy w pierwszej kolejności znaleźć chętnego do wydzierżawienia i prowadzenia tam działalności gastronomicznej – ucina dyskusję o kolejnych wizjach burmistrz Charzewski.

Pewnie włodarz ma rację, bo po przedwojennej „Rathaus Cafe”, za czasów PRL z powodzeniem działała tam zarówno restauracja "Nad Nogatem", jak i kawiarnia „Danusia”.
Zbigniew Nienacki wspomniał o tym miejscu w książce "Pan Samochodzik i Templariusze", co dzisiaj potraktowane byłoby jak doskonała reklama. Odwiedził ją główny bohater powieści.

Pan Tomasz mówi bowiem: „O drugiej poszliśmy na obiad do restauracji >>Nad Nogatem<<", a przesiedział tam z chłopcami dwie godziny, bo stwierdza, że "gdy wyszliśmy z restauracji, była czwarta po południu". Jedzenie musiało tam Panu Samochodzikowi smakować gdyż następnego dnia znowu zaproponował - "chodźmy (...) na kolację do restauracji "Nad Nogatem". Zjemy coś dobrego (...)." Swego czasu był to najbardziej "szykowny" lokal w mieście – napisał bloger Marlow na swojej stronie galeria kongo we wrześniu 2012 r.

W 1991 r. wprowadził się tam prywatny podmiot, prowadząc słynne „Nad Nogatem” i „Klub Dołek”.
- Zajmujemy się głównie żywieniem wycieczek szkolnych oraz grup zorganizowanych. Organizujemy wesela, rocznice, uroczystości rodzinne, chrzciny, komunie oraz imprezy dla firm połączone z rozrywką i muzyka na żywo – w internecie na branżowych stronach można jeszcze natknąć się na opis lokalu.
Ale organizowane tam były również wybory miss czy pokazy mody. W "Kronice miasta Malborka" zachowały się zdjęcia z pojedynczych wydarzeń, oddających klimat lokalu.

Od 2015 r. najemcą była kolejna firma. Lokal przeszedł remont kapitalny, a pierwsza impreza odbyła się 18 lutego 2017 r. Klub „Dołek” przeżywał prawdziwe oblężenie, ale m.in. pandemia i wprowadzenie zakazu organizowania imprez pokrzyżowała biznesowe plany.
Ostatecznie umowa została przez Urząd Miasta rozwiązana, a pomieszczenia opróżnione. Jak wyglądają obecnie? Można je obejrzeć w galerii zdjęć.

Malbork. Klub "Dołek" już nie zaprosi miłośników imprez na p...

Pokolenie Z Dobry, ale szybki klient

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie