IV liga. Grom Nowy Staw odprawił z kwitkiem Anioły Garczegorze. Zasłużone zwycięstwo

Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Po dobrym meczu Grom dopisał sobie w sobotę (7 listopada) trzy punkty. Drużyna z Nowego Stawu pokonała 4:2 Anioły Garczegorze, które w tym sezonie zaliczają się do czołówki IV ligi.

Bardzo szybko, bo już w 5 minucie nowostawianie objęli prowadzenie po stałym fragmencie gry. Dawid Karczewski mocno podkręcił piłkę z rzutu rożnego, a bramkarz gości interweniował tak niefortunnie, że zbił ją za linię bramkową. Właściwie równie dobrze można by to trafienie zaliczyć na jego konto.
Kilka minut później Anioły wyrównały po ładnej akcji prawym skrzydłem, dośrodkowaniu i strzale głową przy samym słupku. Jakub Knut był bez szans.

W 21 minucie przyjezdni znów pomylili się w obronie. Tym razem po dośrodkowaniu z rzutu rożnego jeden z zawodników... uprzedził swojego bramkarza, który prawdopodobnie złapałby piłkę, a tak wylądowała pod nogami Jakuba Jędrzejewskiego. Młody pomocnik Gromu z kilku metrów wpakował ją pod poprzeczkę.

Do końca pierwszej połowy gra była wyrównana, trudno byłoby wskazać lepszy zespół, ale tuż przed przerwą goście mieli okazję do doprowadzenia do remisu. Po strzale z rzutu wolnego, na szczęście, refleksem wykazał się Knut.

W drugiej części spotkania nowostawianie uważnie pilnowali tyłów, ale szukali też możliwości podwyższenia wyniku. Nie minęło 10 minut po przerwie, a sztuka ta udała się po dośrodkowaniu i strzale głową Krystiana Kielara. Czwarty gol to duża zasługa Mateusza Włodarczyka, który popędził lewą stroną, wbiegł w pole karne i wyłożył piłkę na długi słupek Adrianowi Suchcickiemu, a 15-latek wypożyczony z akademii Lechii Gdańsk nie zmarnował szansy na swoją pierwszą bramkę w IV lidze.
Goście już w doliczonym czasie gry zmniejszyli rozmiary porażki.

Generalnie zrobiliśmy swoje. Dobrze się ustawiliśmy, zrealizowaliśmy założenia taktyczne, a ja bardzo się cieszę, że zdobywamy bramki po sytuacjach, które ćwiczymy w ciągu tygodnia. Trzy bramki padły po stałych fragmentach - komentuje Grzegorz Obiała, trener Gromu.

Grom Nowy Staw - Anioły Garczegorze 4:2 (2:1)

  • 1:0 Dawid Karczewski (5)
  • 1:1 (11)
  • 2:1 Jakub Jędrzejewski (21)
  • 3:1 Krystian Kielar (54)
  • 4:1 Adrian Suchcicki (80)
  • 4:2 (90+1)

Grom: Knut - Ziewiec, Kielar, Danielak, Rapińczuk (90 Orłowski) - Michalski (74 Galeniewski), Karczewski (83 Jaworski), Jędrzejewski, Jagiełło, Karwat (63 Suchcicki) - Włodarczyk (89 Misarko).

W 16 kolejce nowostawianie znów zagrają u siebie. 11 listopada o godz. 13 podejmą Powiśle Dzierzgoń.

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie