Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Miasto ma dokument, który wskazuje najważniejsze trendy i kierunki rozwoju Malborka. Mniej mieszkańców, więcej zieleni

Anna Szade
Anna Szade
Mało optymistyczne są prognozy dotyczące liczby ludności Malborka, która cały czas będzie spadała.
Mało optymistyczne są prognozy dotyczące liczby ludności Malborka, która cały czas będzie spadała. Radosław Konczyński
To nie literatura science fiction, choć pokazuje Malbork w przyszłości. W projekcie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania widać, jak miasto może wyglądać w latach 50. z punktu widzenia planowania przestrzennego. Główne kierunki zostaną przestawione i omówione we wtorek (12 września) o godz. 15 podczas dyskusji publicznej, która odbędzie się w Urzędzie Miasta.

Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania dla Malborka. We wtorek dyskusja nad projektem

Przygotowanie projektu studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Malborka zajęło sporo czasu. Radni przyjęli uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia dokumentu w październiku 2020 r. Tymczasem wypracowany kształt tej wizji dla miasta ujrzał światło dzienne w sierpniu 2023 r.

Obowiązujące studium zostało uchwalone w marcu 1996 r. Z czasem stało się niedostatecznie aktualne i odbiegające od aktualnych potrzeb miasta.

To przełomowy moment. Zdecydowaliśmy się na przygotowanie nowego studium, mimo że znowelizowana ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym weszła w życie i wywraca nieco dokumenty do góry nogami - przyznaje Katarzyna Kostrzewa - Rzoska, naczelnik Wydziału Rozwoju i Gospodarki Przestrzennej w Urzędzie Miasta Malborka.

Wspomniana zmiana ustawy przewiduje, że docelowo to plan ogólny zastąpi studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy. W przeciwieństwie do studium, będzie on aktem prawa miejscowego. Jego ustalenia dadzą podstawę do uchwalania planów miejscowych oraz wydawania decyzji o warunkach zabudowy.
- Chcemy zyskać na czasie, bo plan ogólny trzeba przyjąć do końca 2025 r. a my chcemy popracować nad zmianami naszych miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Jeśli studium zostanie uchwalone, przystąpilibyśmy dynamicznie do zmiany planów na podstawie nowego studium. Mamy takie miejsca, które są z różnych powodów zablokowane, a funkcje zapisane w planach już nie zostaną zrealizowane - tłumaczy Katarzyna Kostrzewa - Rzoska.

Dyskusja publiczna nad dokumentem, którą poprzedzi jego pełna prezentacja projektu studium i możliwością zadawania pytań, zaplanowana jest na wtorek (12 września) na godz. 15 w Urzędzie Miasta Malborka. Już teraz można zapoznać się z tym, co przygotował projektant na stronie internetowej magistratu.

Co wynika ze studium? Jak będzie wyglądał Malbork?

Na pewno miastu nie służy spadająca liczba mieszkańców. Nie jest to, oczywiście, czynnik prorozwojowy. Oficjalne dane demograficzne wskazują, że spadkowy trend się utrzyma. Z prognozy demograficznej wynika, że w 2052 r., uwzględniając tendencje z poprzednich lat, liczba ludności może wynosić 34 445 osób, co oznacza, że przez trzy dekady ubędzie 3580 osób. Młodzi wybierają, i pewnie wybierać będą, ośrodki wojewódzkie, ale obserwuje się również „rozlewanie” zabudowy na gminy ościenne.

Obecny malborski włodarz do lecącej w dół krzywej liczby ludności podchodzi ze stoickim spokojem.
- W całym kraju mamy najmniej urodzeń w historii - słyszymy od Marka Charzewskiego, burmistrza Malborka.

Nie widzi też nic złego w tym, że wielu mieszkańców buduje domy tuż za granicą miasta. Wyprowadzają się, płacą podatki u sąsiadów, a nadal korzystają z miejskich usług, na które zrzucają się malborczycy.

Pamiętajmy, że korzystają z różnych miejsc, także prowadzonych przez malborskich przedsiębiorców, więc to też jest ich klient. Lepiej więc, jak odpływają na teren gminy, niż mieliby osiedlać się dużo dalej od Malborka - uważa Marek Charzewski.

