Malbork. Turyści zimą nie odwiedzają miasta. Przez ograniczenia branża hotelarska i gastronomiczna stanęły. Czy władze pomogą?

Anna Szade
Anna Szade
Radosław Konczyński
Czy władze Malborka są w stanie wesprzeć te branże, które przez ograniczenia wynikające z pandemii nie mogą normalnie prowadzić działalności? W mieście turystów jak na lekarstwo, a tereny zamkowe raczej nie wyglądają jak górskie stoki i Krupówki, gdzie są tłumy. Burmistrz przekonuje, że samorządowa tarcza antykryzysowa cały czas działa, a on może działać wyłącznie w granicach dopuszczonych prawem.

Hotele i gastronomia w Malborku świecą pustkami. Rządowe zakazy nie pozwalają na swobodne podróżowanie, a posiłki mogą być sprzedawane wyłącznie na wynos lub dowożone do klientów. Hotelarze mogą natomiast przyjmować tylko m.in medyków czy przedstawicieli służb mundurowych.

Turystów jest zimą jak na lekarstwo, a w czasie pandemii jeszcze mniej. Przez rygory sanitarne do zwiedzania dopuszczone są tylko otwarte przestrzenie Muzeum Zamkowego, więc tłumów nie ma, mimo że zimowa sceneria czyni z zamku zakątek naprawdę bajkowy.

Czytaj także

Jak informował Adam Niedzielski, minister zdrowia, obowiązujące restrykcje zostały przedłużone co najmniej do 31 stycznia. Wypatrywanie końca obecnego lockdownu to jak wróżenie z fusów. Nic dziwnego, że przedsiębiorcy skupiają się niemal wyłącznie na liczeniu strat.

Koncesja na sprzedaż alkoholu. Może da się ją obniżyć?

Pomysłów na pomoc, która umożliwi przetrwanie podmiotów gospodarczych w tych trudnych czasach, jest wiele.

Rozmawiałem z paroma osobami, właścicielami lokali i restauracji. Chodzi o opłatę za sprzedaż alkoholu. W tej chwili alkohol w ogóle się nie sprzedaje. Dania, owszem, można brać na wynos, ale jaki normalny człowiek będzie brał na wynos alkohol z restauracji po cenach takich, jakie tam obowiązują. Wiadomo, że kupi w sklepie. Dlatego przedsiębiorcy prowadzący lokale gastronomiczne pytają, czy jest możliwość obniżenia opłaty za sprzedaż alkoholu – przedstawił propozycję wsparcia Robert Król, malborski radny.

Burmistrz Malborka zlecił swoim współpracownikom dokładne zbadanie sprawy.

Mieli przyjrzeć się, czy można tę opłatę za sprzedaż alkoholu zawiesić, skoro restauracje i tak praktycznie są zamknięte – mówi burmistrz Marek Charzewski.

Okazało się jednak, że ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, regulująca dokonywanie opłat za zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych, nie przewiduje możliwości odroczenia terminów lub wprowadzenia rat. Takiej możliwości nie dają też przepisy kodeksu postępowania administracyjnego. Na podstawie tych przepisów nie jest dozwolone również zawieszenie poboru tych opłat, ich obniżenie ani rezygnacja z ich pobierania.

Także nadzwyczajne regulacje związane z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 nie dają możliwości zwolnienia przedsiębiorców w 2021 roku z opłaty za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu sprzedaży. Tak naprawdę wszystko jest w rękach ustawodawcy. To on musiałby wprowadzić nowe zapisy w tzw. tarczy antykryzysowej.

W przypadku zmiany przepisów przedłożę Radzie Miasta projekt uchwały w sprawie zwolnienia lub obniżenia opłaty za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu sprzedaży za rok 2021 – deklaruje burmistrz Charzewski.

Czytaj także

Malborska tarcza antykryzysowa. Na co mogą liczyć przedsiębiorcy?

W samym mieście już wczesną wiosną, gdy pandemia zatrzymała wszystkich w domach, w mieście uruchomiono system wsparcia.
- Tamte ulgi i zwolnienia są wciąż aktualne – przypomina Marek Charzewski.

Miejscowy biznes może liczyć na chwilę oddechu, jeśli chodzi o lokalne podatki i opłaty. To dotyczy choćby podatku od nieruchomości, który może być odroczony lub umorzony. Zawieszony lub zmniejszony może być także czynsz w wynajmowanych od miejskich podmiotów lokalach użytkowych, jeśli przedsiębiorca przymusowo przerwał swoją działalność lub prowadzi ją w bardzo ograniczonym wymiarze. Kto zamknął swój biznes, a prowadził go w budynku zamieszkanym, może nie płacić rachunków za wywóz śmieci.

Ale czy to wystarczające wsparcie? Wydaje się, że nie. Tym bardziej, że Malbork opiera się na turystyce i przedsiębiorcach działających w tej branży. Brak podróżujących to klęska dla miasta.

Nie mamy wielu możliwości, by uruchomić wsparcie dla przedsiębiorców. To, co możemy, uruchomiliśmy wiosną. Obserwujemy inne miasta. Jeśli któreś będzie miało pomysł, jak można pomagać, na pewno z niego skorzystamy – zapewnia Marek Charzewski.

Zdaniem burmistrza, najważniejsze jest, by powstrzymać epidemię.
- Duża część branży turystycznej w Malborku działa raczej w sezonie letnim. Tragedią będzie więc, jeśli latem wprowadzony zostanie pełny lockdown, bo nasi przedsiębiorcy bazują głównie na turystach przyjeżdżających latem – tłumaczy burmistrz Charzewski.

Powiat malborski. "Zaszczepię się, bo...". Znane osoby namaw...

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie