MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Grom Nowy Staw w finale wojewódzkiego Pucharu Polski. Po dogrywce wyeliminował III-ligową Gedanię

Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Grom Nowy Staw zagra w finale wojewódzkiego Pucharu Polski. W meczu półfinałowym pokonał w środę (8 maja) przed swoją publicznością 3:1 trzecioligową Gedanię Gdańsk. Spotkanie rozstrzygnęło się w dogrywce, w której gospodarze zdobyli dwie bramki.

Grom Nowy Staw - Gedania Gdańsk w półfinale wojewódzkiego PP

W półfinale wojewódzkiego PP w Nowym Stawie w pierwszej połowie do momentu, gdy padła pierwsza bramka, trzecioligowa Gedania prowadziła grę, a Grom, czwarty zespół IV ligi, przyczaił się w obronie. W 12 i 17 minucie Dawid Leleń, bramkarz i pierwszy trener nowostawian, wykazał się refleksem po strzałach gedanistów z bliskiej odległości i uchronił swoją drużynę przed stratą gola. W 25 minucie grającemu szkoleniowcowi zabrakło trochę szczęścia przy interwencji. Po uderzeniu Bartosza Borkowskiego zza pola karnego piłka odbiła się na nierówności boiska i nieco zmieniła tor lotu, bramkarz Gromu zdołał ją odbić przed siebie, ale z „prezentu” skorzystał Bartosz Zalewski.

Piłka była dość niewygodna, odbiła się tuż przede mną. Niestety, zawodnik drużyny przeciwnej wykorzystał tę sytuację. Zdarza się, ale cieszę się, że chłopaki w dalszej części meczu zdobyli trzy bramki - mówi Dawid Leleń.

Wraz z objęciem prowadzenia skończył się okres dominacji trzecioligowca, gra stawała się coraz bardziej wyrównana, a w 39 minucie gospodarze byli bliscy wyrównania, ale Fabian Urbański z pola karnego uderzył nad poprzeczką. Potem jeszcze w ostatniej akcji pierwszej połowy niewiele brakowało, żeby w zamieszaniu pod bramką Gromu to Gedania podwyższyła wynik. Miejscowym upiekło się, a po przerwie to oni, grając z wiatrem, ruszyli mocno do ataku i na tyle przejęli inicjatywę, że to ich można uznać za lepszy zespół w dalszej części spotkania.

- W przerwie skorygowaliśmy pewne rzeczy i Gedania na dobrą sprawę od drugiej połowy i przez całą dogrywkę, chociaż stworzyła sobie jakieś sytuacje, to o ile się nie mylę, nie oddała już celnego strzału. To też dużo mówi o tym, jak bardzo dobrze taktycznie byliśmy przygotowani - ocenia trener Gromu.

Gospodarze wyrównali w 51 minucie. Urbański pobiegł z piłką prawym skrzydłem, złamał akcję w kierunku środka pola karnego i uderzył płasko i lekko z około 11 metrów. Po drodze jeszcze Łukasz Kopka przepuścił piłkę między nogami, czym zmylił bramkarza gości.

CZYTAJ TEŻ: Grom Nowy Staw awansował do kolejnej rundy wojewódzkiego Pucharu Polski

Jak równy z równym. Grom odwrócił losy meczu z Gedanią

W zasadniczym czasie już więcej goli nie padło, więc sędzia zarządził dogrywkę. Fizycznie trudy meczu lepiej wytrzymali piłkarze Gromu.

Przed dogrywką powiedziałem chłopakom, że już jestem z nich dumny, że udało się odrobić stratę bramkową z drużyną trzecioligową, która gra naprawdę bardzo ładną piłkę i widać u nich rzeczy powtarzalne. W dogrywce strzeliliśmy kolejne dwie bramki, a mogliśmy jeszcze dołożyć, gdybyśmy lepiej kontrowali - mówi Dawid Leleń.