Jego zdaniem ten trend się utrzyma, bo miasto nie jest z „gumy”.
- Mamy ograniczone tereny, niedługo może okazać się, że będzie koniec gruntów nawet pod zabudowę jednorodzinną - zapowiada burmistrz.

CZYTAJ TEŻ: Tak ma wyglądać nowe osiedle w centrum Malborka. Zobacz wizualizacje

Malejąca liczba mieszkańców przekłada się na prognozy dotyczące mieszkań. Za 30 lat średnia wielkość mieszkania może wynieść 64,92 m kw., natomiast jedno mieszkanie zamieszkiwać będzie średnio 1,59 osoby. Dla porównania, w roku 2000 wyniosła 62,07 m kw., a w 2020 - 62,75 m kw.
Autorzy projektu studium z Biura Architektoniczno-Urbanistycznego „BDK” s.c. w Olsztynie przygotowali bilans terenów przeznaczonych pod zabudowę, na które będzie zapotrzebowanie do roku 2052.

- Mając na uwadze uwarunkowania przyrodnicze, kulturowe, komunikacyjne i zasadę zrównoważonego rozwoju, w kierunkach zagospodarowania przestrzennego miasta Malborka wyznaczono ok. 230 ha terenów pod zabudowę mieszkaniową z usługami towarzyszącymi, ok. 5,5 ha pod zabudowę usługową oraz ok. 45 ha pod zabudowę produkcyjno-usługową - czytamy w projekcie studium.

Wiatru w żagle rozwoju gospodarczego zawsze będzie dodawał unikalny na skalę światową zamek, stanowiący o dużej atrakcyjności turystycznej miasta. A w związku z tym, można spodziewać się rozwoju usług związanych z obsługą gości. Dobrą perspektywę daje też wysoko rozwinięty i ciągle rozwijany przemysł: spożywczy, drzewny i budowlany.

Nekropolia z funkcją parkową. Potrzebny zupełnie nowy cmentarz

Dużą wagę przykłada się do tzw. zieleni urządzonej, która ma służyć ludziom, stając się miejscami wypoczynku i rekreacji. W tym kontekście może nie dziwić fakt, że autorzy studium sugerują, by funkcję zmienił cmentarz przy ul. Jagiellońskiej. Ostatni pochówek miał tam miejsce w 1961 r. Urbaniści zaproponowali, by pełnił on funkcję parkową, z zachowaniem istniejących nagrobków. Nekropolia ma wartość kulturową i jest objęta ochroną konserwatorską, więc nie byłoby tam zbytniej ingerencji, a ewentualne prace adaptacyjne i tak uwzględniałyby zachowanie układu alejek, zieleni wysokiej oraz zabudowy cmentarnej.

Opublikowany projekt dokumentu przewiduje również rezerwę gruntów na zupełnie nowy cmentarz. Od lat mówi się, że obecne miejsce pochówków kiedyś się zapełni. Mowa jest o 25-30 latach.

Ta nowa lokalizacja znajduje się na terenach należących dzisiaj do Skarbu Państwa - informuje Jan Tadeusz Wilk, wiceburmistrz Malborka.

W studium mowa jest również o drogach, przy czym autorzy dokumentu mówią też o wadach istniejącego układu drogowego, za główną uznając brak obwodnic zewnętrznych. Jej pojawienie się może wpłynąć na komfort jazdy po mieście.

Z uwagi na trwające prace na szczeblu krajowym nad koncepcją obwodnicy Malborka w ciągu drogi nr 22, kluczowe jest dla rozwoju i mieszkańców, aby lobbować za wariantem omijającym miasto od strony południowej. Po pierwsze, wariant północny rozwiąże jedynie problem tranzytu w centrum miasta, ale również może przyczynić się do zmniejszenia liczby turystów w mieście. Natomiast wariant południowy oprócz wyprowadzenia ruchu tranzytowego będzie znaczącym impulsem rozwojowym zarówno dla południowej części miasta, jak i dla gminy. Dodatkowo może stanowić alternatywne połączenie drogowe mieszkańców południowych osiedli do strefy przemysłowej zlokalizowanej w północno-wschodniej części miasta - czytamy w projekcie studium.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sukces Neuralink - pacjent steruje komputerem siłą myśli

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na malbork.naszemiasto.pl Nasze Miasto