W 110 minucie przed polem karnym Gedanii Mateusz Borowski odebrał piłkę stoperowi Krzysztofowi Bąkowi, następnie przejął ją Kopka i zza „szesnastki” uderzył przy słupku na 2:1. Ten sam strzelec powiększył swój dorobek w drugiej połowie dogrywki. W 116 minucie wykończył akcję, którą sam zapoczątkował. Ze środkowej strefy boiska podał na skrzydło do Urbańskiego, ten przerzucił piłkę na lewą stronę pola karnego do Borowskiego, a on zagrał do Kopki, który w międzyczasie, podążając za akcją, znalazł się przed polem bramkowym i w sytuacji sam na sam z bramkarzem dobił gedanistów.

- Na odprawie przed meczem z Gedanią powiedziałem, że to jest takie podsumowanie mojej rocznej pracy jako trenera, gdzie widać gołym okiem, że drużyna zrobiła ogromny progres, jeśli chodzi o granie, umiejętności indywidualne, więc chciałbym dzisiaj pochwalić wszystkich. Także tych, którzy nie grali, bo każdy z chłopaków robi progres. Widać, że idziemy do przodu - powiedział po meczu Dawid Leleń. - Kibice mogą być zadowoleni z tego, jak się prezentujemy na boisku. Zagraliśmy jak równy z równym z drużyną trzecioligową. Nie było widać różnicy poziomu rozgrywkowego, więc to dużo mówi, jaką drogę przeszliśmy przez ostatni rok. Dziękuję chłopakom za ich postawę i dziękuję kibicom, że mieliśmy dzisiaj tak liczne wsparcie.

Wojewódzki Puchar Polski. Grom Nowy Staw - Gedania 3:1 (0:1, 1:1)

  • 0:1 Bartosz Zalewski (25)
  • 1:1 Fabian Urbański (51)
  • 2:1 Łukasz Kopka (100)
  • 3:1 Łukasz Kopka (116)

Grom: Leleń – Błażek, Bany, Panek, Dusza (70 Jaryczewski) – Mielnik (65 Polański), Kopka, Głodek (84 Zieliński), Hołtyn, Urbański – Borowski (120 Wolff).

Gedania: Machola – Stawikowski, Manuszewski, Flis – Waliszewski (106 Adamik), Sumiński, Gorwa (88 Bąk), Zalewski, Niewiadomski – Borkowski (63 Żukowski), Sosnowski.

Zwycięstwo dało drużynie z Nowego Stawu przepustkę do finału wojewódzkiego Pucharu Polski, w którym 30 maja o godz. 17 na Stadionie Miejskim przy ul. Toruńskiej w Malborku zmierzą się z czwartoligową Spartą Sycewice (wygrała w półfinale 2:1 z Wierzycą Pelplin). Od 2017 roku będzie to trzeci finał Gromu. Do tej pory dwukrotnie przegrywał (za każdym razem z Gryfem Słupsk), więc nadarza się okazja, by wcielić w życie powiedzenie „Do trzech razy sztuka”.

- Przed meczem z Gedanią mówiłem chłopakom, że aspekt sportowy jest naprawdę niesamowity. Jedno to, że będziemy grali w finale i chcemy przełamać się, wygrać i zapisać się w historii naszego klubu, dać dużo radości społeczności nowostawskiej. Ale też mamy z tyłu głowy to, że chcemy wygrać puchar wojewódzki po to, by w sierpniu, kiedy jest pierwsza runda etapu centralnego, zagrać najlepiej z zespołem z ekstraklasy. To jest po prostu nasze marzenie, żeby tak się losowanie ułożyło, żeby jakaś drużyna ekstraklasowa przyjechała do Nowego Stawu, żeby był to ciekawy i atrakcyjny mecz dla nas, a przede wszystkim dla kibiców - mówi Dawid Leleń.

Przy piłce Łukasz Kopka - zdobywca dwóch bramek dla Gromu w meczu pucharowym z Gedanią.Radosław Konczyński

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Roland Garros - czy Świątek uźwignie presję?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na malbork.naszemiasto.pl Nasze Miasto